20 października
piątek
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pustelnia na Kalatówkach

Ocena: 5
336

Są porównywane do Porcjunkuli św. Franciszka z Asyżu. Wszystko tu jest jak relikwia św. brata Alberta, który niżej wybudował pustelnię dla sióstr, na szczycie pustelnię dla braci.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Opiekun najuboższych, mistyk, utalentowany malarz był też świetnym organizatorem i wynalazcą. Można się o tym przekonać w Pustelni Brata Alberta na Kalatówkach, gdzie stoi pustelnia, którą zbudował, i cudowny krzyż, z którego Chrystus miał przemawiać do świętego. Są także przedmioty codziennego użytku, jak wykonany przez brata Alberta telefon zapewniający łączność w albertyńskiej rodzinie.

Kalatówki licznie odwiedzane są przez turystów i pielgrzymów.

– Zawsze było to miejsce szczególne. Przychodziłem tu od dziecka z rodzicami, przynajmniej raz w sezonie bywaliśmy na Kalatówkach. I przychodziłem później, zanim zostałem pracownikiem Tatrzańskiego Parku Narodowego. To moje specjalne miejsce, w którym jest spokój, cisza, dobry nastrój do modlitwy. Wzrastałem w takim klimacie – mówi Stanisław Wierzbanowski, podleśniczy Leśnictwa Kuźnice.

 

Ubóstwo i telefon

W obchodzonym Roku św. Brata Alberta ruch na Kalatówkach jest wzmożony. – Dziennie potrafi przyjść 600 osób – mówi s. Antonina, przełożona domu.

Jak u podnóża Tatr znaleźli się albertyni, którzy przecież prowadzili krakowskie przytułki dla najuboższych?

– Święty brat Rafał Kalinowski podsunął bratu Albertowi myśl, żeby wybudować pustelnię dla braci i sióstr, by mogli odpocząć po ciężkiej pracy, nabrać sił dla ciała i dla ducha na dalszą pracę – opowiada s. Aleksandra, albertynka z Kalatówek. Chodziło także o względy zdrowotne. Bracia i siostry, pracując wśród bezdomnych, zapadali na gruźlicę, a tutejszy mikroklimat był idealny na podratowanie zdrowia. – Brat Albert mówił, że jeśli zabraknie domów pustelniczych, to nie będzie można prowadzić przytulisk dla ubogich, bo zabraknie też u braci i sióstr wytrwałości i sił do ich obsługi – mówi s. Aleksandra.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 33 (619), 13 sierpnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 23 sierpnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -