3 kwietnia
piątek
Ryszarda, Pankracego, Ingi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nocne czuwanie w Fatimie. "Boże miłosierdzie jest silniejsze od mocy zła"

Ocena: 0
944

W piątkowy wieczór 12 maja Franciszek z pielgrzymami z całego świata odmówił Różaniec, o co prosiła Matka Boska Fatimska w czasie swych objawień. Gdy papież odjechał na odpoczynek, wierni pozostali na nocnym czuwaniu modlitewnym na placu, przygotowującym ich do sobotniej kanonizacji dwojga pastuszków z Fatimy.

fot. PAP/EPA/PAULO NOVAIS

O północy rozpoczęła się Msza święta, której przewodniczył sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin.

Wcześniej, bezpośrednio po modlitwie różańcowej, przez rozległy plac przed bazyliką i Kaplicą Objawień przeszła – trwająca kilkanaście minut – procesja z krzyżem, figurą Matki Boskiej Fatimskiej i Najświętszym Sakramentem, która rozpoczęła się od Kaplicy. Szli w niej m.in. kardynałowie, biskupi i księża z papieskiego orszaku. Procesja przeszła centralną aleją placu, który w tym czasie rozświetlał blask setek tysięcy świec.

Uczestniczący w procesji polski kapłan ks. Eugeniusz Małachwiejczyk, posługujący jako spowiednik w sanktuarium, wyznał w rozmowie z Radiem Watykańskim, że takie chwile jak ta umacniają jego wiarę, gdy widzi "cały plac zapełniony ludźmi, około pięciuset tysięcy albo i więcej". – Księża mają tę możliwość, że w czasie procesji towarzyszą figurze Matki Bożej. To jest wielkie przeżycie, że się towarzyszy Maryi, ale jednocześnie przechodząc wśród ludzi widzi się, jak oni to przeżywają – podkreślił kapłan. Dodał, że księża w tej procesji nie tylko towarzyszą Matce Bożej, ale też są "niesieni wiarą tych ludzi". – Możemy powiedzieć, że jesteśmy zbudowani przez wiarę tych, którzy przychodzą tutaj – zakończył swą wypowiedź polski spowiednik fatimski.

W kazaniu podczas Mszy po procesji kard. Parolin przypomniał, że sto lat temu Maryja „jako Matka zatroskana z powodu cierpienia swych dzieci objawiała się tutaj z orędziem pocieszenia i nadziei dla ludzkości pogrążonej w wojnie oraz dla cierpiącego Kościoła”. Zapewniła jednak: „Na koniec moje Niepokalane Serce zwycięży”. Innymi słowy powiedziała: – „Odwagi! Ostatecznie zwyciężą miłość i pokój, gdyż Boże miłosierdzie jest silniejsze od mocy zła. To, co wydaje się niemożliwe dla ludzi, jest możliwe u Boga” – stwierdził kaznodzieja.

Wskazał, że Matka Boża zachęca, byśmy „zaciągnęli się do tej walki Jej Boskiego Syna, zwłaszcza przez codzienne odmawianie Różańca w intencji pokoju na świecie”. – Bo nawet jeśli wszystko zależy od Boga i Jego łaski, to musimy działać tak, jakby wszystko zależało od nas – zauważył mówca. Dodał, że Maryja miłuje „ludzi, którzy się Jej powierzają” i zacytował Jej słowa z objawień z 1917 roku: „Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie”.

GALERIA

Sekretarz stanu wskazał, że słowa Maryi od ludzi pośród obecnego niepokoju na świecie i niepewności o przyszłość wymagają „wytrwałości w poświęceniu się Niepokalanemu Sercu Maryi, przeżywanej codziennie przez odmawianie Różańca”. Zachęcił do trwania na modlitwie, „choć nie będzie widać natychmiastowych wyników”, bo „nigdy nie jest ona bezużyteczna”. – Wcześniej czy później wyda swoje owoce. Modlitwa jest kapitałem, który jest w rękach Boga i którego owocowanie czyni On zgodnie ze swoją miarą czasu i planami, bardzo różnymi od naszych – przekonywał kaznodzieja.

Odwołując się do kantyku Magnificat, zwrócił uwagę, że ubodzy, pokorni i słabi angażują się na rzecz pokoju środkami „pozornie bezużytecznymi czy nieskutecznymi, takimi jak nawrócenie, modlitwa wynagradzająca, zawierzenie siebie Bogu”. – Jest to zachęta, aby powstrzymać postęp zła przez wypłynięcie na ocean Bożej miłości jako przeciwstawienie się – a nie poddanie się – banalności i fatalizmowi zła – tłumaczył kard. Parolin.

Zaapelował o powstrzymywanie postępu zła poprzez zatrzymanie go na sobie zamiast przekazywania przez wyrządzanie go komuś innemu. – Ludzie odnoszą to zwycięstwo, kiedy są zdolni do poświęcenia, które staje się wynagrodzeniem. Dokonuje tego Chrystus, ukazując, że Jego sposobem miłowania jest miłosierdzie. Taki nadmiar miłości możemy zobaczyć w krzyżu Jezusa: bierze On na siebie nienawiść i przemoc, jakie na Niego spadają, nikogo nie znieważając ani też nie grożąc zemstą, lecz przebaczając, ukazując, że istnieje większa miłość – powiedział sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 3 kwietnia

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

Dziś w Kościele: piątek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 20,10-13; Ps 18,2-7; J 10,31-42
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
3 kwietnia – Parafia MB Nieustającej Pomocy (ul. Nobla 16, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter