1 grudnia
wtorek
Natalii, Eligiusza, Edmunda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Papież w Egipcie: misja pokoju w cieniu islamskiego terroru

Ocena: 0
663

„Papież pokoju w Egipcie pokoju” – pod takim hasłem będzie przebiegać w dniach 28-29 kwietnia wizyta Franciszka w „kraju nad Nilem”.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Głównymi punktami 27-godzinnego pobytu papieża w Kairze będą spotkania z wielkim imamem sunnickiego Uniwersytetu Al-Azhar i z koptyjsko-prawosławnym papieżem patriarchą, udział w Międzynarodowej Konferencji Pokojowej oraz Msza święta dla egipskich katolików. Będzie to 18. podróż zagraniczna Franciszka.

Będzie on drugim papieżem, który zawita do Egiptu. Po raz pierwszy przebywał tam 24-26 lutego 2000 r. św. Jan Paweł II, odwiedzając Kair i prawosławny klasztor św. Katarzyny na Synaju z okazji obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku Świętego 2000.

 

Przybywam jako pielgrzym

Cel wizyty dobrze oddaje jej logo, przedstawiające uśmiechniętego Franciszka z ręką wzniesioną w geście błogosławieństwa na tle błękitnego nieba, piramid i gołąbka pokoju. Między nimi umieszczono półksiężyc i krzyż. Papież jedzie tam jako przyjaciel, posłaniec pokoju i pielgrzym. Jego wizyta będzie bez wątpienia wsparciem dla wszystkich chrześcijan Bliskiego Wschodu, wkładem na rzecz pokoju i walki z terroryzmem oraz kolejnym krokiem na rzecz postępu w dialogu ekumenicznym oraz międzyreligijnym. Istotny jest też jej wymiar duszpasterski, ma bowiem umocnić małą wspólnotę katolicką Egiptu.

Franciszek przybywa do Egiptu na zaproszenie prezydenta kraju Abdela Fattah as-Sisiego, koptyjsko-prawosławnego papieża patriarchy Tawadrosa II (Teodora), wielkiego imama sunnickiego Uniwersytetu Al-Azhar – szejka Ahmeda Mohammeda al-Tayyeba oraz katolickiej Konferencji Biskupów z jej patriarchą Ibrahimem Isaakiem Sidrakiem na czele. Papieżowi towarzyszyć będzie duchowy przywódca prawosławia, patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I. Razem wezmą udział w konferencji pokojowej.

 

Program

Franciszek przyleci do Kairu 28 kwietnia wczesnym popołudniem. Następniew pałacu prezydenckim w Heliopolis będzie miała miejsce uroczystość powitania Ojca Świętego i wizyta kurtuazyjna u prezydenta Egiptu, Abd-el-Fattah as-Sisiego. Po niej zaplanowano wizytę kurtuazyjną u wielkiego imama uniwersytetu z Al-Azhar, Ahmada al-Tayeba i przemówienia obydwu przywódców religijnych podczas Międzynarodowej Konferencji Pokojowej z udziałem ok. 200 gości z całego świata. Przed nią odbędzie się wspólna modlitwa papieża i patriarchów Kościołów wschodnich w intencji ofiar zamachu terrorystycznego z 11 grudnia ub.r. w kościele św. Piotra i Pawła i przed "murem męczenników", przy którym złożono ciała ofiar. Ojciec Święty złoży wieniec kwiatów i zapali świece. Następnie odbędzie się spotkanie z przedstawicielami władz z przemówieniami prezydenta oraz Franciszka. Po nim spotka się on z patriarchą Tawadrosem II. Pierwszy dzień wizyty zakończy spotkanie z młodzieżą, której 300-osobowa delegacja wieczorem 28 kwietnia powita papieża w nuncjaturze apostolskiej. Podczas kolacji młodzi ludzie będą śpiewali pieśni z tradycji koptyjskiej.

W sobotę 29 kwietnia przed południem Franciszek odprawi Eucharystię na terenie bazy lotniczej poza Kairem, a nie – jak planowano – na stołecznym stadionie sportowym. Zadecydowały o tym bezsprzecznie względy bezpieczeństwa. Oczekuje się, że weźmie w niej udział ok. 25 tys. osób.

Po Mszy świętej papież zje obiad z biskupami Egiptu oraz osobami towarzyszącymi. Po południu zaplanowano spotkanie modlitewne z duchownymi, zakonnikami i klerykami. Po pożegnaniu samolot z Franciszkiem i towarzyszącymi osobami wyruszy w drogę powrotną do Rzymu.

 

W cieniu zamachów

Franciszek przyjeżdża do kraju, który co raz jest wstrząsany atakami terrorystycznymi islamskich ekstremistów wymierzonymi przede wszystkim w Koptów. W ostatnich latach zginęły ich tysiące. Atakowani są nie tylko ludzie, ale także kościoły, klasztory, domostwa.

W Niedzielę Palmową 9 kwietnia doszło do samobójczych zamachów na świątynie koptyjskie w miastach Tanta i Aleksandria podczas odprawianych tam nabożeństw. Zginęło 46 osób, a ponad 100 zostało rannych. Odpowiedzialność za te akty przemocy wzięło na siebie Państwo Islamskie. W 10 dni później ekstremiści muzułmańscy zaatakowali prawosławny klasztor św. Katarzyny na półwyspie Synaj, zabijając policjanta i raniąc czterech innych.

Głównym celem islamistów jest nie tylko destabilizacja sytuacji w Egipcie i prześladowanie chrześcijan z powodów ideologicznych, ale także osiągnięcie maksymalnego rozgłosu w mediach. Wiedzą oni dobrze, że na Zachodzie będzie się mówiło głównie o atakach na chrześcijan, a nie np. o działaniach terrorystycznych wymierzonych w szyitów. Nasilający się terror doprowadził – w ciągu dziesięcioleci – do wielkiej emigracji Koptów na różne kontynenty. Dziś ok. 2 mln z nich żyje w Europie Zachodniej, Ameryce Północnej czy Australii.

Pozostali w Egipcie chrześcijanie nie dali się złamać. W Wielki Czwartek wizytę Tawadrosowi II złożył prezydent As-Sisi. Zapewnił o zintensyfikowaniu śledztwa ws. ataków na kościoły. – Zrobimy wszystko, aby ująć sprawców tych podłych przestępstw – powiedział. Sam patriarcha podkreślił, że Egipcjanie nie pozwolą, aby akty terroru ich podzieliły.

Egipska armia pomoże materialnie i finansowo przy restaurowaniu zniszczonych świątyń: katedry św. Marka w Aleksandrii i kościoła św. Jerzego w Tancie. Ataki na chrześcijan potępił Uniwersytet Al-Azhar, wydając oświadczenie: „Terroryzm nie ma religii, nie ma ojczyzny; żadna wiara na świecie nie może pozwalać na morderstwa”. W wielu meczetach kraju zorganizowano akcję oddawania krwi dla rannych. Jednak na poprawę sytuacji sceptycznie patrzy patriarcha Sidrak, mówiąc, że „zbrodnie te powtarzają się stale w ten sam sposób, z tą samą dynamiką i nic nie wskazuje na zmiany”.

 

Mniejszość w muzułmańskim morzu

Franciszek przyjeżdża do ponad 87-milionowego Egiptu, którego prawie 90 proc. mieszkańców wyznaje islam. Jest to najludniejszy w arabskojęzycznym kręgu kulturowym i cywilizacyjnym kraj. Odgrywa on ważną rolę w świecie muzułmańskim. W lipcu 2013 r. wojsko przeprowadziło zamach stanu pod przywództwem byłego generała as-Sisiego, obalając związanego z Bractwem Muzułmańskim prezydenta Mohammeda Mursiego, który chciał uczynić z Egiptu państwo islamskie z obowiązującym prawem koranicznym – szariatem i maksymalnym ograniczeniem praw innych religii, najlepiej zaś z przejściem ich wyznawców na islam lub ich emigracją. Po upadku Hosniego Mubaraka doszedł on do władzy w lutym 2011 r. i stanął na czele państwa w pierwszych wolnych wyborach prezydenckich w Egipcie. Wojskowy pucz był reakcją na totalitarno-islamistyczny kurs, jaki przybrały rządy Mursiego. Jego obalenie z zadowoleniem przyjęli m.in. patriarcha Tawadros II i wielki mufti Uniwersytetu Al-Azhar szejk Ahmed al-Tayyeb.

W maju 2014 r. as-Sisi został wybrany na nowego prezydenta Egiptu. Od początku swoich rządów ten pobożny muzułmanin, przeciwnik wszelkich form radykalizmu, deklaruje swoje wsparcie dla chrześcijańskiej mniejszości. Nie tylko potępił wszelkie formy terroryzmu, ale stale głosi, że chrześcijanie mają pełne prawo zarządzać swoimi kościołami i się modlić. To jego rząd doprowadził m.in. do uchwalenia nowego prawa dającego im większą swobodę w budowaniu kościołów. As-Sisi zapowiedział też budowę na nowym kairskim osiedlu dużej świątyni koptyjskiej, która stanie obok meczetu.

Mimo wielu symptomów poprawy sytuacji, egipska konstytucja i inne dokumenty porządkujące życie społeczeństwa inspirowane są nadal szariatem, czyli prawem koranicznym, i chrześcijanie nie mają pełni praw politycznych, choć nie są absolutnie wyłączeni z życia politycznego. Jest ono pod kontrolą prezydenta, który może w istniejącym systemie politycznym mianować m.in. reprezentantów wspólnoty koptyjskiej. Chrześcijanie są więc nadal obywatelami drugiej kategorii. Nie do pomyślenia jest, aby chrześcijanin mógł objąć jakiekolwiek stanowisko we władzach czy urzędach oraz nie dopuszcza się ich do stanowisk profesorskich na wyższych uczelniach. – Chrześcijanie chcą być traktowani jak obywatele, tak by to nie religia kontrolowała wszystko, lecz prawo państwowe, które traktuje każdego na równi z innymi – wyjaśnia patriarcha Sidrak. Przed papieską wizytą wskazuje na sytuację społeczną Egipcjan, którzy borykają się z wieloma problemami: przeludnieniem, bezrobociem, kryzysem ekonomicznym i korupcją.

 

Autorytet Al-Azhar

Bardzo duże znaczenie będzie miała wizyta papieża na Uniwersytecie Al-Azhar, tym bardziej że choć w ostatnich latach instytucja ta straciła wpływy wewnątrz islamu, to nadal ma bardzo ważne znaczenie dla utrzymania stabilizacji w kraju. Al-Azhar to najbardziej autorytatywna uczelnia islamu sunnickiego powstała w 975 r. W XIX uczelnia została zreformowana. Oprócz klasycznych przedmiotów islamskich, takich jak interpretacja Koranu i prawo religijne zaczęto nauczać historii, pedagogiki, filologii, nauk społecznych i przyrodniczych, a później medycyny i języków innych niż arabski. Od XX w. Al-Azhar jest również otwarty dla kobiet.

Pod rządami prezydenta Gamala Abdel Nassera, uczelnia straciła na początku lat 60 XX w. w dużym stopniu swój autonomiczny status. Od tego czasu wykładowcy są praktycznie pracownikami państwowymi a Wielki Szejk stojący na czele uczelni jest powoływany przez prezydenta osobiście i zachowuje lojalność wobec rządu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 1 grudnia

Wtorek, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie bł. Karola de Foucauld
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 11,1-10; Ps 72,1b-2.7-8.12-13.17; Łk 10,21-24
+ Komentarz do czytań1 (Bractwo Słowa Bożego)
+ Komentarz do czytań2 (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter