9 lipca
czwartek
Lukrecji, Weroniki, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ofiary czerwonoarmistów

Ocena: 4.7
1898

Czerwonoarmiści dokonywali mordów i gwałtów na kobietach nie wyłączając zakonnic. Dziesięć zamordowanych przez nich elżbietanek jest dziś kandydatkami na ołtarze.

rys. s. Felicyta Iwona wczyk CSSE

To był najokrutniejszy rok w historii Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety – mówią elżbietanki o roku 1945. Po zajęciu Śląska przez czerwonoarmistów doświadczyły szczególnej gehenny. Zakon na tych terenach miał najwięcej placówek.

– Motywy prześladowań były różne. Najczęściej były to akty wojennego odwetu i nienawiści odnoszące się także do Boga i wiary – mówi s. Miriam Zając, postulatorka procesu s. Marii Paschalis Jahn i dziewięciu towarzyszek ze Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety.

Ludność cywilna na terenach zajmowanych przez sowietów doświadczała prawdziwego bestialstwa. Sołdaci dokonywali wielokrotnie zbiorowych gwałtów, począwszy od nieletnich dziewczynek aż po staruszki. – Niezwykle tragiczny los spotkał około stu sióstr z naszego zgromadzenia. Większość została zabita, gdy broniły czystości własnej lub innych, inne zmarły na skutek doznanych obrażeń, kilka zginęło bez wieści lub zostały uprowadzonych – mówi s. Miriam Zając. – Po wojnie, w latach 50., w zgromadzeniu zbierano świadectwa, dokumenty, ale sytuacja polityczna uniemożliwiała rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego – dodaje. Kolejne starania podjęto w 2009 r.

 

Biały i czerwony kwiat

Siostra Maria Paschalis Jahn (Maria Magdalena Jahn) jest najmłodszą z grona męczennic kandydatką na ołtarze, miała 29 lat. W nyskim klasztorze św. Elżbiety od 1942 r. z wielką troskliwością opiekowała się starszymi, schorowanymi siostrami i pracowała jako kucharka. Kiedy w marcu 1945 r. Armia Czerwona zbliżała się do Nysy, s. Paschalis z drugą siostrą na polecenie przełożonej opuściły miasto. Dotarły do parafii w czeskiej miejscowości Sobotni i podjęły pracę przy kościele. Był 11 maja 1945 r., kiedy s. Paschalis nie zauważyła przejeżdżającego na rowerze Rosjanina. Ten zażądał, by z nim poszła. Jak relacjonował proboszcz ks. Brun Esch, siostra odpowiedziała: „Noszę świętą suknię i nigdy z tobą nie pójdę”, a kiedy sołdat zagroził śmiercią, uklękła i wskazując na krzyżyk przy różańcu powiedziła : „Niech mnie pan zastrzeli. Chrystus jest moim oblubieńcem. Tylko do niego należę”. Zginęła od strzału w serce. Kiedy wynoszono jej ciało, ktoś powiedział: „Teraz wynoszą naszą świętą”. Została nazwana „białą różą z Czech”.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 5 (591), 29 stycznia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 8 lutego 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 lipca

Czwartek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 11,1-4.8c-9; Ps 80,2ac.3b.15-16; Mt 10,7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter