23 maja
poniedziałek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polskie pasterki

Ocena: 0
585

O pokorze, życiodajnym Pokarmie, wymazywaniu Bożego Narodzenia, świadczeniu wiary uczynkami mówili biskupi w czasie Mszy pasterskich w różnych zakątkach Polski.

fot. Mateusz War. / Wikimedia Commons

Abp Stanisław Gądecki napisał do wiernych archidiecezji poznańskiej: „Wśród naturalnie budzących się wzruszeń dotyczących osoby Nowonarodzonego Zbawiciela – bezbronnego dziecka (…) rodzi się także głęboka refleksja na temat Jego mocy, pokonującej grzech i śmierć. (…) obecność Zbawiciela możemy dostrzec w codzienności między innymi dzięki naszej bliskości i ofiarnej służbie drugiemu człowiekowi”. Życzył obecności Boga w tym, co kruche, pokoju Bożego i harmonii mimo różnicy zdań oraz zdrowia duszy i ciała.

W parafii św. Marka na Targówku w Warszawie biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński zachęcał do dzielenia się radosną nowiną o Bożym Narodzeniu poprzez dobre uczynki. – Budujcie nową społeczność – szlachetniejszą, godniejszą i jakby powiedział błogosławiony prymas Stefan: budujcie cywilizację miłości. „Podnieś rękę, Boże Dziecię! Błogosław Ojczyznę miłą!”.

Ks. płk Bogdan Radziszewski, wikariusz generalny biskupa polowego, przewodniczył pasterce w katedrze polowej Wojska Polskiego. – Przybywamy, aby oddać chwałę Bogu. Pragniemy pamiętać o wszystkich ludziach dobrej woli, naszych bliskich, tych żyjących i tych, którzy odeszli do wieczności. Pamiętamy o żołnierzach Wojska Polskiego i ich rodzinach, szczególnie tych, którzy w tym czasie pełnią służbę na granicy – powiedział na początku Eucharystii, a w homilii dodał: – Boże Narodzenie to przeogromny akt miłosierdzia Boga okazanego ludzkości, każdemu z nas. To czas, w którym mamy otworzyć swoje serca dla nowonarodzonego Chrystusa, ale nie możemy zamykać się na człowieka.

– W papieskim wołaniu o godne miejsce dla Chrystusowego krzyża, który „przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości”, musimy usłyszeć także wyraźne wołanie, by bronić Bożego Narodzenia, czyli prawdy o Bogu, który tak umiłował człowieka, iż stał się jednym z nas. Jeżeli bowiem dopuścimy do tego, że Boże Narodzenie zostanie wymazane z naszej narodowej pamięci, nie będzie już więcej ani Polaków, ani Polski – mówił abp Marek Jędraszewski w czasie uroczystej pasterki w sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu. Przypomniał opublikowany niedawno przez Komisję Europejską „wewnętrzny przewodnik komunikacji inkluzywnej”, w którym zalecała, aby nie używać wyrażenia „Boże Narodzenie”, ponieważ ktoś mógłby poczuć się urażony takim sformułowaniem. – Jeśli sformułowanie „Boże Narodzenie” zostanie wyparte z naszego kontynentu, to wtedy nie będzie już więcej Europy w jej kulturowym, a więc najgłębszym znaczeniu, lecz tylko skrawek Eurazji zamieszkały przez ludzi pozbawionych swych duchowych korzeni – podkreślał.

Tegoroczna pasterka pod przewodnictwem metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia nie odbyła się, jak to jest w zwyczaju, w katedrze św. Stanisława Kostki w Łodzi, ale w parafii św. Doroty i św. Jana Chrzciciela w Mileszkach. – Kto wie, co będzie jutro? – pytał hierarcha. – Od tej pasterki nie zmieni się to, że będziemy się bali wojny, która może się wydarzyć lada chwila na wschodzie. Od tej pasterki pewnie nie zmieni się to, że ludzie w Polsce są ze sobą pokłóceni do ostatecznych granic. Od tej pasterki nie zmieni się to, że jest inflacja. Od tej pasterki nie zmieni się to, że jest COVID, ale wszyscy jak tu jesteśmy możemy wyjść z niej nowymi ludźmi – bo spożywamy Pokarm, którym jest dla nas Bóg. Zbawieniem jest to, że wychodzisz napełniony Nim i stajesz wobec całego zła, które jest dookoła. Bóg nas zbawia w ten sposób, że nas karmi sobą! Zbawienie ma formę pokarmu. Pokarmu, który nas przemienia.

Podczas pasterki we włocławskiej katedrze bp Krzysztof Wętkowski apelował, byśmy nie bali się szukać Boga, który jest obecny w naszym życiu, w codziennych sytuacjach, i przedstawiał różne postawy wobec narodzin Mesjasza, poczynając od pasterzy. – U tych prostych ludzi odnajdujemy przejawy zdrowego myślenia: skoro wydarzyło się coś tak wielkiego, pójdźmy zobaczyć ten znak. Z kolei mędrcy byli to ludzie uczeni i z pewnością zamożni. Oni musieli przebyć dłuższą drogę, aby dotrzeć do Jezusa – powiedział biskup, dodając, że ludzie obfitujący w dobra materialne lub wiedzę muszą niekiedy przebyć dłuższą drogę, by odnaleźć Boga. – Takiemu człowiekowi wydaje się, że wszystko wie lepiej, dlatego próbuje Pana Boga poprawić i ma szereg różnych wątpliwości – wyjaśniał hierarcha. – Nie da się przyjść do Boga inaczej jak tylko drogą pokory – stwierdził bp Wętkowski.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Poniedziałek, VI Tydzień Wielkanocny
Niech święci cieszą się w chwale, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15,12-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter