19 czerwca
środa
Gerwazego, Protazego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto jest bez winy?

Ocena: 0
1217

Prawie czterysta przypadków pedofilii wśród duchownych katolickich w Polsce – ta informacja przebiła się jako najważniejsza we wszystkich prawie mediach po ostatniej Konferencji Episkopatu Polski. I, co najgorsze, wprowadziła wielu ludzi w błąd.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Konferencji prasowej 15 marca, podczas której zaprezentowano wyniki kwerendy o nadużyciach seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich, towarzyszyło nadzwyczajne zainteresowanie mediów. Polskich i zagranicznych. Uczestniczyłem w niej po stronie dziennikarzy – jako jedyny z nich w sutannie. Chwilami ogarniała mnie bezradność i wstyd. Nie tylko ze względu na skalę zła w Kościele, ale i z powodu nieudolności ludzi Kościoła w podejściu do tego problemu.

Przebieg konferencji przypominał czasami rozmowę gęsi z prosięciem. Jej organizatorzy nie uwzględnili natury i języka mediów w przygotowaniu i prezentacji kościelnego raportu. Skończyło się nieporozumieniem, którego skutki już zbieramy. Nie wolno bowiem mieszać pojęć, którymi się posługujemy – jak w przypadku kanadyjskiego Boeinga 767, do którego w 1983 r. obsługa zatankowała 5 tys. litrów zamiast 5 tys. galonów paliwa i nagle w powietrzu pogasły wszystkie silniki.

 

198 przypadków pedofilii

W polskim prawie karnym za czyn zabroniony uznaje się akty seksualne z osobą do 15. roku życia, i takie czyny nazywa się generalnie pedofilią. W prawie kościelnym sankcje karne obejmują także tych, którzy dopuszczają się wykorzystania seksualnego osób do 18. roku życia. Nawet wtedy, gdy to wykorzystanie osoby małoletniej dokonywało się za jej zgodą. Zresztą prawo kościelne wobec duchownych przewiduje sankcje karne również wtedy, gdy dopuszczają się oni aktów seksualnych z osobami dorosłymi (szczególnie z kobietami). Nie jedyny to przykład, kiedy prawo kościelne jest bardziej restrykcyjne od prawa państwowego. Dlatego przekazując dane dziennikarzom i mediom świeckim, trzeba uwzględnić, że ich myślenie ukształtowane jest przez prawo państwowe, a nie kościelne. 

Przypadków tego, co wedle prawa państwowego nazwa się pedofilią, wśród księży i zakonników w ciągu ostatnich 28 lat zgłoszono w Polsce 198. To oczywiście o 198 za dużo! Kościół ma być „światłością świata”, a duchowni powinni szczególnie jaśnieć świętością życia. Jak mówi kard. Zenon Grocholewski, w misję kapłańską wpisane jest ojcostwo wobec wiernych, szczególnie zaś wobec dzieci i młodzieży. Dlatego każde nadużycie seksualne kapłana wobec nieletnich jest nie tylko przestępstwem, ale i grzechem wołającym o pomstę do nieba. Niszczy niezbędne zaufanie w Kościele.

 

Pomieszanie pojęć

Oprócz wspomnianych 198 przypadków do władz kościelnych wpłynęły zgłoszenia o popełnieniu w latach 1990-2018 przez polskich księży i zakonników 184 nadużyć seksualnych wobec młodzieży od 15 do 18 lat. Czyny te, o ile nie towarzyszą im dodatkowe okoliczności, jak przemoc czy nadużycie władzy, nie są przestępstwem w polskim prawie karnym. Są ścigane jedynie na gruncie prawa kościelnego. Stąd mowa w tym przypadku o nadużyciach seksualnych wobec nieletnich, a nie o pedofilii. Dopiero zsumowanie tych obu przypadków daje znaną z mediów liczbę 382. Właśnie to wszystko razem zostało nazwane „pedofilią” w Kościele. Duchowni, choć faktycznie grzeszni, zostali przedstawieni jako dwukrotnie, gorsi niż są. Nie o to zapewne chodziło autorom raportu.

Z tego zamieszania wynikło kolejne. Nikt z prezentujących raport nie potrafił wyjaśnić, dlaczego zaledwie 44 proc. z tych 382 przypadków „pedofilii” zostało zgłoszonych państwowym organom ścigania. Tłumaczenie o. Adama Żaka SJ, że obowiązek informowania prokuratury o tego typu przestępstwach wprowadził do Kodeksu karnego dopiero minister Zbigniew Ziobro przed dwoma laty, zabrzmiało jak wykręt. A przecież wyjaśnienie jest proste: prawie połowa z tych przypadków, które w dziennikarskim odbiorze zaistniały jako „pedofilia”, nie stanowi przedmiotu zainteresowania prokuratury, bo jest przestępstwem jedynie na gruncie prawa kościelnego.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 czerwca

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.

Dziś w Kościele: środa XI tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Romualda, opata
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Kor 9,6-11; Ps 112 (111),1b-2.3-4.9; Mt 6,1-6.16-18.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)