9 sierpnia
wtorek
Romana, Ryszarda, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przewodnik po trudnych czasach

Ocena: 0
361

U podstaw wszystkich działań podejmowanych przez księdza Woźniaka leżało przekonanie, że dobro Ojczyzny, dobro ludzi można zbudować poprzez wiarę i wykształcenie młodego pokolenia. Stąd organizowanie jeszcze w 1916 r. Kółek Żywego Różańca dla młodzieży, by odmawiała różaniec w celu uproszenia pokoju, czy założenie w roku 1918 kółka młodzieżowego, gdzie spędzano czas na (…) kształceniu nowych Polaków, co wynikało z tego, że bardzośmy się rozpolitykowali. Po dwa razy na tydzień są wiece na temat wyborów do sejmu (…) Mało tu jeszcze ta szara rzesza zdaje sobie sprawę, co to jest Polska i z obowiązków względem niej. Ale nadzieje w młodym pokoleniu.

W 1920 r. ksiądz Michał Woźniak został proboszczem w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Kamionnie k. Łochowa (obecnie powiat węgrowski):

6 października 1920 r. Wyprawiłem rzeczy dwoma wagonami, gdyż zamówiony jeden nie wystarczał, bo oprócz rzeczy martwych był koń i krowa oraz troszkę drobiu, przy tym pojechały dwie służące, dwóch parafian z Kamionny, co przyjechali tu pomagać przy pakowaniu i tutejszy kościelny Felek. Przewóz tych dwóch wagonów z Żyrardowa do Łochowa 100 kilometrów kosztuje 3500 marek.

Pod jego kierunkiem zdołano odbudować piękny parafialny kościół neogotycki, zniszczony w dużej części w 1915 r. przez wojska rosyjskie.

Z osobistej inicjatywy papieża Piusa XI, który poznał go jako nuncjusz, w 1922 r. ks. Woźniak otrzymał godność prałata.

W 1923 r. objął probostwo w parafii Św. Wawrzyńca w Kutnie (otrzymał również tytuł dziekana kutnowskiego). W pracy duszpasterskiej odznaczał się szczególną czcią do Serca Jezusowego i św. Jana Bosko, założyciela zgromadzenia salezjanów. Chcąc realizować ideały salezjańskie, w głównej mierze wobec młodzieży, sprowadził przedstawicieli tego zakonu do Kutna. Uważał, że młodzież wykształcona, nauczona zawodów, przyczyni się do rozwoju miasta, a ludzie staną się lepsi. Doprowadził do utworzenia ośrodka salezjańskiego na terenie swojej parafii – Gnojno Parcele (dzisiaj Woźniaków). By przystosować odpowiedni majątek, podarowany przez miejscowego dziedzica Adama Zawadzkiego – 7 ha gruntu z parterowym pałacem w stanie surowym, małym budynkiem mieszkalnym, spichlerzem, stodołą, oborami – przekazał salezjanom cały majątek osobisty (160 tys. zł). Dzięki temu w 1938 r. powstała szkoła i kaplica – ostatnia placówka salezjańska otwarta w II Rzeczypospolitej.

Ponadto dzięki naszemu bohaterowi w Kutnie rozwinęła działalność Akcja Katolicka. Do prowadzenia ochronek i sierocińca dla dzieci sprowadził siostry ze Zgromadzenia Franciszkanek Rodziny Maryi oraz siostry albertynki do opieki nad chorymi i biednymi (w tym drugim przypadku wsparł całą akcję własnymi funduszami).

Ks. Woźniak był w bardzo dobrych relacjach z siostrami Matki Bożej Miłosierdzia. Odbywał osobiste rekolekcje w ich klasztorze w Derdach (powiat piaseczyński, Gmina Lesznowola), w czasie, gdy przebywał tam jego duchowy przewodnik z dzieciństwa ks. Wincenty Kuderko (proboszcz parafii pęcickiej w latach 1888-1901). Dodatkowo pomagał siostrom w budowie kościoła w Walendowie (powiat pruszkowski, Gmina Nadarzyn), na którego konsekracji głosił kazanie mimo obecności dwóch biskupów.

Nigdy nie ukrywał swoich narodowych poglądów. W czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej w roku 1933 dużo czasu spędził na rozmowach z pisarką Zofią Kossak-Szczucką², osobą o podobnych przekonaniach. Darzył szacunkiem Romana Dmowskiego.

Ze „Wspomnień”:

W pogrzebie jego nikt nie wziął z rządu udziału. Za to było prawie całe społeczeństwo i w dostojnej ciszy pochowano Dmowskiego na Bródnie. Jestem przekonany, że grób ten kryje Wielkiego Polaka i historia w przyszłości odda mu należną sprawiedliwość

Co zaś się tyczy Piłsudskiego, to uważał go za eksperymentatora, który wyprowadzi Polskę na manowce, wojsko polskie pod jego wodzą za bandę ignorantów i karierowiczów:

(…) zamyślili sprawić Komendantowi pogrzeb ponad królewski. Albo to Polska nie mocarstwo? Zaczęły się więc jęki przez radio. Chodzenie z trupem tu i tam. Aż w tryumfie zawieziono na Wawel. Bez serca, bo przeznaczono dla Wilna. Bez mózgu, bo zostawiono na Uniwersytecie Warszawskim. Ot, taka sobie megalomania (…) Dochodziło do tego, że pytano księży, czy Piłsudski już jest święty.

Pułk 37 w Kutnie (…) teraz wysłano w marcu [1939 r. – D.W.] do Wągrowca nad granicę niemiecką. Zamiast tam się ćwiczyć i stać istotnie na straży – to oficerowie ćwiczyli się w strzelaniu po pijanemu na wiwat albo i na postrach ludności, gdy nie okazywała entuzjazmu z ich „rycerskości”.

 I przyszła II wojna światowa. Początkowo wydawało się, że będzie to wojna nerwów – Polska nikogo się nie boi. Niestety okazało się, że żywioł niemiecki pała żądzą posiadania „przestrzeni życiowej”. Kutno stało się częścią tzw. bitwy nad Bzurą³. Lotnictwo niemieckie dokonywało bombardowań miasta, w którym obok mieszkańców znalazły się rzesze uchodźców. Wraz z wikariuszem, księdzem Michałem Oziębłowskim (…) udzielaliśmy rozgrzeszenia ciężej rannym i namaszczaliśmy na czole, jeśli było można. Nie mogliśmy nadążyć, bo nowych przywożono.

Kiedy wieczorem księża wracali na plebanię, byli prawie bez sił, a ich sutanny ociekały krwią. Zmęczeni bywali do tego stopnia, że ludzie, którzy ich widzieli po drodze, myśleli, iż kapłani także są ranni.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 sierpnia

Wtorek, XIX tydzień zwykły - święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, dziewicy i męczennicy, patronki Europy
 Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 25, 1-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter