30 października
piątek
Zenobii, Przemyslawa, Edmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nasz męczennik z Dachau

Ocena: 0
5490
Co roku w dniu 9 maja – w rocznicę śmierci ks. Jana Golędzinowskiego w komorze gazowej w KL Dachau – mieszkańcy Targówka zapalają świece pod poświęconą mu tablicą.
W kościele Chrystusa Króla przy ul. Tykocińskiej w Warszawie 19 grudnia 1966 r. wdzięczni parafianie z warszawskiej Pragi umieścili marmurową tablicę upamiętniającą 25. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jana Golędzinowskiego – pierwszego proboszcza parafii i inicjatora budowy kościoła parafialnego. I choć minęły 73 lata od śmierci tego wybitnego kapłana i duszpasterza, a 75 lat od momentu, gdy w marcowy poranek 1940 r. został aresztowany przez gestapo, pamięć o nim jest wciąż żywa, przekazywana z pokolenia na pokolenie, także w odczytywanej w każdą niedzielę modlitwie wypominkowej.

Kim był ten kapłan, urodzony w Zaborowie, na południowym skraju Puszczy Kampinoskiej? Jaka była jego życiowa droga, która ostatecznie dopełniła się w niemieckim obozie zagłady?

Przyszedł na świat 27 września 1877 r. w rodzinie Franciszka i Marii z Niedzielskich i po ukończeniu szkoły w Warszawie wstąpił do seminarium duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1901 r. w Kielcach. Od początku swojej posługi dał się poznać jako wielkoduszny kapłan oraz gorliwy patriota. Na swej pierwszej parafii, w Jędrzejowie – jeszcze pod rosyjskim zaborem – założył tajną szkołę, gdzie kształcił młodzież w duchu narodowym. Kolejnymi miejscami jego duszpasterskiej pracy były Kossów, Gorenice k. Olkusza i Nowe Miasto Korczyn. Za udzielanie wsparcia Legionom Polskim marszałka Piłsudskiego został w 1915 r . postawiony przed sądem i deportowany do Rosji. Po trzech latach zesłania wrócił do archidiecezji warszawskiej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 r. pełnił posługę kapelana szpitala wojskowego.

Nam, księżom, potrzebne są takie postaci, które pozwolą wskrzeszać i pielęgnować etos kapłańskiej służby, ofiary oraz chrześcijańskiego ducha i miłości do Kościoła i Ojczyzny

W marcu 1924 r. arcybiskup warszawski kard. Aleksander Kakowski powierzył mu misję organizacji parafii w Wołominie i dokończenia budowy tamtejszego kościoła Matki Bożej Częstochowskiej. Ksiądz Golędzinowski z zapałem przystąpił do dzieła. Dzięki jego zaangażowaniu powstały liczne wspólnoty parafialne: Trzeci Zakon św. Franciszka, Bractwo Żywego Różańca (40 kółek różańcowych), Związek Matek Chrześcijańskich, Apostolstwo Modlitwy, dziecięca Krucjata Eucharystyczna, Koło Ministrantów oraz Liga Katolicka (Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Żeńskiej). Działały też orkiestra i chór. Pierwszy wołomiński proboszcz założył w mieście sierociniec oraz dom starców. Z jego inicjatywy 12 grudnia 1926 r. powstał istniejący do dziś Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa z siedzibą w Wołominie (wtedy Kasa Kredytowo-Rzemieślnicza). Dzięki staraniom ks. Jana oddano do użytku Dom Ludowy, w którym miały swoją siedzibę Biuro Pośrednictwa Pracy, Kasa Kredytowo-Rzemieślnicza, przedszkole, biblioteka i koło dramatyczne. Wołomiński proboszcz był też kapelanem działającego w mieście Związku Strzeleckiego.

W lutym 1932 r. kard. Kakowski polecił ks. Golędzinowskiemu tworzenie parafii Chrystusa Króla na warszawskim Targówku. W krótkim czasie nowy proboszcz zdołał skupić ludność Targówka. Jego pracowitość i życzliwość zyskały mu sympatię i zaufanie parafian, którzy ofiarowali mu 21 czerwca 1936 r. łaciński mszał z dedykacją: „Zacnemu i Ukochanemu Pierwszemu Proboszczowi Parafii Chrystusa Króla w 35-lecie Kapłaństwa w dowód uznania i wdzięczności”. Kościół na Targówku był wotum wdzięczności narodu polskiego Chrystusowi Królowi za cud nad Wisłą, pomnikiem, który miał „sławić po wszystkie czasy nadludzkie czyny bohaterów wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku i głosić piękną historię bohaterstwa Żołnierza Polskiego”.

Wokół idei budowy kościoła-pomnika ks. Golędzinowskiemu udało się skupić najznamienitszych ludzi II Rzeczypospolitej: prezydenta RP Ignacego Mościckiego, ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, ministra spraw wojskowych gen. Tadeusza Kasprzyckiego, prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, prezydenta Krakowa Władysława Belinę-Prażmowskiego i wiele wybitnych w tamtym czasie osób. Budowę wstrzymał wybuch drugiej wojny światowej.

Wybuch wojny i wkroczenie Niemców do Warszawy rozpoczęły ostatni etap życia ks. Jana. Ten działacz społeczny i niepodległościowy w okresie zaborów, wielki orędownik Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego, kapelan wojny polsko-bolszewickiej odznaczony Krzyżem Niepodległości, Orderem Odrodzenia Polski IV klasy, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem za Wojnę 1918-1929 i kapelan powstałej dopiero co Armii Krajowej został 30 marca 1940 r. aresztowany przez gestapo jako „element wrogi III Rzeszy”. Pół roku spędził na Pawiaku, skąd 21 września pojechał do KL Auschwitz (miał numer 3823), wreszcie pod koniec 1940 r. został przetransportowany do KL Dachau. Ksiądz Walenty Zasada (1882-1969), późniejszy proboszcz parafii w Wołominie, który w lipcu 1940 r. spotkał ks. Golędzinowskiego na Pawiaku, scharakteryzował go tak: „Widywałem ks. Golędzinowskiego na Pawiaku zawsze pełnego spokoju, święta rezygnacja odbijała się na jego obliczu, znosząc niewygody z tym przeświadczeniem, jak wielu konfratrów, że cierpi za Kościół i Polskę”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 października

Piątek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
"Dotknął go, uzdrowił i odprawił."
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Flp 1,1-11; Ps 111,1b-6; Łk 14,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter