15 grudnia
sobota
Niny, Celiny, Waleriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Rumunia: Beatyfikacja ks. Włodzimierza Ghiki

Ocena: 0
2688
Ta beatyfikacja "powinna być postrzegana jako prorocki znak pojednania i pokoju" – powiedział w sobotę w Bukareszcie kard. Angelo Amato.
20130831 15:20
st, kg (KAI/SIR) / Bukareszt, mz
 
Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przewodniczył uroczystości wyniesienia do chwały ołtarzy ks. Włodzimierza (Vladimira) Ghiki – rumuńskiego arystokraty, kapłana i męczennika reżimu komunistycznego. W Eucharystii uczestniczyło ponad stu księży, około dwudziestu biskupów, w tym arcybiskup Paryża, kard. André Vingt-Trois, przedstawiciele dominującego w tym kraju Kościoła prawosławnego oraz władz państwowych.

Kard. Amato nawiązał do słów orędzia skierowanego przez Sługę Bożego, papieża Piusa XII do Kościoła i narodu rumuńskiego w 1952 roku: "pragniemy ucałować łańcuchy tych, którzy niesprawiedliwie uwięzieni, płaczą i są uciskani ze względu na ataki wobec religii, z powodu zniszczenia świętych instytucji, z powodu zbawienia wiecznego zbawienia swego ludu".

Kardynał przypomniał, że wiek XX został nazwany wiekiem męczenników. Na całym świecie przeciwko chrześcijanom wyzwolone zostały siły zła. Wskazał na prześladowania katolików w Meksyku w latach dwudziestych, w Hiszpanii w latach trzydziestych, zagłady hitlerowskiej i komunistycznego Holokaustu. Także Rumunia przeżywała swoją kalwarię, udrękę tego co historycy określili jako jedno z najstraszliwszych prześladowań na świecie. Wskazał na jawiącą się w tej tragedii postać ks. Włodzimierza Ghiki, którego dziadek, książę Grzegorz V był w latach 1849-56 ostatnim władcą Mołdawii przed powstaniem Rumunii. Przekonany, że bycie katolikiem oznacza stawanie się jeszcze bardziej prawosławnym, jako młody człowiek przeszedł na katolicyzm, zachowując przez całe swe życie poświęcenie dla spraw wiary katolickiej.

Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wskazał, na trzy aspekty "miłości duszpasterskiej" nowego błogosławionego. Po pierwsze marzył o jedności Kościoła. Dla niego Wschód i Zachód były dwoma płucami jednego Kościoła Chrystusowego. Krzewił on ekumenizm dzieł, postrzegając w działalności charytatywnej miejsce szlachetnego współzawodnictwa wszystkich chrześcijan. Ponadto dostrzegał on w męczeństwie milionów chrześcijan prawosławnych prześladowanych szczególnie w Rosji i Europie Wschodniej przez reżimy komunistyczne gwarancję prawdziwego zmartwychwstania, które w logice tajemnicy paschalnej, powinno doprowadzić do odnalezienia jedności. Drugi aspekt wskazany przez kard. Amato to jego konkretne zaangażowanie na rzecz uchodźców, ofiar wojny, chorych. Wywarł wpływ u władz, aby zapobiec deportacji wielu Żydów do obozów zagłady. Podczas straszliwego głodu 1946 roku był w stanie ubiegać się, za pośrednictwem nuncjusza Geralda O`Hary o pomoc Stanów Zjednoczonych, kierując ją również do klasztorów prawosławnych Mołdawii. Następnie wskazał na trzeci aspekt - udręczenie i śmierć zadane przez reżim komunistyczny.

Kard. Angelo Amato podkreślił, że beatyfikacja ks. Włodzimierza Ghiki ma ogromne znaczenie w wymiarze Kościoła powszechnego. Powinna być ona postrzegana jako prorocki znak pojednania i pokoju, jako wspomnienie bolesnej przeszłości, która nigdy nie może się powtórzyć oraz gotowość budowania przyszłości naznaczonej nadzieją, braterską jednością, wolnością i radością. Dodał, że wspomnienie liturgiczne nowego błogosławionego będzie obchodzone 16 maja.

Na zakończenie uroczystości przewodniczący rumuńskiego episkopatu, abp Ioan Robu podziękował Papieżowi Franciszkowi za wspaniały dar dla Kościoła katolickiego w Rumunii. Z aplauzem przyjęto ponadto słowa kardynała André Vingt-Trois, arcybiskupa Paryża, gdzie nowy błogosławiony został wyświęcony na kapłana w 1923 roku i gdzie świadczył swe chrześcijańskie miłosierdzie. Dziś popołudniu odbędzie się greckokatolicka liturgia dziękczynna, natomiast jutro dziękczynienie składać będzie Kościół łaciński.

Włodzimierz (Vladimir) Ghika (lub Ghica, według niektórych nowszych zapisów) urodził się 25 grudnia 1873 w Konstantynopolu (Stambule) w prawosławnej rodzinie książęcej. Jego ojciec – Jan był wówczas ministrem pełnomocnym, reprezentującym Rumunię na dworze tureckim, wcześniej zaś pełnił różne funkcje ministerialne w swoim kraju, matka Alexandrina – z domu Moret de Blarenberg – pochodziła ze szlachty francuskiej. Jego dziadek książę Grzegorz V był w latach 1849-56 ostatnim władcą Mołdawii przed powstaniem Rumunii. Przyszły kapłan miał czterech braci i siostrę.

W 1878 rodzina przeniosła się do Tuluzy we Francji, aby zapewnić dzieciom odpowiednie nauczanie i wychowanie. W 1895 Vladimir uzyskał dyplom z dziedziny prawa, po czym rozpoczął studia w Wolnej Szkole Nauk Politycznych w Paryżu, uczęszczając jednocześnie na wykłady z medycyny, botaniki, sztuki, literatury, filozofii i historii. Niebawem jednak przerwał naukę, gdyż zachorował na serce i musiał wrócić do Rumunii.

Gdy stan jego zdrowia poprawił się, wyjechał na dalsze studia na wydziale filozofii i teologii w Kolegium Dominikańskim św. Tomasza w Rzymie (obecnie Papieski Uniwersytet św. Tomasza z Akwinu), uzyskując tam w 1898 doktorat z teologii i licencjat z filozofii. W tym czasie bardzo pogłębił swe życie duchowe, czując się coraz bardziej katolikiem. Uważał bowiem, że nie da się osiągnąć jedności Kościoła, o którą modlił się Jezus i której on sam bardzo pragnął, bez uznania prymatu biskupa Rzymu i powrotu na łono Kościoła katolickiego. Ostatecznie sam przeszedł na katolicyzm 15 kwietnia 1902.

Wtedy też zapragnął zostać kapłanem (lub zakonnikiem), ale Pius X, który znał go osobiście, odwiódł go od tego zamiaru, przynajmniej na jakiś czas, gdyż – jak mówił – miał dla niego zadania jako dla świeckiego. Uważał bowiem, że jako świecki i dzięki swym kontaktom w „wielkim świecie” Ghika łatwiej będzie mógł dotrzeć do różnych środowisk niekatolickich i ewentualnie nawrócić ich na wiarę łacińską. Tym samym rumuński arystokrata, na długo przez Soborem Watykańskim II, stał się jednym z pionierów apostolstwa świeckich.

W 1904 przebywał w Salonikach i tam zaczął opiekować się chorymi oraz nawiązał kontakt z siostrami miłosierdzia. Gdy po pewnym czasie wrócił do Rumunii, sprowadził je do Bukaresztu i otworzył tam pierwszą bezpłatną klinikę, nazwaną Mariae Bethlehem, duży szpital i sanatorium pw. św. Wincentego a Paulo, pierwsze pogotowie ratunkowe, stając się w ten sposób twórcą katolickich dzieł miłosierdzia w swym kraju.

Wybuch I wojny światowej zastał go krążącego między Paryżem a Rzymem i służącego rannym, chorym i innym potrzebującym: ofiarom zarówno tego wielkiego konfliktu zbrojnego, jak i strasznego trzęsienia ziemi, które 13 stycznia 1915 nawiedziło Avezzano w środkowych Włoszech. W Paryżu bronił też interesów Francji w środowiskach świeckich i kościelnych, przyczyniając się w wielkim stopniu do przywrócenia stosunków dyplomatycznych między tym krajem a Stolicą Apostolską. W uznaniu tych zasług 4 października 1921 otrzymał Legię Honorową.

W latach 1920-22 działał skutecznie na rzecz odrodzenia się uniwersytetu katolickiego w Louvain, którego biblioteka została całkowicie zniszczona w czasie niedawno zakończonej wojny.

Przy całej swej aktywności na wielu polach świeckich V. Ghika nigdy nie porzucił myśli o kapłaństwie i w końcu 7 października 1923, w wieku prawie 50 lat, mając na to błogosławieństwo Piusa XI, przyjął w kaplicy księży misjonarzy (lazarystów) w Paryżu święcenia kapłańskie z rąk kard. Louisa-Ernesta Duboisa. Jako pierwszy kapłan rumuński uzyskał zgodę na sprawowanie liturgii w obrządkach łacińskim i bizantyjskim.

Posługę duszpasterską rozpoczął w stołecznym kościele dla cudzoziemców (obecnie kościół św. Ignacego) i z tego powodu, a także dzięki swej pozycji w Europie stykał się z wieloma ważnymi osobistościami, łącznie z papieżem (w Watykanie) i głowami koronowanymi, pisarzami, filozofami itp. Byli wśród nich m.in. pisarze katoliccy Jacques Maritain, Paul Claudel, Francis James. Niebawem zamieszkał w podparyskiej ubogiej dzielnicy Villejuif, zwanej „czerwoną”, w której była tylko mała kaplica z Najświętszym Sakramentem. Mimo swych arystokratycznych korzeni żył bardzo skromnie, wręcz biednie, a przy tym stale pomagał innym, troszcząc się jednocześnie o życie duchowe swych parafian. W efekcie bardzo ożywił życie religijne na tym terenie, doprowadzając do wielu nawróceń.

Od 1927 był członkiem Komitetu Kierowniczego Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych, a gdy 13 maja 1931 Pius XI mianował go protonotariuszem apostolskim, jeszcze bardziej wzmocniło to jego pozycję w Kościele. Dużo podróżował po świecie, pełniąc różne ważne misje powierzane mu przez papieża i Stolicę Apostolską. Odwiedzał wspólnoty kościelne w Europie, obu Amerykach, Azji i Oceanii. W Tokio był obecny przy zakładaniu tam pierwszego klasztoru karmelitańskiego.

Gdy we wrześniu 1939 wybuchła II wojna światowa, ks. Ghika znajdował się w Rumunii i pozostał tam za zgodą arcybiskupa Paryża kard. Emmanuela Suharda (któremu formalnie podlegał). Organizował pomoc dla uchodźców, chorych, więźniów, ofiar bombardowań. Jako birytualista pozostawał w bliskich kontaktach z Kościołem greckokatolickim, którego kleryków nauczał i prowadził duchowo. Spowiadał i odprawiał Msze w więzieniu kobiecym.

Po zakończeniu wojny i dojściu do władzy komunistów mógł opuścić kraj, do czego namawiał go zresztą także obalony przez nich i skazany na wygnanie król Michał. Postanowił jednak pozostać, aby pomagać swym cierpiącym rodakom i wiernym. Mimo słabego zdrowia był bardzo aktywny i starał się, jak mógł, podnosić ich na duchu. Po kilku latach w miarę normalnego działania został 18 listopada 1952 aresztowany za to, że odmówił zerwania łączności z papieżem i współpracy z narzuconym reżymem. Doświadczył ponad 80 przesłuchań nocnych, połączonych z biciem i torturami, po czym po spreparowanym procesie skazano go na 3 lata ciężkiego więzienia w forcie w mieście Jilava pod Bukaresztem. Za kratami, choć sam schorowany, zwłaszcza w morderczych warunkach więziennych, dużo się modlił, pocieszał innych i – jak później wspominał jeden ze współwięźniów – „czuł się wolny, gdyż wypełniał wolę Bożą”. Zmarł z wycieńczenia 16 maja 1954.

Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2002 r. w Bukareszcie. 27 marca tego roku papież Franciszek zezwolił na beatyfikację sługi Bożego z Rumunii.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -