19 sierpnia
piątek
Boleslawa, Juliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Podkarpackie misteria

Ocena: 0
797

 

Założony przez Fredrę kościół i klasztor przyczyniły się do powstania osady o nazwie Słoboda, nazywano ją także kolonią Fredrów lub miasteczkiem Fredrów. Zaczęły się tworzyć zręby ulic miejskich, powstał rynek i targ, ale miejsce nigdy nie otrzymało praw miejskich. Miejscowość przyjęła nazwę Pacław.

Kalwarię coraz liczniej nawiedzali pielgrzymi. Z czasem zamiast krzyży pojawiły się kaplice. Przy kapliczkach bardzo często zamieszkiwali pustelnicy, którzy życie spędzali na medytacji. Fredro wybudował pierwszych 28 drewnianych kaplic, jednak do dziś nie zachowała się żadna z nich. – Obecny wygląd kalwarii zawdzięczamy następcy Maksymiliana Fredry, Szczepanowi Józefowi Dwernickiemu. Osiadłszy w Kalwarii Pacławskiej przed 1770 r., przez pięć lat wznosił obecny barokowy kościół, a potem, w latach 1775–1785 – kaplice na dróżkach kalwaryjskich, istniejące do dziś – mówi o. Hura.

Za czasów działalności Dwernickiego wybudowano 20 kaplic, zarówno murowanych, jak i drewnianych. W ich wnętrzach ustawiono figury obrazujące sceny z drogi krzyżowej oraz nadano im nazwy. Największe kaplice to Grób Najświętszej Maryi Panny, Grób Pana Jezusa, Domek Matki Bożej czy kaplica św. Rafała. Mogą pomieścić kilkadziesiąt osób. Znajdują się w nich ołtarze. W innych, zależnie od rodzaju kaplicy, są obrazy albo figury, jak w kaplicy Trzy Marie (płaczące niewiasty) czy w kaplicy Szymon pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi. Obrazy są m.in. w kaplicy na Gradusach, czyli schodach. – Wśród 35 kaplic dróżkowych sześć jest drewnianych, krytych gontem, najstarsza z nich to Pustelnia św. Marii Magdaleny z 1793 r. W ostatnich latach przeprowadziliśmy gruntowne remonty kaplic, wyglądają pięknie – mówi o. Hura. Kapliczki są otwarte. Można wejść do środka albo pomodlić się, zaglądając do wnętrza przez kratę.

 


TRADYCJE POKOLEŃ

Kalwaria Pacławska słynie z misteriów męki Pańskiej, przygotowywanych z wielkim rozmachem. – Tradycja kultywowana jest od 25 lat – mówi Zbigniew Wiarski, reżyser wszystkich przedstawień, związany przez lata z amatorskim Teatrem „Fredreum” w Przemyślu. – Do scenariusza, który otrzymałem od franciszkańskich kleryków, dopisałem epizody. Początkowo misterium stanowiła scena z Piłatem i scena ukrzyżowania z drobnymi epizodami, jak spotkanie z Weroniką, płaczącymi kobietami, co trwało około 1,5 godziny. Obecnie misterium trwa 3–4 godziny, jest rozbudowane, zaczyna się od wydarzeń Ostatniej Wieczerzy i pojmania Jezusa – mówi Zbigniew Wiarski. Poszczególne sceny dzieją się przy kalwaryjskich kaplicach, przy których dobudowano podia. Misteria odbywają się dwa razy w roku: w Niedzielę Palmową rozpoczynają się Mszą świętą o godz. 12.30, w Wielki Piątek – o godz. 12.00.

W niektórych latach liczba aktorów sięgała 80. Teraz w widowisku bierze udział 45 aktorów. – Można mówić o tradycji okolicznych rodów, o rodzinach, w których kolejne pokolenia występowały w misterium. Nawet najgorsza pogoda nie odstraszała aktorów, misteria odbywały się także wtedy, gdy na zewnątrz panowała sroga zima z zaspami śniegu.

– Próby rozpoczynają się już w styczniu. Widać wielkie zaangażowanie, podsuwanie pomysłów, kogo można jeszcze włączyć do widowiska. Kiedy nie było jeszcze nagłośnienia, trzeba było mocno pracować głosem. Widowisko głęboko przeżywają i aktorzy, i widzowie misterium. Pamiętam konsternację podczas sceny upadku Jezusa pod krzyżem. Do aktora grającego rzymianina z pejczem podbiegła starsza pani i próbowała zatrzymać oprawcę, krzycząc: „Złoczyńco, dlaczego go bijesz!” – wspomina reżyser.

W organizację misterium włącza się cała okolica. Centrum Kultury z Przemyśla zapewnia oprawę muzyczną. Służby porządkowe, jak policja czy straż graniczna, dbają o bezpieczeństwo. Zmieniana jest organizacja ruchu, drogi dwukierunkowe stają się jednokierunkowymi, żeby wszyscy chętni dotarli czas.

– Kalwaria Pacławska przeżywa swój okres świetności – mówi kustosz o. Hura. Sezon pielgrzymkowy zaczyna się w Niedzielę Palmową i trwa do października. W każdą niedzielę przybywa inna grupa pielgrzymów, nie tylko z regionu Podkarpacia: honorowi dawcy krwi z regionu lubelskiego, grupa Anonimowych Alkoholików, leśnicy, strażacy, motocykliści z całej Polski, Ukrainy i Białorusi. Nie tylko w Wielkim Poście można tu głęboko przeżyć ofiarę Zbawiciela.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 sierpnia

Piątek, XX Tydzień zwykły – Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Eudesa, prezbitera
Cierpieli głód i pragnienie *
i wygasało w nich życie.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 22, 34-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter