24 stycznia
poniedziałek
Felicji, Franciszka, Rafała
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Portret na 1050-lecie

Ocena: 0
1706

Od Wojciecha do Faustyny

O tym, jak polskie duchowieństwo kształtowało i podtrzymywało tożsamość narodową rodaków, pisze Andrzej Datko z ISKK. Przypomina postaci ks. Piotra Skargi SJ, kanonika Mikołaja Kopernika, abp. Ignacego Krasickiego – i pokazuje bogatą ich działalność w służbie społecznej.

Ten sam autor przybliża sylwetki polskich świętych i błogosławionych: od św. Wojciecha i bł. Radzima Gaudentego, przez św. Stanisława ze Szczepanowa i bł. Wincentego Kadłubka, aż po św. Urszulę Ledóchowską, św. Maksymiliana Marię Kolbego, św. Faustynę i św. Jana Pawła II. Jak na pracownika instytutu statystycznego przystało, przybliża liczby: do 2014 r. zostało ogłoszonych 34 polskich świętych i 225 błogosławionych, w tym jeden papież, 15 biskupów, 62 księży, 99 zakonników, siedmiu braci zakonnych, pięciu alumnów, 40 sióstr zakonnych oraz 30 świeckich. W książce znajdziemy ich króciutkie biogramy.

– W porównaniu z Francją czy Włochami to nie tak znowu dużo – mówi Andrzej Datko – ale bez nich proces chrystianizacji byłby zdecydowanie powolniejszy – zaznacza, podkreślając rolę św. Wojciecha: – To on, na równi z Mieszkiem I, stoi u zarania polskiego chrześcijaństwa. Chrzest Mieszka I był ważny, ale bez św. Wojciecha, bez Gniezna nie przyniósłby takich rezultatów. Polskę stworzyły dwie siły: siła miecza Bolesława Chrobrego i siła ducha św. Wojciecha.

Ksiądz dr Wojciech Sadłoń SAC, dyrektor ISKK, przyznaje, że w publikacji najbardziej zaciekawił go rozdział o zakonach. – Misjonarzami w Polsce byli bernardyni. W XI w. przybyli tu cystersi, przywożąc ze sobą nowatorską technikę uprawy roli, sadownictwa czy rozwiązania architektoniczne. Mnie jednak zafrapowało to, jak szybko, i że dopiero w XIX w., zaczęły rozwijać się zakony żeńskie. Na początku XIX stulecia stanowiły one zaledwie 20 proc. wszystkich klasztorów, a sto lat później – już ponad 80 proc.


Do 2014 r. zostało ogłoszonych 34 polskich świętych i 225 błogosławionych, w tym: jeden papież, 15 biskupów, 62 księży, 99 zakonników, siedmiu braci zakonnych, pięciu alumnów, 40 sióstr zakonnych oraz 30 świeckich


W następnym rozdziale ten sam autor przybliża problematykę polskich sanktuariów. – Sanktuaria to kolejny przejaw świętości, to sakralizacja przestrzeni – mówi Andrzej Datko. – Pierwsze polskie sanktuarium powstało najprawdopodobniej w Dąbrówce Kościelnej, po objawieniach maryjnych w 1079 r. Zresztą maryjnych sanktuariów w Polsce mamy najwięcej – decydujący był tu wiek XVII, zwany stuleciem maryjnym – liczba takich sanktuariów wynosiła wtedy 1112! Powstało wówczas 60 proc. obecnych polskich sanktuariów, a mamy ich dziś 1050. Szczególne polskie sanktuarium na Jasnej Górze, mające rangę międzynarodową, odwiedza od 1989 r. 4-5 mln pielgrzymów rocznie. Sanktuarium licheńskie – nazywane bastionem religijności ludowej – nawiedza 2,5 mln osób rocznie.

Badacz zaznacza, że obok znanych sanktuariów, do których zaliczyć można także Kalwarię Zebrzydowską, Gniezno czy Piekary Śląskie, istnieje wiele sanktuariów diecezjalnych, dekanalnych i lokalnych. Szacuje się, że rocznie do swoich sanktuariów pielgrzymuje 8-10 mln wiernych, co stanowi o żywotności polskiej religijności.

 

Korzenie religijnosci

O religijności właśnie traktuje rozdział napisany przez ks. Sadłonia. – Badania w tym zakresie prowadzone są dopiero od XX w., dane z poprzednich epok są białą plamą – twierdzi dyrektor ISKK. – Można jednak wymienić wyraźne cechy tej religijności: początkowo składały się na nią posty, pielgrzymki, kult relikwii. W XIV w. było to kult maryjny, a w XIX w. – objawienia maryjne. Badania religijności pokazują, że ostatnie jej ożywienie miało miejsce w latach 80. XX w.

Jak pod kątem religijności różnią się poszczególne regiony Polski? – Istnieje prawidłowość: im wyższy poziom zakorzenienia społeczności na danym terenie, tym wyższa religijność, i na odwrót. Tym można tłumaczyć wyższy poziom religijności wschodniego pasa Polski.

Skalę działalności społecznej Kościoła pokazuje kolejny artykuł napisany przez ks. Sadłonia – od przybycia na nasze tereny w XVII w. bonifratrów, jako pierwszych organizatorów profesjonalnej opieki szpitalnej, aż po aktywność Caritas i parafialnych organizacji charytatywnych.

– W wieku XVIII instytucje kościelne były głównym, a czasem jedynym miejscem edukacji oraz opieki społecznej – mówi autor. – Działalność tę przytłumiły dopiero czasy komunizmu. Odradza się ona od 25 lat i obecnie Kościół katolicki jest największą instytucją działającą na rzecz potrzebujących w Polsce.

Publikacja stanowi doskonałe podsumowanie 1050-lecia chrześcijaństwa w Polsce i jego obchodów. To również prezent na 25-lecie współpracy GUS i ISKK. Jest jeszcze inny aktualny wątek, o którym mówi dyrektor Departamentu Badań Społecznych i Warunków Życia GUS: – Kamienie milowe polskiego chrześcijaństwa zaczynają się w 966 r., a kończą na śmierci Jana Pawła II i na postaci św. Faustyny. To znamienne, bo przeżywamy przecież Rok Miłosierdzia!

Publikacja dostępna jest na stronie internetowej GUS

Monika Odrobińska
fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Idziemy nr 18 (552), 1 maja 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 stycznia

Poniedziałek, III Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła, patrona dziennikarzy
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mk 3,22-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter