23 lutego
sobota
Romany, Damiana, Polikarpa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O ekumenizmie słów kilka

Ocena: 5
850

Mam kilka dobrych i pięknych wspomnień ze spotkań z braćmi z innych wspólnot chrześcijańskich.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Kiedy byłem przed laty z posługą duszpasterską w Anglii, wśród Polaków w Scunthorpe, zdarzało mi się odprawiać Mszę dla niewielkiej wspólnoty katolików angielskich. Jechałem wówczas do pobliskiej wioski Winterton. Spotykaliśmy się w anglikańskim kościółku, traktowani z ogromną życzliwością. Innym razem, w Londynie, w remontowanym kościele z epitafiami z czasów Szekspira wpadłem w życzliwe ramiona anglikańskiego duchownego. Oprowadził, a potem wskazał drogę na cmentarz w Highgate: „Skoro jesteś z Polski, to pewnie chcesz zobaczyć grób tego łotra Marksa. To on jest po lewej stronie”.

Odwiedzający z wykładami mój Wydział Teologiczny [w Poznaniu – przyp. red.] ks. prof. Gernot Weirich z Weimaru, luteranin, był i pozostaje dla mnie przykładem pobożności. Zapamiętałem go z godzin na klęczkach spędzanych przed Najświętszym Sakramentem. W Macedonii gościłem wraz z kolegą u prawosławnego patriarchy Michaiła. Wiedząc, że pracował w USA, podjęliśmy rozmowę w języku angielskim. Opowiedział wtedy, jak był kiedyś z wizytą u Jana Pawła II w Watykanie. Papież przyjął go w bibliotece. Na stole leżała mapa Macedonii, wielka, jakby był to cały świat. Patriarcha wspominał: „Zacząłem, tak jak wy, mówić po angielsku, ale wtedy Jego Świątobliwość przerwał mi i powiedział: »Jesteś Słowianinem, ja jestem też Słowianinem. Mówmy do siebie w naszych językach…«. I wtedy – wspominał patriarcha – przeżyłem, doświadczyłem Ducha Świętego. Zawdzięczam to Papieżowi”.

 

Ból podziałów

Są też inne wspomnienia. Niedawno, podczas pobytu w Ziemi Świętej dane mi było spędzić w małej grupie noc czuwania w Bazylice Grobu Pańskiego, można było przylgnąć długimi minutami do najświętszych miejsc. Lecz był w tej radości ból. Bazylika jest nie jak odtworzenie Ciała Mistycznego, ale jak zlepek chaotycznych tkanek i komórek przypominających jakąś narośl na ciele. Kaplica ortodoksów, kaplica koptyjska, łacinników, Ormian… 

A między nimi niewidoczne mury i bariery. Ujawniły się dramatycznie właśnie w nocy. Kiedy około godz. 23 rozpoczęły się modlitwy jednego z obrządków wschodnich, my katolicy zostaliśmy usunięci na bok, z surowym zakazem zbliżania się. Cisną się słowa św. Pawła: „upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: »Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa«. Czyż Chrystus jest podzielony?” (1Kor 1,10-13).

 

Papież dialogu

Przypominają się też słowa św. Jana Pawła II z jego encykliki ekumenicznej: „Kościół katolicki nie pragnie niczego innego, jak tylko pełnej komunii między Wschodem i Zachodem”. W tym samym dokumencie papież dialogu pisał o ekumenizmie jako imperatywie sumienia, a dialog ekumeniczny odsłaniał jako dialog, który jest rachunkiem sumień. Tytuł „papieża dialogu” był przyznany Janowi Pawłowi II w sposób absolutnie oczywisty. Temat dialogu ekumenicznego pojawił się już w pierwszej, programowej encyklice jako jeden z priorytetów nowego pontyfikatu. „Są czasem ludzie, którzy widząc trudności, a także ujemnie oceniając skutki zapoczątkowanych starań ekumenicznych, chcieliby wycofać się z tej drogi. Niektórzy nawet wyrażają pogląd, że szkodzi ona sprawie Ewangelii, że przynosi z sobą dalsze rozbicie Kościoła, że wywołuje zamieszanie pojęć w sprawach wiary i moralności, że prowadzi do swoistego indyferentyzmu. (…) Rzecz jasna, iż ten nowy etap życia Kościoła domaga się od nas szczególnie świadomej, pogłębionej i odpowiedzialnej wiary. Prawdziwa działalność ekumeniczna oznacza otwartość, zbliżenie, gotowość dialogu, wspólne szukanie prawdy w jej pełnym znaczeniu ewangelicznym i chrześcijańskim, ale żadną miarą nie oznacza i nie może oznaczać zacierania granic tej prawdy wyznawanej i nauczanej przez Kościół” (RH nr 6).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest teologiem moralistą, profesorem Wydziału Teologii UAM.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -