23 lipca
poniedziałek
Stwosza, Bogny, Brygidy
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Księżowskie paragrafy

Ocena: 0
1409

– Sakrament kapłaństwa nie czyni księdza osobą bez grzechu – mówi ks. Adam Jaczewski

fot. Irena Świerdzewska/Idziemy

Z ks. Adamem Jaczewskim, autorem książki o karze suspensy, rozmawia Irena Świerdzewska

 

Czy nie wystarczyłoby braterskie upomnienie lub pokuta nałożona w sakramencie pojednania? Dlaczego w Kościele wobec księży stosowana jest kara suspensy?

Zachowanie dyscypliny kościelnej z uwagi na skłonność człowieka do grzechu jest konieczne. Suspensa dotyczy tylko osób duchownych, a więc diakona, prezbitera czy biskupa. Kościół stosuje tę karę jako przestrogę, żeby strzec swojej świętej posługi i przypominać, do czego duchowny jest powołany – wszak sakrament kapłaństwa nie czyni księdza osobą bez grzechu. Karanie w Kościele jest ostatecznością; każdy ordynariusz chce wykorzystać wszystkie możliwości, aby brata w kapłaństwie przywołać do porządku, żeby odstąpił on od niewłaściwej postawy. Może udzielić nagany, powinien upomnieć po bratersku, aby ten się poprawił, nie musi od razu nakładać kary suspensy. Za poszczególne przestępstwa, które wymienia Kodeks prawa kanonicznego, Kościół może nałożyć karę suspensy w różnym wymiarze. Zapisy Kodeksu prawa kanonicznego przypominają duchownym, że są oni Bożymi szafarzami, którzy mają przede wszystkim strzec swojej świętości i posługi sakramentów.

 

Za co osoba duchowna może zostać ukarana?

Kościół nie tylko może ukarać duchownych czy osoby zakonne, ale ma własne prawo wymierzania sankcji karnych wobec wszystkich wiernych popełniających przestępstwo. Karanie duchownych to konsekwencja różnego rodzaju nadużyć w związku ze świętymi czynnościami: sakramentem pokuty oraz sprawowaniem Eucharystii. Karane jest też nieposłuszeństwo kapłana wobec biskupa. Kapłan ślubuje posłuszeństwo i cześć swojemu biskupowi i jego następcom. Ordynariusz diecezji może suspendować takiego kapłana w sytuacji, kiedy np. nie chce on objąć parafii wskazanej przez biskupa.

Chodzi o upór prezbitera i odmowę, jeśli nie istnieją przyczyny, dla których nie mógłby przyjąć funkcji. Nieposłuszeństwo dotyczy także np. prowadzenia działalności gospodarczej, która nie przystoi kapłanowi albo jest niezgodna z jego misją, bo przecież kapłan powinien zajmować się duszpasterstwem. Karane jest także przestępstwo przeciwko władzom kościelnym. Kodeks wymienia tu przymus fizyczny wobec papieża i przymus fizyczny wobec biskupa.

Jeśli chodzi o sakramenty, Kodeks prawa kanonicznego wymienia takie nadużycia, jak usiłowanie rozgrzeszenia wspólnika grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu, usiłowanie sprawowania Eucharystii bez święceń kapłańskich, usiłowanie udzielania absolucji sakramentalnej (rozgrzeszenia) albo słuchania sakramentalnej spowiedzi bez święceń kapłańskich, bezprawne przyjęcie święceń od biskupa, który nie ma uprawnień, oraz usiłowanie zawarcia małżeństwa przez duchownego. W tych przypadkach nikt nie musi nakładać kary; jest ona zaciągana automatycznie, na mocy popełnionego czynu, i nazywana jest karą suspensy latae sententiae. Tą karą obwarowane są najważniejsze sprawy w Kościele – sakramenty święte.

 

Czym skutkuje suspensa?

Suspensa może pozbawiać wszystkich lub niektórych aktów władzy święceń – chodzi o posługę sakramentalną. Może więc zakazać spowiadania, z wyjątkiem niebezpieczeństwa śmierci penitenta, sprawowania Mszy Świętej i wszystkich pozostałych sakramentów. Druga płaszczyzna to pozbawienie wszystkich lub niektórych aktów rządzenia, np. proboszcz może zostać zawieszony na określony czas w kierowaniu parafią czy podejmowaniu określonych decyzji odnośnie do życia parafialnego. Są to sprawy wewnętrzne, nie nagłaśnia się ich we wspólnocie parafialnej.

 

Co dzieje się w sytuacji, kiedy kapłan nie zgadza się z decyzją ordynariusza i odwoła się do Stolicy Apostolskiej? Czy do czasu rozstrzygnięcia obowiązuje kapłana suspensa?

Kapłan ma prawo odwołać się do Stolicy Apostolskiej, która bada sprawę. Jeśli podtrzyma ona słuszność nałożonej kary, to definitywnie od tej decyzji nie ma odwołania. Do czasu decyzji Stolicy Apostolskiej kara suspensy jest zawieszona.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI