18 sierpnia
sobota
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Problemy przed Soborem Wszechprawosławnym

Ocena: 0
738

Wszystkie Kościoły prawosławne chciały soboru, wszystkie powiedziały „tak”, gdy w styczniu zaprosił je patriarcha Bartłomiej – przypomniał metropolita Genadiusz (Zerwos).

2016-06-09 11:51
pb (KAI/SIR) / Rzym, mz
fot. Arian Zwegers via Foter.com / CC BY

Metropolita Włoch i Malty w ramach Patriarchatu Konstantynopola odniósł się do problemów związanych z Wielkim i Świętym Soborem Wszechprawosławnym, zaplanowanym na 19-26 czerwca na Krecie.

Dwa patriarchaty: bułgarski i antiocheński nie wyślą na to zgromadzenie swoich delegatów, zaś patriarchat gruziński zajmie stanowisko w tej sprawie 10 czerwca. Kościoły te wyraziły zastrzeżenia do niektórych dokumentów, jakie mają być przyjęte podczas soborowych obrad i wezwało do ich przełożenia na późniejszy termin, o co apelował także największy liczebnie Rosyjski Kościół Prawosławny.

Tymczasem metropolita Genadiusz podkreślił, że nadszedł czas pokazania światu jedności Kościoła prawosławnego, która jest darem i błogosławieństwem Bożym. Ludzkość przeżywa „tragiczne dni i głęboki kryzys”, dlatego „nie można trwać w milczeniu i zamknięciu każdy w swoim Kościele lokalnym”. – Powinniśmy wszyscy razem działać jako jeden Kościół. Jedność jest darem, z którego świat nas rozlicza. Ale musi być ona ukazana, znana i rozpoznana przez innych, a nie tylko stwierdzana teoretycznie lub obwieszczana przez profesorów uniwersyteckich. Musi mieć przełożenie na praktykę, na życie – stwierdził hierarcha.

Odnosząc się do możliwości, że sobór się nie odbędzie, przypomniał, że „wszyscy podpisali” dokumenty przygotowane na to zgromadzenie. – Wszyscy zgodzili się na odbycie tego soboru, kiedy w styczniu zaprosił ich Jego Świątobliwość patriarcha Bartłomiej. Wszyscy powiedzieli „tak” – zaznaczył metropolita Genadiusz.

Dodał, że „wszystkie sobory, także w czasach niepodzielonego Kościoła, musiały stawiać czoła problemom, a jednak zawsze się odbywały”. Zdarzało się, że „czasem nie jechał na nie papież i przysyłał swoich przedstawicieli, ale sobór zawsze się odbywał”. Od początku bywały więc problemy i nie wszyscy byli obecni.

– Prawdą jest, że istnieją trudności, ale powinniśmy odłożyć je na bok i patrzeć na człowieka i jego historię. Jedyną nadzieją na rozwiązanie problemów i kryzysów jest Chrystus. Nie ma innej odpowiedzi. Europa musi powrócić do swych korzeni chrześcijańskich. Wielką prawdą jest to, co mówi papież: "obudźcie się". Musimy się obudzić – zauważył prawosławny hierarcha.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI