27 maja
niedziela
Augustyna, Juliana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O. Leszek Gęsiak SJ o spotkaniu z Franciszkiem

Ocena: 0
503

Spotkanie polskich jezuitów ze swoim współbratem, o. Jorge Bergoglio, czyli papieżem Franciszkiem, było „niezwykle braterskie, w rodzinnej atmosferze” – powiedział KAI o. Leszek Gęsiak SJ, dyrektor polskiej sekcji Radia Watykańskiego. 

2016-07-30, 20:59
rl, lk / Kraków (KAI), rk

– Wydawało się, że nie ma papieża i reszty osób, tylko współbracia, przyjaciele w Panu – podkreślił polski jezuita. Do popołudniowego spotkania doszło w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich.

– Na spotkaniu z papieżem Franciszkiem było nas ok. trzydziestu pięciu współbraci. To byli głównie jezuici z Polski, z dwóch prowincji: warszawskiej i krakowskiej – poinformował KAI obecny na nim o. Leszek Gęsiak SJ, dyrektor polskiej sekcji Radia Watykańskiego.

Na spotkaniu obecni byli także jezuici spoza polskich prowincji: o. Federico Lombardi – dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej i o. Antonio Spadaro - dyrektor jezuickiego dwutygodnika „La Civiltà Cattolica".

– Stanowiliśmy wspólnotę w Panu i dołączył do nas współbrat argentyński Jorge Bergoglio, czyli Ojciec Święty Franciszek – powiedział dyrektor polskiej sekcji Radia Watykańskiego.

Jak powiedział o. Gęsiak, polscy jezuici o możliwości spotkania się z papieżem Franciszkiem w sobotę dowiedzieli się w ostatniej chwili. – Rozesłano na ten temat krótką informację. Podobne spotkania odbywały się już podczas innych podróży papieskich do różnych krajów. Nasi prowincjałowie zrobili rozeznanie, kto jest w zasięgu ręki, zważywszy z jednej strony na okres wakacji, a z drugiej na zaangażowanie duszpasterskie w przygotowanie i realizację Światowych Dni Młodzieży – poinformował KAI dyrektor polskiej sekcji Radia Watykańskiego.

Oficjalne zaproszenie na spotkanie – powiedział o. Gęsiak - jezuici otrzymali już kilka dni wcześniej, ale godzina przyjęcia współbraci przez Franciszka została podana dopiero w dniu dzisiejszym. – Wszyscy, którzy zostali zaproszeni zmobilizowali się i przyszliśmy w komplecie – dodał jezuita.

–Fantastyczne spotkanie, niezwykle braterskie. Wydawało się, że nie ma papieża i reszty osób, tylko współbracia, przyjaciele w Panu, jak my to mówimy – wspomniał o. Gęsiak.

W trakcie spotkania nie było żadnych przemówień, ani oficjalnych wystąpień. Franciszek przywitał się i zamienił kilka słów z każdym ze współbraci. Następnie usiadłszy, powiedział: „Słuchajcie, nie będę wam nic mówił. Jeżeli chcecie mnie o coś zapytać, zapytajcie”.

– Padło kilka ciekawych pytań, a Ojciec Święty odpowiadał bardzo prosto, tak jak ma to w zwyczaju, bardzo spontanicznie i zrozumiale – zaznaczył o. Gęsiak.

Jedno z pytań było prośbą o wyjaśnienie, jak papież, będąc w swoim wieku, ma tak doskonały kontakt z młodzieżą. – Odpowiedź Franciszka była bardzo prosta: „Nie wiem”, czym rozbroił wszystkich zebranych. Później mówił też, że lubi konkrety, a jeśli tak, to sam o nich mówi. To są rzeczy proste, a ludzie młodzi lubią konkrety. I dlatego – jak powiedział, tak mu się wydaje – jest przez młodych dobrze rozumiany – dodał o. Gęsiak.

Młodzi zakonnicy zapytali Franciszka o okoliczności jego wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego. – Opowiedział historię, którą już kiedyś przytaczał. Kiedy zastanawiał się nad wstąpieniem do zakonu, to jedynym ojcem duchownym, którego nie lubił, był jezuita, ale potem losy tak się potoczyły, że jednak do Towarzystwa Jezusowego wstąpił – powiedział o. Gęsiak.

Z kolei jezuickim neoprezbiterom Franciszek zalecił, by mówili do ludzi prostym językiem tak, aby byli rozumiani i żeby „byli dla ludzi”, dostępni, nie byli „schowani w szafach”.

– Pytań było rzeczywiście sporo i gdy po paru minutach wszyscy poczuliśmy się swojsko, pojawił się las podniesionych rąk. Spotkanie miało trwać 15 minut, a kiedy minęło 30 minut i weszła ochrona, zachęcając Ojca Świętego do zakończenia, Franciszek odpowiedział: „Zostawcie nas jeszcze, chcę tu sobie z nimi posiedzieć”. Ochrona pokornie wyszła, a Ojciec Święty odpowiedział jeszcze na dwa pytania – powiedział KAI o. Gęsiak.

– To była naprawdę świetna, braterska atmosfera, powiedziałbym nawet: rodzinna – dodał.

Spotkanie potrwało ok. 40 minut. – Znacznie dłużej, niż było to przewidziane – zaznaczył Leszek Gęsiak SJ

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły