19 stycznia
wtorek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowa forma starej tradycji

Ocena: 0
879

fot. pixabay.com/CC0 | kościół Santa Maria della Consolazione

Nieco później, w 1879 r., powstało w Rzymie Kolegium Czcicieli Męczenników (Collegium Cultorum Martyrum), które obrało sobie za cel propagowanie w różny sposób tych, którzy oddali życie za wiarę, zwłaszcza w starożytnym Rzymie, i szerzenie kultu oddawanego Bogu za ich pośrednictwem. Święty Jan Paweł II podniósł w 1995 r. tę instytucję do rangi papieskiej akademii. To jej członkowie patronują dzisiaj – od strony liturgicznej i historycznej – wielkopostnej praktyce kościołów stacyjnych w Rzymie.

Wszystkie te czynniki spowodowały, że w naszych czasach nie tylko wzrosło zainteresowanie tą formą pobożności, ale nastąpiło jej ożywienie. Biskupi Rzymu, poczynając od św. Jana XXIII, udają się tradycyjnie w Środę Popielcową do kościoła św. Sabiny, aby właśnie w tej pierwszej statiowielkopostnej rozpocząć szczególny okres w liturgii całego Kościoła powszechnego. Wprawdzie w inne dni Wielkiego Postu i w innych kościołach stacyjnych nie ma takiego tłumu i liturgia nie jest sprawowana w sposób tak uroczysty, jednak miejscowi duszpasterze starają się, aby przybywającym zapewnić odpowiednią opiekę duszpasterską.

 


Z CAŁEGO ŚWIATA

Obserwatorzy mówią, że liczba odwiedzających kościoły stacyjne powoli, ale systematycznie wzrasta i że pochodzą oni z różnych kontynentów. Wykazują zainteresowanie sprawami duchowymi, pragną także poznać historię poszczególnych kościołów, dowiedzieć się więcej o życiu i świadectwie męczenników, którzy im patronują. A są to historie przebogate, złożone i proste zarazem, odległe i bliskie…

Młodzi, wyposażeni w coraz mniejszym stopniu w przewodniki, a w coraz większym w smartfony, próbują odnaleźć odpowiednie informacje, zbliżyć się do zabytkowej kolumny, obejrzeć częściowo zniszczony fresk lub wreszcie podejść do relikwii… Można przypuszczać, że w wielu przypadkach nie chodzi tylko o zwykłą ciekawość, podyktowaną studiami, zainteresowaniem, świadomością, że się jest w niezwykłych miejscach, o których słyszeli, czytali. Czujemy, że w gruncie rzeczy za tym wszystkim kryje się jakieś poważniejsze pytanie o sens wiary, tej wiary, za którą wielu chrześcijan oddało swoje życie – chodzi o właściwe odczytanie ich posłannictwa, a może nawet o znalezienie odpowiedzi na pytanie o cenę, jaką trzeba zapłacić za wyznawane wartości. Wszystkie te i im podobne pytania stają się przecież jeszcze bardziej aktualne w szczególnym okresie Wielkiego Postu.

 


W BLASKU PRAWDY

Czy można zatem mówić o znaczącej odnowie praktyki nawiedzania rzymskich kościołów stacyjnych w okresie Wielkiego Postu? Aby na to pytanie odpowiedzieć, trzeba chyba jeszcze poczekać na rozwój wydarzeń, choć już teraz można cieszyć się licznymi zwiastunami nawrotu do starożytnej tradycji. Odwiedzić 44 kościoły stacyjne, zgodnie z obowiązującym aktualnie rytuałem, stanowi nie lada wysiłek nawet dla mieszkańców Rzymu, czyli dla tych, którzy na stałe tu przebywają. Wie o tym dobrze pani Hanna Suchocka, była ambasador Rzeczypospolitej przy Stolicy Apostolskiej, autorka książki „Rzymskie pasje” o kościołach stacyjnych Wiecznego Miasta.

Nie wszyscy mogą sobie na taki duchowy „luksus” pozwolić, a z pewnością nie pielgrzymi, którzy przyjeżdżają tutaj zwykle na kilka, najwyżej kilkanaście dni. Zdawał sobie z tego doskonale sprawę św. Jan Paweł II, i to za jego czasów, w 1988 r., Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów stwierdziła, że tradycję nawiedzania rzymskich kościołów stacyjnych można „zalecać jako wzór zbierania wiernych w jednym miejscu, przy grobach świętych lub w głównych kościołach miasta, które mają wyjątkowe znaczenie dla diecezji”.

Nie mam dokładnych danych statystycznych, jakim konkretnym echem odbiły się w świecie te słowa zachęty do tworzenia wielkopostnych stacji w różnych miastach, zwłaszcza tych, w których jest dużo zabytkowych świątyń. W Polsce, głównie w ostatnich latach, m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Lublinie zostały wybrane świątynie o szczególnie bogatej historii i naznaczone działalnością znanych postaci, duchownych i świeckich. Oto nowa forma starej tradycji…

W gruncie rzeczy chodzi o podjęcie wielkopostnej pielgrzymki, czy to w Wiecznym Mieście, czy w innym miejscu; pielgrzymki odbywanej w łączności z tymi, którzy poprzedzili nas ze znakiem wiary i którzy właściwie odczytali słowa Chrystusa o potrzebie niesienia krzyża aż do końca. Razem z nimi wszystkimi idziemy śladami jedynej drogi „stacyjnej”, prowadzącej nas do blasku Prawdy o świecie i nas samych.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji płockiej, filologiem klasycznym i patrologiem, pracownikiem Stolicy Apostolskiej

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 stycznia

Wtorek, II Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
Syn Człowieczy jest Panem szabatu
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 6,10-20; Ps 111,1b-2.4-5.9.10c; Mk 2,23-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter