27 października
środa
Iwony, Sabiny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Medjugorie po 40 latach

Ocena: 4.97368
3473

Według „widzących” Matka Boża przedstawiła się jako Królowa Pokoju, którego na Bałkanach ciągle brakuje. - mówi abp. Henryk Hoser SAC, specjalny wizytator apostolski do Medjugoria, w rozmocie z Marcinem Przeciszewskim i Pawłem Bielińskim (KAI)

Fot. xhz

W czerwcu br. Mija 40 lat od kiedy Matka Boża zaczęła się ukazywać szóstce dzieci w Medjugoriu. (…) Jaka jest najistotniejsza treść tych objawień? A ponieważ rozpoczęły się w zupełnie innej epoce historycznej – czy ta treść się zmienia? 

Historia Medjugoria przez ostatnie 40 lat przechodziła przez trzy okresy. Pierwszym był okres komunistycznej Jugosławii, kiedy opresja służb specjalnych, ówczesnego KGB, była bardzo silna, bardziej niż byśmy sobie wyobrażali. W związku z tym “objawienia” spotkały się z bardzo silną reakcją władz, które uciekały się do przemocy, żeby ten fenomen wygasić. Później nastąpił okres rozpadu Jugosławii i bratobójczej wojny na początku lat dziewięćdziesiątych, która ominęła Medjugorie. Cierpiało ono jednak z powodu ogólnej sytuacji odizolowania. I wreszcie trzeci okres, obecny, kiedy powstało nowe państwo Bośnia i Hercegowina, złożone z trzech wspólnot religijnych: katolickiej na południu, prawosławnej na północnym wschodzie, a w Bośni - muzułmańskiej, której rola jest coraz większa.  

W tym kontekście przesłanie z Medjugoria, tak jak jest nam komunikowane przez “widzących”, pozostaje ciągle takie samo. Jest w nim wezwanie do nawrócenia, do pokuty, do wiary, do powrotu do praktyk religijnych i zaufania Boga, który jest Panem historii w trudnych sytuacjach społecznych, rodzinnych czy indywidualnych. Jest w nim również nawoływanie do modlitwy o pokój. Według “widzących” Matka Boża przedstawia się jako Królowa Pokoju, którego na Bałkanach ciągle brakuje. 

Istotnych nowych treści nie ma. Są to raczej elementy, które nie mają charakteru dogmatycznego, tylko duszpasterski, duchowy. Tak to mogę określić, tym bardziej, że moja misja jest ściśle duszpasterska i nie należy do moich obowiązków i uprawnień zajmowanie się samymi “objawieniami”. Są one analizowane przez inne instancje Stolicy Apostolskiej 

Czy zmieniła się częstotliwość tych objawień? 
Pierwsze objawienia były zbiorowe. Ich świadkami było sześcioro widzących. Później się one – z tego co wiemy - zindywidualizowały. “Widzący” publikują swe wewnętrzne przeżycia. W ten sposób namnaża się liczba tak zwanych objawień, ale w tej chwili trudno odróżnić, co jest jedynie inspiracją duchową “widzących”, a gdzie są prawdziwe objawienia. 

Ilu jest tych widzących dzisiaj? 
Nadal jest ich sześcioro, wszyscy żyją. 

Ale czy wszyscy mają widzenia? 
Tak, w różnym rytmie. Trudno te indywidualne kalendarze ustalić. Niektórzy jeszcze mają od czasu do czasu objawienia publiczne, na których są obecni inni ludzie. Ostatnio było tak w dniu urodzin jednej z widzących, Mirjany  Dragicević-Soldo. Przyjechało wielu pielgrzymów, między innymi 800 Ukraińców i jeden autokar z Polski. Przyciąga ich publiczny charakter z zapowiedzianych objawień. 

Ale ci, którzy przyjeżdżają, sami niczego nie widzą ani nie słyszą? 
Jest to typowe dla wszystkich objawień, które zostały uznane przez Kościół. Słyszą i widz tylko widzący. Dlatego rola tych świadków, prowadzących dialog z Osobą objawiającą się, jest niesłychanie ważna. Siostra Faustyna Kowalska też nie miała publicznych objawień, tylko prywatne. Nie gromadziła ludzi, którzy towarzyszyliby jej w czasie jej rozmów z Jezusem Chrystusem. 

Z jednej strony Stolica Apostolska dotychczas nie uznała autentyczności objawień, a z drugiej papież Franciszek zezwolił na pielgrzymowanie do Medjugoria. Jak powinniśmy to odczytać? 
W Medjugoriu ma miejsce prawidłowy i poprawny kult Najświętszej Maryi Panny pod znanym przecież tytułem Królowej Pokoju. Jest t o określenie z Litanii loretańskiej, wprowadzone przez papieża Benedykta XV w czasie pierwszej wojny światowej. Wiele parafii ma ten tytuł. Kult maryjny tam rozwinięty przez różne okoliczności historyczne rozwija się nadal, niekoniecznie w bezpośrednim połączeniu z fenomenem objawień. 

Od dawnych czasów parafią w Medjugoriu opiekują się franciszkanie. Jak można scharakteryzować ich pracę i jaki jest ich status? 
Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że franciszkanie od wieków byli gwarantami obecności religii chrześcijańskiej na Bałkanach, między innymi przez 400 lat okupacji tureckiej. Cieszą się więc ogromną estymą wśród mieszkańców Hercegowiny i Chorwacji. Ich rola jest analogiczna do roli na przykład franciszkanów (bernardynów) w Kalwarii Zebrzydowskiej czy paulinów na Jasnej Górze. Są odpowiedzialni za parafię, a jednocześnie za miejsce pielgrzymkowe. Pracuje tam ekipa dwunastu księży, którzy przede wszystkim dbają o liturgię i bez przerwy spowiadają. To jest fenomen Medjugoria, że potrzeba spowiadania jest tam ogromna, a często to spowiedzi po wielu latach i różnorodnych życiowych przejściach. Pięćdziesiąt konfesjonałów często nie wystarcza, żeby wyspowiadać przybywających z okolicznych parafii Bośni i Hercegowiny czy Chorwacji. 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 października

Środa, XXX Tydzień zwykły
Dzień Powszedni
Bóg z tymi, którzy Go miłują,
współdziała we wszystkim dla ich dobra

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 13,22-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter