23 czerwca
sobota
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Maryja w podróży

Ocena: 4.8
1112

„Gdyby tak Matka Boża poszła do ludzi, to by komunę obaliła” – powiedziała Maria Okońska. „To zróbmy kopię obrazu i niech idzie” – rzucił luźno przeor Jasnej Góry.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy; arch. NAC/Rutowska Grażyna

Rozmowa toczyła się wśród spontanicznej reakcji tłumów zebranych na uroczystości odnowienia Ślubów Jasnogórskich w 1956 r. „Matko Boża, przyjdź do nas!” – krzyczeli wierni, którzy nie chcieli rozstawać się z wystawionym wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej. Kiedy Maria Okońska, współpracownica uwięzionego wtedy prymasa Stefana Wyszyńskiego, usłyszała wypowiedzianą półżartem deklarację przeora o. Jerzego Tomzińskiego, błysnęło jej oko.

 

Taksówką i salonką

Wsiadła w pociąg i już była w Komańczy. Prymasowi, gdy usłyszał o pomyśle, też oko błysnęło – w końcu chodziło o jego ukochaną Matkę. Bardzo chciał, by podczas przygotowań narodu do Tysiąclecia Chrztu Polski każdy nawiedził Matkę Bożą na Jasnej Górze, jednak zdawał sobie sprawę, że jest to niemożliwe. Tak więc przyklasnął pomysłowi, by to Matka odwiedziła swoje dzieci.

Kilka miesięcy później prymas został uwolniony. Wykonanie kopii obrazu zlecono Leonardowi Torwirtowi. Artysta nie czuł się godny, w końcu uległ. Zgodę skwitował słowami: „Jestem coś dłużny za najazd szwedzki” – bo po ojcu był Szwedem. Malarz objechał wszystkie kurie i wyjednał przychylność biskupów na ogólnopolską peregrynację. Kiedy kopia była gotowa, prymas pojechał z nią po błogosławieństwo do Piusa XII. „Matkę Bożą za darmo przewiozę” – powiedział taksówkarz na dworcu w Warszawie. „Specjalny wagon-lit damy. Nowy” – zadeklarował kierownik kolei państwowych. I tak do Rzymu Matka Boża pojechała w salonce zaimprowizowanej na kapliczkę.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 24 (662), 17 czerwca 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 27 czerwca 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły