21 września
piątek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pomódl się za księdza

Ocena: 4.85
1241

W Wielki Czwartek w ponad trzydziestu parafiach w Polsce rozpocznie się całoroczna modlitwa za kapłanów. Nie jest to wcale inicjatywa księży, lecz pewnego młodego małżeństwa.

Idea jest prosta: po zakończeniu Mszy Wieczerzy Pańskiej każdy parafianin może wylosować karteczkę z imieniem i nazwiskiem jednego z księży posługujących w parafii. Przez cały następny rok codziennie ofiarowuje modlitwę „Pod Twoją obronę” w intencji wylosowanego kapłana.

– W ten sposób chcemy wyrazić kapłanom wdzięczność za ich posługę – mówią Daria i Oskar Styczyńscy, pomysłodawcy całorocznej modlitwy. – W naszym życiu mocno doświadczyliśmy, że Pan Bóg jest obecny w kapłanach, i w dużej mierze dzięki temu dokonało się nasze nawrócenie.

Oskar przez wiele lat uważał się za ateistę, jego rodzice także byli niewierzący. Dopiero poważne kłopoty finansowe wstrząsnęły nimi do tego stopnia, że zaczęli szukać pomocy duchowej. – Właśnie w tym czasie do drzwi mieszkania rodziców zapukał ksiądz, który akurat chodził po kolędzie. Przyszedł do nich, mimo że nie byli zarejestrowani jako parafianie, nie gorszył się tym, że mój tata nie ma chrztu, po prostu opowiedział im o Chrystusie – wspomina Oskar. Po tej rozmowie jego rodzice przeżyli nawrócenie, tata przyjął chrzest. Oskar jednak wciąż podchodził do wiary z dużą rezerwą. – Szukałem wtedy czegoś zupełnie innego: miałem swój zespół rockowy, marzyłem o sławie, prowadziłem życie imprezowicza – przyznaje.

Darię poznał na zajęciach w studium realizacji dźwięku. Często ze sobą rozmawiali, także o Bogu. Za jej radą Oskar przystąpił do spowiedzi. – Myślałem, że to będzie trochę jak rozmowa z psychologiem: zrzucę z siebie pewien balast, może ksiądz mi coś podpowie. Tymczasem przeżyłem głębokie doświadczenie duchowe, poczułem realną obecność Chrystusa i Jego odnawiającej mocy. Po tym wydarzeniu stałem się innym człowiekiem – wyznaje Oskar. Sakrament małżeństwa przyjęli trzy lata temu. Właśnie dzięki pomocy kapłanów rozeznali, że Bóg powołuje ich do wspólnego życia.

Pomysł na modlitwę za księży zaczerpnęli z kościoła w podwarszawskich Laskach – to tam zobaczyli kiedyś koszyczek wypełniony karteczkami z nazwiskami duszpasterzy. „A może by zorganizować taką akcję w innych parafiach?” – pomyśleli. Zaczęli od warszawskiej parafii Dzieciątka Jezus, w której mieszkała wtedy Daria. W kolejnym roku udało się zachęcić szesnastu kolejnych proboszczów. Dziś, po pięciu latach, w inicjatywie bierze udział ponad trzydzieści parafii, nie tylko z Warszawy, ale także Łodzi, Poznania i Koszalina. Większość Daria i Oskar odwiedzili osobiście. – Kiedy proboszczowie mogą z nami bezpośrednio porozmawiać, nabierają do nas zaufania. Często proszą, żebyśmy sami zachęcili parafian do włączenia się w modlitwę, dali krótkie świadectwo – mówi Daria. Małżonkowie przygotowali też wzór plakatów i obrazków do wydrukowania. Wypisywaniem imion księży i rozdawaniem kartek zajmuje się zwykle młodzież z danej parafii. Co roku w modlitwę włącza się kilkaset osób. – Wierni reagują bardzo entuzjastycznie, kiedy widzą, że to inicjatywa świeckich. Czasem chcą brać nawet po kilka karteczek dla rodziny, sąsiadów – śmieje się Daria. – Niektórzy mówią nam później, że dzięki tej modlitwie czują się bardziej odpowiedzialni za parafię, zjednoczeni z nią.

Czasem pojawiają się też negatywne komentarze: „po co to robicie, przecież jest tak dużo złych księży, tyle skandali...”. Styczyńscy przekonują jednak, że każdy kapłan potrzebuje modlitewnego wsparcia wiernych, także w swoich słabościach. – Kiedyś rozważaliśmy w tym kontekście słowa z Ewangelii: „Uderzę pasterza, a rozproszą się owce”. Kapłani są szczególnie narażeni na pokusy, bo to przede wszystkim w nich celuje diabeł, wiedząc, że im słabszy jest pasterz, tym mniej bezpieczne stado – podkreślają Styczyńscy.

Małżonkowie są szczególnie wdzięczni swoim kierownikom duchowym – to oni są pierwszymi osobami, do których zwracają się z prośbą o pomoc w rozpoznaniu problemów. Oskar studiuje teologię i pracuje dorywczo w szpitalu. Daria przez kilka lat grała na gitarze w zespole jazzowym, czuła jednak, że to nie jej droga. Dziś jest organistką. – Nie zarabiamy zbyt wiele, ale czujemy, że Pan Bóg opiekuje się nami. Zawsze daje nam dokładnie tyle, ile potrzebujemy – zapewniają.

Daria jest zafascynowana postacią św. Franciszka z Asyżu, pisze muzykę do jego tekstów. Niedawno wraz z koleżankami wydała płytę „Śladem Ubogiego” z muzyką kontemplacyjną. – Święty Franciszek też pomagał nam odkrywać obecność Chrystusa w kapłanach, to mocno wybrzmiewa w jego pismach – zwraca uwagę.

Darię i Oskara można spotkać w każdy trzeci czwartek miesiąca po Mszy Świętej o godz. 19 w parafii św. Aleksandra przy pl. Trzech Krzyży w Warszawie – prowadzą tam adorację dziękczynną za dar kapłaństwa i Eucharystii. Powierzają w niej Bogu wszystkie parafie, które biorą udział w całorocznej modlitwie za kapłanów.

Hanna Dębska
fot. arch. Darii i Oskara Styczyńskich

Idziemy nr 12 (546), 20 marca 2016 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI