11 kwietnia
niedziela
Filipa, Leona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pierwsza deska ratunku

Ocena: 0
3431
Gdy lekarze po raz drugi ratowali jej życie, noworodkiem zajęła się mama ze Wspólnoty Świętej Rodziny. Sama miała sześciomiesięczną córeczkę i podzieliła się pokarmem. Kiedy ona karmiła Alicję piersią, czwórkę starszych dzieci Makówków zabierały do siebie kolejne rodziny ze Wspólnoty.

– Uratowali mnie nie tylko lekarze – wspomina mama piątki dzieci. – Wiem, że żyję dzięki modlitwie i pomocy Wspólnoty. Gdy przetaczano mi kolejne z 20 porcji, czyli blisko 10 litrów krwi i osocza, a lekarze mówili, że jestem w sytuacji granicznej, Wspólnota trwała na kolejnej Eucharystii.

 

Ból i szczęście

Podobnie jak szczęście rodzinne Kasi i Marcina, Wspólnota Świętej Rodziny narodziła się z bólu i cierpienia. Jest ofiarą i dziękczynieniem za ocalenie z niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Dachau bp. Kazimierza Majdańskiego, który trafił tam jako alumn VI roku seminarium. – Obóz miał zostać zlikwidowany 29 kwietnia 1945 r. Wobec groźby rozstrzelania, 22 kwietnia 1945 r. kleryk Majdański wraz z innymi klerykami i kapłanami podjęli Nowennę do św. Józefa – mówi Rafał Kłopocki, członek Wspólnoty Świętej Rodziny. – Dziewiątego dnia nowenny obóz wyzwoliła armia amerykańska. Świętemu Józefowi obiecali pielgrzymkę i stworzenie dzieła ku jego czci. I tak w 1975 r. powstał Instytut Studiów nad Rodziną w Łomiankach przy ATK. Zgoda na jego utworzenie przyszła – a jakże! – 29 kwietnia, w rocznicę złożenia obietnicy św. Józefowi.

Jako wiceprzewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny abp Majdański uczestniczył w Synodzie o rodzinie w 1980 r., miał wkład w adhortację Familiaris consortio. Dało to podwaliny do pracy z rodzinami i zaowocowało powołaniem w 1986 r. Wspólnoty Świętej Rodziny. Zaczęli się do niej zgłaszać pierwsi kandydaci. W 1998 r. Wspólnota przekształciła się w Instytut Świecki Życia Konsekrowanego – Świętej Rodziny.

– Abp Majdański był człowiekiem z wizją i charyzmą, pociągał ludzi – wspomina Rafał Kłopocki. – Mówił, że największym grzechem XX w. jest zatracanie poczucia grzechu.
Łomianki, gdzie arcybiskup utworzył dom dla Wspólnoty, czerpały z bazy naukowej ATK, z kolei w Wisełce na wyspie Wolin wybudował dom rekolekcyjny, w którym do dziś co roku odbywają się dwutygodniowe rekolekcje dla rodzin. Abp Majdanski zbudował go za odszkodowania za niemieckie eksperymenty pseudomedyczne, których był ofiarą w obozie.

Zmarł w 2007 r. – 29 kwietnia. Kilka miesięcy wcześniej z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego zdążył odebrać Order Orła Białego.

 

Między Wisełkami

Pierwsze rodziny Wspólnoty wywodziły się z Instytutu Studiów nad Rodziną w Łomiankach. Do nich zaczynały dołączać kolejne, a także osoby konsekrowane i księża. Oddają się w niewolę miłości Matki Bożej, a potem – Świętej Rodzinie: „by głosić Dobrą Nowinę Bożego zamysłu o małżeństwie i rodzinie”.

Rafał i Aneta Kłopoccy weszli do Wspólnoty, kiedy spodziewali się pierwszego dziecka. Wyrośli już z oazy i duszpasterstwa akademickiego, a potrzebowali podobnego środowiska. Dziś Karol, „przywieziony” ze Światowych Dni Młodzieży w Paryżu, gdzie byli wolontariuszami, ma już 20 lat i sporo rodzeństwa: Bernarda (18 lat) – owocu przygotowań do oddania się w niewolę miłości Matki Bożej, Weroniki (16 lat) – owocu zaufania Bogu i otwarcia na Jego plany. Po Faustynce (13 lat) miał być Józio, ale doszło do poronienia. Wtedy na rekolekcjach w Wisełce usłyszeli słowa Boga do Abrahama: „Za rok o tej porze wrócę do ciebie i Sara będzie miała syna”. Dwa lata później na świat przyszła Rozalia (11 lat), potem Cecylia (9 lat), Maks (7 lat) i Zosia (3 lata).

– Dzieci dorastające we Wspólnocie widzą, że takich jak one, z rodzin wielodzietnych, wierzących, modlących się wspólnie, jest więcej – mówi Rafał Kłopocki. – Z czasem te dzieci na spotkania Wspólnoty zaczynają przychodzić z własnymi narzeczonymi, a potem z nowymi rodzinami. Dorosłym Wspólnota także dodaje otuchy. Pamiętam mężczyznę, który pytany o liczbę dzieci, wstydził się do niej przyznać. Dziś odpowiada z dumą: „Na razie sześcioro”.

– To, co tworzy Wspólnotę, to codzienne odmawianie aktu oddania się w niewolę miłości Matki Bożej i Świętej Rodzinie – mówi Aneta Kłopocka. – Ktoś z nas zapytał kiedyś naszego duszpasterza, czy my musimy tak codziennie powtarzać ten akt. Odpowiedział: „Matka Boża pamięta o was na pewno, ale wam zalecam codziennie to powtarzać”. Adorację Najświętszego Sakramentu kończy zawsze modlitwa św. Jana Pawła II za rodziny.

W Polsce afiliowanych jest sto rodzin Wspólnoty, wokół których skupionych jest jeszcze kilkaset. Ognisko w diecezji warszawsko-praskiej – w Zielonce i w Starej Miłośnie – pobłogosławił w 2012 r. abp Henryk Hoser SAC, który przy tej okazji odwiedził Kłopockich w domu.

Między „Wisełkami” i po comiesięcznych spotkaniach rodziny mają zadawane „prace domowe” – do przemyślenia i wspólnego przegadania. „Pragnę żyć i umierać w tych świętych więzach miłości” – te słowa z aktu oddania się Świętej Rodzinie są dla Anety Kłopockiej sednem tego, co daje rodzinom Wspólnota.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 11 kwietnia

Druga Niedziela Wielkanocna - Miłosierdzia Bożego
«Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 20, 19-31
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Dar zmartwychwstałego Jezusa (komentarz tygodnika Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter