8 lipca
środa
Edgara, Elzbiety, Eugeniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek do Indian: Świat was potrzebuje!

Ocena: 0
1890

– Świat dzisiejszy, ograbiony przez kulturę odrzucenia, potrzebuje was! – mówił papież Franciszek do rdzennych mieszkańców Meksyku podczas Mszy świętej w miejskim ośrodku sportowym w San Cristóbal de Las Casas.

2016-02-15 18:55, aktual. 19:10
tom, kg (KAI) / San Cristóbal de Las Casas, mz
fot. PAP/EPA/ULISES RUIZ BASURTO

Papież przypomniał, że na przestrzeni wieków ludy indiańskie były w sposób systematyczny i strukturalny niezrozumiane oraz wykluczane ze społeczeństwa. Wezwał do rachunku sumienia i przeproszenia za pozbawianie ich ziem i wyniszczanie. Podkreślił też, że w kwestii ochrony środowiska naturalnego wiele możemy nauczyć się od Indian, którzy potrafią utrzymywać zgodne relacje z przyrodą. – Świat dzisiejszy, ogarnięty pragmatyzmem, potrzebuje nauczyć się na nowo wartości bezinteresowności! – wołał biskup Rzymu.

Ojciec Święty przyleciał w poniedziałek rano czasu lokalnego samolotem z Miasta Meksyk do Tuxtla Gutiérrez, stolicy stanu Chiapas, znanego z wysokiego odsetka ludności tubylczej. Ten tropikalny region w południowo-wschodniej części Meksyku jest również uważany za najbiedniejszy w kraju: 76 proc. jego mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa. Ze względu na swoje położenie przy granicy z Gwatemalą boryka się również z napływem rzesz imigrantów z Ameryki Środkowej i Południowej.

Franciszka powitał miejscowy arcybiskup, Fabio Martínez Castilla wraz z przedstawicielami władz lokalnych. Na lotnisku czekało na Papieża tysiąc dzieci w strojach ludowych, a także ośmioro dzieci z zespołem Downa, które na typowych dla tego regionu świata instrumentach marimba zagrały popularne piosenki meksykańskie: „La Sandunga”, „Las Chiapanecas” i „Cielito lindo”.

Z lotniska papież odleciał helikopterem do miejskiego ośrodka sportowego w San Cristóbal de Las Casas, gdzie odprawił Mszę świętą z udziałem 100 tys. wiernych. Wcześniej długo objeżdżał sektory, błogosławiąc i całując podawane mu dzieci.

Papież rozpoczął homilię słowami Psalmu 19, wypowiedzianymi w języku tsotsil z rodziny języków majańskich, którym mówi wielu mieszkańców San Cristóbal de Las Casas: „Li smantal Kajvaltike toj lek – Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę”. – Prawo Pańskie jest doskonałe. Psalmista zadaje sobie trud wymienienia tego wszystkiego, co prawo to rodzi u słuchającego i wymienia: "[Prawo] pokrzepia duszę, nierozważnego uczy mądrości, raduje serce, jest światłem rozjaśniającym drogę" – mówił Papież.

Przypomniał że Prawo Pańskie jest prawem, które Lud Izraela otrzymał z rąk Mojżesza, a w którym "objawia się oblicze Boga, oblicze Ojca cierpiącego z powodu bólu, męki, nierówności w życiu swych dzieci; Jego Słowo, Jego Prawo staje się symbolem wolności, symbolem radości, mądrości i pokoju". W tym kontekście zacytował fragment świętej księgi narodu Kicze z cywilizacji Majów, "Popol Vuh" – "Księgi Wspólnoty": „Nadszedł świt nad wszystkimi zjednoczonymi plemionami. Oblicze ziemi zostało natychmiast osuszone przez słońce”.

Franciszek podkreślił, że świt nadszedł dla ludów, które po raz kolejny wędrowały w różnorodnych mrokach historii. W tym zdaniu zawiera się namiętne pragnienie życia w wolności, pragnienie mające smak ziemi obiecanej, w której ucisk, złe traktowanie i degradacja nie byłyby obowiązującą walutą. – W serce człowieka i w pamięć wielu naszych narodów wpisane jest gorące pragnienie takiej ziemi i takiego czasu, w którym pogarda zostałaby przezwyciężona przez braterstwo, niesprawiedliwość pokonana przez solidarność, a przemoc usunięta przez pokój – wyjaśniał papież.

 

Zwrócił uwagę, że na różne sposoby i w różnych formach próbowano uciszyć i usunąć gorące pragnienie, różnymi sposobami usiłowano znieczulić duszę, w różnej postaci próbowano pogrążyć w letargu i uśpić życie dzieci i młodzieży, wmawiając im, że nic nie można zmienić lub że są to marzenia niemożliwe do spełnienia. W tym kontekście zacytował fragment swojej encykliki "Laudato si’", mówiący o przemocy, jaka istnieje w ludzkich sercach zranionych grzechem i która "wyraża się również w objawach choroby, jaką dostrzegamy w glebie, wodzie, powietrzu i w istotach żywych".

Franciszek wskazał na stojące przed nami wyzwania ekologiczne, które wymagają odpowiedzi. – Nie możemy już pozostawać głuchymi w obliczu jednego z największych kryzysów środowiska w dziejach – powiedział papież i dodał: – Pod tym względem możecie nas wiele nauczyć.

Przypomniał opinię zawartą w Dokumencie z Aparecidy z 2007 r., w którym biskupi Ameryki Łacińskiej przyznają, że ludy indiańskie potrafią utrzymywać zgodne relacje z przyrodą i szanują ją jako „źródło pożywienia, wspólny dom i ołtarz ludzkiego dzielenia się”.

Franciszek zaznaczył, że często ludy te były w sposób systematyczny i strukturalny niezrozumiane i wykluczane ze społeczeństwa. – Niektórzy uważali za gorsze wasze wartości, waszą kulturę i wasze tradycje. Inni, kierowani żądzą władzy, pieniędzmi i prawami rynku, pozbawiali was waszych ziem lub prowadzili działania, które was niszczyły – powiedział papież i dodał: – Jakież to smutne! Ileż dobrego dałoby nam wszystkim dokonanie rachunku sumienia i nauczenie się mówienia: "Przepraszam!". Świat dzisiejszy, ograbiony przez kulturę odrzucenia, potrzebuje was!

Papież zaapelował do młodych ludzi, narażonych w obecnych czasach "na kulturę, która próbuje usunąć wszystkie bogactwa i charakterystyki kulturowe, dążąc do świata jednorodnego", aby nie zagubili mądrości osób starszych.

– Świat dzisiejszy, ogarnięty pragmatyzmem, potrzebuje nauczyć się na nowo wartości bezinteresowności! – wezwał z mocą Franciszek.

Na zakończenie papież zachęcił, by być świadkami Męki i Zmartwychwstania Jezusa i ucieleśniać słowa "Li smantal Kajvaltike toj lek" – „Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę”.

W czasie procesji z darami przyniesiono m.in. pieniądze zebrane z okazji Jubileuszu Miłosierdzia, za które zostaną zbudowane dwa schroniska dla imigrantów.

Dziękczynieniem po komunii świętej był indiański taniec rytualny, w który włączyli się także miejscowi biskupi. Potem w swoich językach przemówili przedstawiciele Indian. Podziękowali papieżowi za umocnienie w wierze i formę, w jakiej to robi. – Choć wielu ludzi nami gardzi, Ty chciałeś nas odwiedzić, zauważyłeś nas, jak Dziewica z Guadalupe i św. Jan Diego. Złóż nas w swoim sercu z naszą kulturą, także z naszą radością i naszymi cierpieniami, z niesprawiedliwością, jakiej doświadczamy, z bólem naszych chorych z naszymi dziećmi, młodzieżą i starszymi, z naszą nadzieją [złożoną] w Chrystusie zmartwychwstałym. Chociaż mieszkasz daleko w Rzymie, czujemy, że jesteś bardzo blisko nas – mówili Indianie.

Poprosili, by zaraził ich radością Ewangelii i pomógł troszczyć się o „siostrę-matkę ziemię”, którą im dał Bóg. Podziękowali za zgodę na posługę indiańskich diakonów stałych i zaaprobowanie używania ich języków w liturgii, bo dzięki temu mogą słuchać i rozumieć słowo Boga i rozmawiać z Nim we własnym języku.

Podziękowali za wizytę na ziemi potomków Majów. – Jesteśmy zjednoczeni z Sercem Nieba i Sercem Ziemi, jak nasi przodkowie nazywali Boga – wskazali Indianie.

Przed końcowym błogosławieństwem Franciszek otrzymał od Indian egzemplarze Biblii przetłumaczonej na języki tsotsil i tseltal, którymi posługuje się około 350 tys. potomków Majów. Czytania, pieśni i modlitwy mszalne odmawiane i śpiewane były po hiszpańsku, w tsotsil, chol i tseltal. Oprawę muzyczną zapewnił 300-osobowy zespół złożony z muzyków typowych meksykańskich orkiestr, tzw. mariachi, oraz chór dziecięcy ludu Misteków ze stanu Oaxaca.

Po Eucharystii papież zje obiad z przedstawicielami Indian i uda się do miejscowej katedry, gdzie spotka się z ludźmi chorymi i starymi. Będzie się tam modlił przy grobie zmarłego w 2011 r. bp. Samuela Ruiza Garcíi – obrońcy Indian, który przez 40 lat był ordynariuszem diecezji San Cristóbal de Las Casas. Gdy na początku 1994 r. Narodowa Armia Wyzwolenia im. Emiliano Zapaty, złożona głównie z Indian, wywołała powstanie antyrządowe w stanie Chiapas, bp Ruiz podjął się misji pośrednika. Poprzez swoją bezkompromisową postawę obrońcy praw Indian bp Ruiz jest uważany za następcę biskupa Bartolomeo de Las Casas (1474-1566), legendarnego biskupa obrońcy Indian w czasach konkwisty. Na jego cześć wybito medal, który burmistrz San Cristóbal chce wręczyć Franciszkowi za jego wkład w obronę praw człowieka, a w szczególności rdzennej ludności.

Po spotkaniu w katedrze papież poleci helikopterem do Tuxtla Gutiérrez, gdzie na stadionie im. Victora Manuela Reyny spotka się z rodzinami. Spodziewanych jest ok. 220 tys. osób. Papież wysłucha tam świadectw rodzin żyjących w różnych sytuacjach, m.in. rodziny składającej się z ojca, matki i dziecka; matki samotnie wychowującej dzieci; rodziny, której rodzice byli rozwiedzeni w pierwszych małżeństwach; a także rodziców, których syn cierpi na porażenie mięśni. Po tym spotkaniu papież odleci do stolicy Meksyku.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 lipca

Środa, XIV Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana z Dukli, prezbitera
Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105, 2-7; Mt 10,1-7
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter