23 października
poniedziałek
Marleny, Seweryna, Igi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Papież Franciszek w Pompejach i Neapolu

Ocena: 0
4061
O korupcji, która cuchnie mówił papież Franciszek podczas swej jednodniowej wizyty w Neapolu 21 marca.
20150321 19:29
pb, st (KAI), RV / Neapol, mz
fot. PAP/EPA/CIRO FUSCO
 
Zaapelował do mafiosów, by się nawrócili, zapewnił więźniów, że kraty nie mogą ich oddzielić od miłości Boga, zaś młodzież przekonywał, że receptą na długie życie jest miłość. W katedrze był świadkiem cudu św. Januarego. Modlił się też w sanktuarium maryjnym w Pompejach.

U Maryi w Pompejach

Swą podróż papież rozpoczął od modlitwy w maryjnym sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Pompejach, dokąd przyleciał z Watykanu. Przeszedł przez wypełnioną wiernymi świątynię do ołtarza, gdzie pozostał na chwilę w milczeniu. Następnie wypowiedział słowa modlitwy, powierzając Maryi trudne sprawy tego regionu, prosząc o pokój i pojednanie oraz udzielił apostolskiego błogosławieństwa.

Korupcja cuchnie

Wizytę w Neapolu Franciszek zaczął od dzielnicy peryferyjnej dzielnicy Scampia. To otoczone złą sławą blokowisko wzniesione w latach 70. XX wieku, a potem stopniowo rozbudowywane, było zasiedlane częściowo przez poszkodowanych w wyniku trzęsień ziemi. Nie brakuje tu również imigrantów. Wysokie bezrobocie wśród mieszkańców Scampii czyni z nich łatwy łup mafii, zwłaszcza handlarzy narkotyków.

Podczas spotkania z przedstawicielami różnych grup społecznych na placu Jana Pawła II, Ojciec Święty otrzymał symboliczne „klucze do miasta”. Wręczył mu je burmistrz Neapolu od burmistrza Luigi De Magistris. Otoczonego grupą kilkudziesięciorga dzieci dzieci papieża powitał arcybiskup Neapolu kard. Crescenzio Sepe, po czym głos zabrali przedstawiciele: emigrantów z Filipin, robotników i prezes sądu apelacyjnego. W swoim przemówieniu Franciszek odniósł się do wypowiedzianych przez nich słów.

Przedstawicielce imigrantów i bezdomnych, która poprosiła o słowo, które by ich zapewniło, że są dziećmi Bożymi i obywatelami, Franciszek odpowiedział, że „to słowo istnieje i nie jest ono jedynie zapisane na kartce, w książce. Jest ono wypisane w ciele, w sercu, ma oblicze i imię: Jezus”. – Jezus jest Słowem żywym, które nas zapewnia, że jesteśmy dziećmi Bożymi, dziećmi kochanymi, chcianymi, ale nie tylko, również dziećmi zbawionymi: zbawionymi od grzechu, który niszczy tę synowską więź, grzechu, który okrada nas z tej godności i nas zniewala. Jezus jest Jednorodzonym Synem, który czyni nas w pełni dziećmi naszego Ojca Niebieskiego – stwierdził Ojciec Święty. Dodał, że emigranci nie są obywatelami drugiej kategorii, bo wszyscy jesteśmy emigrantami w drodze do ojczyzny w niebie i nikt nie ma stałego miejsca zamieszkania na tej ziemi.

Odpowiadając robotnikowi, papież wskazał na „negatywny znak naszych czasów”, jakim jest brak miejsc pracy dla ludzi młodych. A ktoś kto, nie może zarobić na chleb, ma poczucie utraty godności. Osobie takiej grozi też uleganie wyzyskowi, gdy musi podejmować pracę na czarno.

Odwołując się do słów prezesa sądu apelacyjnego o korupcji, Franciszek podkreślił, że „«dobra polityka» to służba osobom, którą realizuje się przede wszystkim na poziomie lokalnym, gdzie ciężar uchybień, opóźnień, prawdziwych i w pełnym tego słowa znaczeniu zaniechań jest bardziej bezpośredni i wyrządza więcej zła. Dobra polityka jest jednym z najwznioślejszych wyrazów miłosierdzia, służby i miłości”. Dodał, że „korupcja cuchnie” jak rozkładające się zwłoki zwierzęcia, zaś Ewangelia jest jedyną siłą, która może naprawdę zmienić społeczeństwo.

Przestępcy, nawróćcie się!

Na placu Plebiscytu w centrum Neapolu Ojciec Święty odprawił Mszę św., która była głównym punktem jego pobytu. W homilii przekonywał, że Ewangelia uczy, iż „prawdziwie błogosławionymi są ubodzy w duchu, ludzie nie uciekający się do przemocy, cisi, ludzie, którzy wprowadzają pokój i sprawiedliwość. To jest siła, która zmienia świat!”.

Wezwał mieszkańców Neapolu, by nie poddawali się „pokusie łatwych pieniędzy lub nieuczciwych zysków”. – Stanowczo reagujcie na organizacje, które wykorzystują i korumpują młodych, biednych i słabych, poprzez cyniczny handel narkotykami oraz inne przestępstwa. Niech korupcja i przestępczość nie oszpecają oblicza tego pięknego miasta i radości waszego neapolitańskiego serca! Przestępcom i wszystkim ich wspólnikom dziś pokornie jako brat powtarzam: nawróćcie się na miłość i sprawiedliwość! Pozwólcie, by odnalazło was Boże miłosierdzie! Dzięki łasce Boga, który wszystko i zawsze przebacza, można powrócić do uczciwego życia. Proszą was o to także łzy matek Neapolu, zmieszane z łzami Maryi, niebieskiej Matki (...). Niech te łzy zwyciężą zatwardziałość serc i zaprowadzą wszystkich z powrotem na drogę dobra – wołał papież.

– Dziś nadszedł czas wyzwolenia Neapolu: to jest moje życzenie i moja modlitwa za to miasto, które ma w sobie tak wielki potencjał duchowości, potencjał kulturowy i ludzki, a przede wszystkim wielką zdolność do miłości. Władze, instytucje, różne instytucje społeczne i obywatelskie, wszyscy razem, zgodnie mogą budować lepszą przyszłość – stwierdził Franciszek. Zapewnił, że „Bóg żyje w Neapolu”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -