26 maja
piątek
Filipa, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Papież: Bóg nieustannie nas miłuje

Ocena: 0
1023
– Bóg darzy nas miłością bezinteresowną i bezgraniczną, a potwierdzeniem tego jest fakt, że dał nam swego Jednorodzonego Syna – przypomniał Franciszek w rozważaniach przede modlitwą "Anioł Pański" w niedzielę 15 marca w Watykanie.
20150315 12:51
st, kg (KAI) / Watykan, mz
fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI
 
Po odmówieniu modlitwy maryjnej papież udzielił zgromadzonym na Placu św. Piotra pielgrzymom z całego świata błogosławieństwa apostolskiego. Wyraził następnie wielki ból z powodu zamachów na dwa kościoły chrześcijańskie, do jakich doszło dzisiaj w Lahaurze w Pakistanie. Podkreślił, że chrześcijanie są prześladowani na świecie tylko dlatego, że są chrześcijanami.

– Słuchając słów Jezusa do Nikodema: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał”, o których wspomina czytany dzisiaj fragment Ewangelii, kierujemy nasze spojrzenie na Jezusa Ukrzyżowanego i czujemy, że Bóg nas kocha, naprawdę i mocno – powiedział Ojciec Święty. Dodał, że stwierdzenie to streszcza całą Ewangelię, wiarę i teologię: Bóg nas miłuje miłością bezinteresowną i bezgraniczną.

Franciszek podkreślił, że ta darmowa miłość Boga wyróżnia się w ciągu wieków historii zbawienia. – Pan wybiera swój lud nie dlatego, że na to zasługuje, ale dlatego, że jest on najmniejszy wśród wszystkich narodów. A gdy nadeszła „pełnia czasu”, choć ludzie wielokrotnie złamali przymierze, Bóg zamiast ich porzucić, nawiązał z nimi nową więź w krwi Jezusa – więź nowego i wiecznego przymierza – więź, której nic nie może rozerwać – przypomniał papież.

Następnie odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra i przed telewizorami modlitwę "Anioł Pański" i udzielił im błogosławieństwa apostolskiego.

Przechodząc do pozdrowień różnych grup pielgrzymich z Włoch i innych krajów, wyraził najpierw wielki ból z powodu zamachów, do jakich doszło dzisiaj w pakistańskim Lahaurze na dwa kościoły chrześcijańskie. Z wyraźnym poruszeniem i bólem wspomniał o prześladowaniach chrześcijan na całym świecie wyłącznie z powodu ich wiary. Podkreślił przy tym, że dzieje się to wszystko na oczach świata, który próbuje ukryć te fakty.


Poniżej pełny tekst papieskich rozważań:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry,

Dzisiejsza Ewangelia stawia przed nami słowa wypowiedziane przez Jezusa do Nikodema: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3,16). Słuchając tego słowa kierujemy nasze spojrzenie na Jezusa Ukrzyżowanego i odczuwamy w naszym wnętrzu, że Bóg nas kocha, kocha naprawdę i kocha nas tak bardzo! Oto najprostsze wyrażenie, które podsumowuje całą Ewangelię, całą wiarę, całą teologię: Bóg nas miłuje miłością bezinteresowną i bezgraniczną.

Tę miłość Bóg zaświadcza nade wszystko w stworzeniu, jak głosi liturgia w IV modlitwie eucharystycznej: „powołałeś wszystko do istnienia, aby napełnić swoje stworzenia dobrami i wiele z nich uszczęśliwić jasnością Twojej chwały”. U źródeł świata jest jedynie wolna i bezinteresowna miłość Ojca. Św. Ireneusz pisze: „Bóg stworzył Adama nie dlatego, że go potrzebował, lecz aby mieć kogoś, kogo by mógł obsypać swoimi darami” (Adversus haereses, IV, 14, 1). Tak to jest, taka jest miłość Boga!

W IV Modlitwie Eucharystycznej czytamy następnie: „A gdy człowiek przez nieposłuszeństwo utracił Twoją przyjaźń, nie pozostawiłeś go pod władzą śmierci. W miłosierdziu swoim pospieszyłeś z pomocą”. Tak jak w stworzeniu, tak również w kolejnych etapach historii zbawienia wyróżnia się darmowa miłość Boga: Pan wybiera swój lud nie dlatego, że na to zasługuje, ale dlatego, że jest on najmniejszy wśród wszystkich narodów. A gdy nadeszła „pełnia czasu”, choć ludzie wielokrotnie złamali przymierze, Bóg zamiast ich porzucić nawiązał z nimi nową więź w krwi Jezusa – więź nowego i wiecznego przymierza – więź, której nic nie może rozerwać.

Św. Paweł przypomina nam: „Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia (Ef 2,4). Krzyż Chrystusa jest największym dowodem miłości Boga do nas: Jezus umiłował nas «aż do końca» (J 13, 1), to znaczy nie tylko aż do ostatniej chwili swojego ziemskiego życia, ale aż do ostatecznej granicy miłości. Jeżeli podczas stworzenia Ojciec dał nam dowód swojej nieskończonej miłości, dając nam życie, w męce Swego Syna dał nam dowód nad dowodami: przyszedł, aby za nas cierpieć i ponieść śmierć. Tak wielkie jest Boże miłosierdzie: On nas miłuje, przebacza nam, Bóg przebacza wszystko i przebacza zawsze.

Niech Maryja, Matka miłosierdzia, wleje nam w serca pewność, że jesteśmy kochani przez Boga. Niech będzie blisko nas w chwilach trudności i obdarowuje nas uczuciami swego Syna, aby nasza wielkopostna wędrówka stała doświadczeniem przebaczenia, gościnności i miłosierdzia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły