8 marca
poniedziałek
Beaty, Wincentego, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziękujemy za życie Prymasa. 8 rocznica śmierci kard. Józefa Glempa

Ocena: 0
299

„Dla nas był po prostu naszym biskupem, którego znaliśmy, który nas święcił, przyjmował do zakonu. Jesteśmy tutaj, by dziękować za jego życie, piękne i trudne" - mówił kard. Kazimierz Nycz celebrując wieczorem 23 stycznia w Archikatedrze Warszawskiej Mszę św. w intencji zmarłego przed 8 laty Prymasa Józefa Glempa, metropolity warszawskiego.

Fot. Archidiecezjalne Centrum Informacji, archwwa.pl

Odszedł 8 lat temu, po długim i owocnym życiu. Całe życie żył przymierzem zawartym z Bogiem w 1929 r. we chrzcie świętym. To przymierze odnowił w 1956 r. w sakramencie kapłaństwa w katedrze gnieźnieńskiej, a w 1979 r. został związany z Chrystusem konsekracja biskupią i powołany do służby Bożej

– przypomniał kard. Nycz.

Dzisiaj patrzymy na życie Prymasa Glempa z perspektywy. Nie widać już niepotrzebnych szczegółów, ale widać piękno całości

– stwierdził metropolita warszawski, dodając, że przydałoby się nam dziś doświadczenie kard. Glempa, jego święty upór” i jego odwaga.

Jego decyzje były rozważne, bo wiedział że chodzi o człowieka, życie, wolność, prawdę. I że nie wszystko da się osiągnąć raptownie, w jednym momencie, jedną decyzją

– mówił hierarcha.

Wspomniał też, że kard. Glemp cieszył się, iż całe życie przeżywał w świetle Jana Pawła II a wcześniej jako sekretarz Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Chciał być wierny temu przymierzu, które wyraziło się decyzją Ojca Świętego i konsekracją biskupią. Codziennie zdawał egzamin z przymierza i bycia pasterzem dwóch wielkich archidiecezji

– przypomniał kard. Nycz.

Zauważył, że dla Prymasa Glempa najtrudniejsze były lata 80. – pierwsze lata jego biskupiej posługi jako prymasa Polski i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. – Były to momenty trudne i ważne, trudne do rozeznania i podejmowania mądrych decyzji. Również trudny był cały rok 1989 i zachodzące wtedy przemiany w Europie Środkowo-Wschodniej.

W tym wszystkim – jak mówił kard. Nycz – było widać u Prymasa Glempa jego wierność przymierzu z Bogiem i Kościołem.

Było w nim wiele odwagi i rozwagi. Czasem niektórzy mówili że za dużo rozwagi, ale z perspektywy – czas potwierdza jego racje. Dziękujmy Bogu za niego

– zachęcał metropolita warszawski.

Kard. Nycz nawiązał w homilii także do obchodzonej jutro w Kościele powszechnym Niedzieli Słowa Bożego. W tym kontekście mówił o starotestamentalnych przymierzach jakie Bóg zawierał z człowiekiem i o przymierzu jakie Bóg zawarł na krzyżu w Jezusie Chrystusie.

W tym przymierzu ważne jest słowo przez które Bóg nas zbawia, i sakramenty – znaki tego przymierza, w którym jesteśmy zjednoczeni

– mówił kard. Nycz, wskazując analogie do życia Prymasa Glempa.

W Archikatedrze Warszawskiej modlili się dziś także biskupi pomocniczy: Piotr Jarecki, Rafał Markowski oraz bp Wiesław Lechowicz, delegat Episkopatu ds. Polonii. W koncelebrze byli także przedstawiciele księży, w tym ostatni sekretarz i kapelan Prymasa Glempa, klerycy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, przedstawiciele bractw katolickich.

Po Mszy koncelebransi zeszli do krypt Archikatedry Warszawskiej na krótką modlitwę przy grobie kard. Józefa Glempa.

Józef Glemp urodził się 18 grudnia 1929 r. w Inowrocławiu. Późniejszy kardynał, Prymas i Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zmarł 23 stycznia 2013 roku

Kard. Glemp otrzymał nominację na Prymasa Polski 7 lipca 1981 r., w 1,5 miesiąca po śmierci prymasa Stefana Wyszyńskiego. Rządy w obu archidiecezjach kanonicznie objął 9 lipca tegoż roku, a uroczyste ingresy odbył: 13 września do bazyliki prymasowskiej w Gnieźnie i 24 września do archikatedry warszawskiej.

Nominacja biskupa warmińskiego była dla wielu zaskoczeniem. Wśród ewentualnych kandydatów wymieniano ks. Tadeusza Fedorowicza, ks. Józefa Tischnera, czy bp. Ignacego Tokarczuka. Według tego ostatniego, o nominacji bp. Glempa zadecydowała opinia prymasa Wyszyńskiego, który go świetnie znał i przekonał Jana Pawła II, że bp Glemp jest osobą najbardziej odpowiednią na to stanowisko. Ciekawą informację na ten temat podaje Ewa Czaczkowska, autorka książki o prymasie Wyszyńskim, pisząc, że wbrew krążącym pogłoskom kard. Wyszyński widział w roli swego następcy abp. Bronisława Dąbrowskiego, dotychczasowego sekretarza generalnego Episkopatu. O tym, że będzie nim kard. Glemp zadecydował ponoć sam papież Jan Paweł II, a pomocą dlań stała się zwyczajowo przeprowadzana w takich wypadkach konsultacja.

– Obejmowałem swój urząd z posłuszeństwem, akceptując wolę Ojca Świętego. Czasy były trudne. Wierzyłem, że Opatrzność Boża czuwa nade mną – wspominał ten moment w wywiadzie dla KAI kard. Glemp. Dla osób znających ówczesny Kościół nominacja biskupa warmińskiego nie była zaskoczeniem. Przez 12 lat był on najbliższym współpracownikiem prymasa Wyszyńskiego, świetnie więc znał wszystkie sprawy Kościoła. Już wtedy miał opinię człowieka niezależnie myślącego, który – jak ujawniają księża pracujący w sekretariacie Prymasa – jako jeden z nielicznych umiał przeciwstawić się w dyskusji kard. Wyszyńskiemu i mieć inne zdanie niż on.

Jako Prymas Polski został także opiekunem duszpasterstwa Polonii zagranicznej i ordynariuszem na terenie Polski dla Kościołów obrządku grekokatolickiego i ormiańskiego. Na publicznym konsystorzu w Watykanie, 2 lutego 1983 roku, otrzymał godność kardynała-prezbitera wraz z kościołem tytularnym Santa Maria in Trastevere (Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu).

O mocnym charakterze i niezłomności ks. Glempa świadczą też dokumenty znajdującego się na jego temat w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. Wynika z nich, że od lat 60. Służba Bezpieczeństwa PRL próbowała skłonić ks. Glempa, aby został ich tajnym współpracownikiem. Podsłuchy, inwigilacja bezpośrednia, wezwania na rozmowy, a nawet próby skompromitowania na tle obyczajowym – to tylko niektóre z metod, jakimi przez blisko 15 lat SB próbowała zmusić ks. Glempa do donoszenia. Pomimo tych szykan nie dał się on zastraszyć, choć za uporczywe odmawianie współpracy z SB “zapłacił” pominięciem przy mianowaniu na arcybiskupa wrocławskiego, a potem poznańskiego.

Osoba wielkiego poprzednika kard. Wyszyńskiego niewątpliwie wyznaczyła prymasowi Glempowi bardzo wysokie standardy. Tymczasem kard. Glemp dość szybko pokazał, że jest osobowością inną i nie będzie prostym naśladowcą swojego poprzednika. Zaledwie pięć miesięcy po objęciu przez niego rządów wybuchł stan wojenny. Już 13 grudnia wieczorem Prymas w kościele Matki Bożej Łaskawej w Warszawie wygłosił słynne kazanie, które wyznaczało strategię Kościoła w tym tragicznym dla Polski czasie. Powiedział wówczas: “Kościół broni każdego życia, a więc w stanie wojennym będzie wołał, gdzie tylko może o spokój, o zaniechanie gwałtu, o zażegnanie bratobójczych walk. Nie ma większej wartości nad życie ludzkie, dlatego sam będę wołał o rozsądek nawet za cenę narażenia się na zniewagi i będę prosił, nawet gdybym miał iść boso i na kolanach błagać: nie podejmujcie walki Polak przeciwko Polakowi”. Jak wspomina po latach, najważniejsze było dla niego, aby nie doszło do otwartej walki. Taka strategia spowodowała ostrą krytykę, szczególnie dotkliwą ze strony części duchownych. W dużym stopniu dzięki takiej postawie nie doszło wówczas w Polsce do poważniejszego rozlewu krwi.

– W tych trudnych latach zawsze zadawałem sobie pytane, co w takiej sytuacji zrobiłby prymas Wyszyński. Starałem się jak najdokładniej kontynuować jego linię. Prymas był nieugięty ale był i elastyczny. Ale tylko do granicy, za którą przejść nie było można – mówił w rozmowie z KAI. Kardynał przypomina, że Prymas Tysiąclecia doskonale wiedział, jak bardzo ideologia komunistyczna jest niebezpieczna i był jej stanowczym krytykiem. Jednakże – mimo tej negatywnej oceny komunizmu – był otwarty na rozmowy z przedstawicielami władz, o ile chodziło o obronę podstawowych interesów Kościoła i ludzi wierzących także tego wspólnego dobra, jakim jest ojczyzna. „Moja postawa w stanie wojennym oparta była dokładnie na tych samych przesłankach” – przyznawał.

Prymas i cały Kościół zaangażował się w pomoc uwięzionym i represjonowanym. Już 17 grudnia 1981 r. abp Glemp wydał dekret powołujący Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Warszawski komitet współpracował z 16 komitetami diecezjalnymi, a lista jego współpracowników zawierała ponad 500 osób. Oprócz bezpośredniej pomocy internowanym, w ówczesnym odbiorze społecznym wielkie znaczenie miała pomoc komitetu w znalezieniu pracy dla ponad 800 osób z terenu archidiecezji warszawskiej. To również dzięki komitetowi, w latach 1982-87 ponad 4,5 tys. dzieci z rodzin internowanych mogło wyjechać na wakacje. Szybko Kościół stał się jedyną przestrzenią wolności dla Polaków, dzięki któremu mogła przetrwać “Solidarność”.

Linia przyjęta przez kard. Glempa została wyraźnie potwierdzona przez Jana Pawła II podczas jego podróży do Polski w 1983 r. Oceniając okres stanu wojennego trzeba stwierdzić, że Prymas Glemp nie dopuścił do tego, aby Kościół bezpośrednio zaangażował się politycznie i stał się stroną konfliktu, a jednocześnie zrobił wszystko, aby Kościół pełnił „misję jednania” i umożliwił dialog, prowadzący do pokojowego rozwiązania. Na tym tle należy postrzegać napięcie, jakie zarysowało się pomiędzy nim, a legendarnym, zamordowanym w październiku 1984 r. Kapelanem „Solidarności”, ks. Jerzym Popiełuszką. Prymas niewątpliwie chciał ustrzec go przed niebezpieczeństwem, a przy tym nie dopuścić do zbyt jednostronnego – jego zdaniem – wykorzystania Kościoła przez radykalizujące się środowiska działającego w podziemiu związku.

Gdy w końcu lat 80. pojawiła się koncepcja “okrągłego stołu” Ksiądz Prymas poparł ją, mianując dwóch przedstawicieli Kościoła w osobach ks. Bronisława Dembowskiego i ks. Alojzego Orszulika. Patrząc z dzisiejszej perspektywy nikt rozsądny nie może zaprzeczyć, że gdyby nie wyważona linia kard. Glempa, o wiele mniej realne byłoby pokojowe przekazanie władzy przez komunistów w Polsce w końcu lat 80.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 7 marca

Niedziela, III Tydzień Wielkiego Postu
«Ja jestem Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 2, 13-25
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ W poszukiwaniu strategii (komentarz tygodnika Idziemy)
+ Wielkopostne kościoły stacyjne (diec. warszawskie): Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego (ul. Kawęczyńska 53, DW-P)


ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko Nas (bieżące informacje)
+ Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego
+ Transmisje Mszy świętych w TV, internecie i radiu
+ Wyślij intencję modlitewną do sióstr karmelitanek bosych na czas epidemii
+ Informacje o odpustach



Najczęściej czytane artykuły



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter