25 maja
czwartek
Grzegorza, Urbana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Papież: Miłosierne serce Boga się nie zamyka

Ocena: 0
259

Do trwania w ofiarnej miłości bliźniego pomimo zakończenia Roku Miłosierdzia zachęcił polskich pielgrzymów Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

2016-11-16 10:57
st (KAI) / Watykan, mz
fot. PAP/EPA/GIORGIO ONORATI

Serdeczne pozdrowienie kieruję do polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, za kilka dni zostanie zamknięta Brama Święta Jubileuszu Miłosierdzia. Nie zamyka się jednak miłosierne serce Boga, nie gaśnie Jego czułość wobec nas grzeszników, nie przestają płynąć strumienie Jego łaski. Tak też nie mogą się zamknąć nasze serca i nie możemy przestać pełnić dzieła miłosierdzia wobec potrzebujących. Doświadczenie miłosierdzia Bożego, jakie przeżywaliśmy w tym Roku Jubileuszowym, niech pozostanie w was jako natchnienie do ofiarnej miłości bliźniego. Niech wam towarzyszy błogosławieństwo Pana!

– powiedział papież, pozdrawiając Polaków.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

„Krzywdy cierpliwie znosić”. Cierpliwość wobec osób uciążliwych. W Biblii wielokrotnie sam Bóg okazuje miłosierdzie, znosząc narzekania swojego ludu, który najpierw płacze, bo jest niewolnikiem w Egipcie i Bóg go wyzwala; następnie, na pustyni narzeka, bo nie ma nic do jedzenia (por. 16,3), i Bóg zsyła mannę i przepiórki (por. 16,13-16), ale mimo to narzekania nie ustają. Mojżesz działał jako pośrednik między Bogiem a ludem, i także on niekiedy okaże się uciążliwym dla Pana. A Bóg okazuje cierpliwość, ucząc Mojżesza i lud także tego istotnego wymiaru wiary. Również Jezus w ciągu trzech lat swego życia publicznego musiał mieć wiele cierpliwości.

Często spotykamy ludzi, którzy zatrzymują się na rzeczach powierzchownych, ulotnych i banalnych. Czasem dlatego, że nie spotkali nikogo, kto by ich pobudził do poszukiwania czegoś innego i do doceniania prawdziwych skarbów. Uczenie odkrywania, czego chce od nas Pan, i jak możemy na to odpowiedzieć, jest wprowadzaniem na drogę rozwoju w osobistym powołaniu, która jest drogą prawdziwej radości. Umiejętność doradzania, upominania i nauczania nie może jednak wiązać się z poczuciem, że jesteśmy lepsi od innych, ale zobowiązuje nas do głębokiego zastanowienia się, czy postępujemy zgodnie z tym, czego wymagamy od innych. Nie zapominajmy o słowach Jezusa: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?” (Łk 6,41). Niech Duch Święty pomoże nam być cierpliwymi w znoszeniu ludzi uciążliwych oraz pokornymi i prostymi w służeniu radą.


W dzisiejszej audiencji udział wzięli między innymi uczestnicy pielgrzymki osób niepełnosprawnych zorganizowanej przez Stowarzyszenie „SIÓDEMKA” z Katowic.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły