17 grudnia
poniedziałek
Olimpii, Lazarza, Floriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Księża z Korei Płd. będą wyjeżdżać na Północ

Ocena: 0
1253

Począwszy od przyszłego roku Kościół katolicki z Korei Południowej będzie mógł wysyłać do Korei Północnej kapłanów, aby sprawowali tam liturgie z okazji najważniejszych świąt kościelnych – zapowiedział metropolita Seulu.

2015-12-12 10:53
kg (KAI/vaticaninsider) / Seul, mz

Kard. Andrew Yeom Soo-jung podał tę informację po powrocie z pierwszego od ponad 60 lat wyjazdu na Północ oficjalnej delegacji Kościoła katolickiego z Południa.

3 grudnia w katedrze Changchung w Pjongjangu członkowie 17-osobowej delegacji odprawili Mszę św., na którą przybyło 70 świeckich katolików północnokoreańskich. Wcześniej gości z Południa przyjął m.in. wiceprzewodniczący parlamentu KRLD Kim Young Dae.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „La Stampa” kard. Andrew Yeom Soo-jung przypomniał, że w 2003 na Południe przybyła grupa katolików z Północy i po raz pierwszy od 58 lat uczestniczyli oni wraz z wiernymi z Południa we Mszy św. w seulskiej katedrze Myeongdong. On sam jako administrator apostolski Pjongjangu [taki tytuł nosi od 1998 każdorazowy arcybiskup Seulu – KAI] mógł w maju 2014 jako pierwszy metropolita stolicy Korei Południowej odwiedzić kompleks przemysłowy w Kaesongu na Północy, w którym działają także przedsiębiorstwa z Południa. Podkreślił również, że jako administrator Pjongjangu za swój priorytet uważa wysyłanie na Północ księży, aby mogli sprawować tam sakramenty.

W tym kontekście kardynał zauważył, że niedawna podróż z początku grudnia „ma znaczenie szczególne, gdyż tym razem w skład delegacji weszła znaczna grupa duchowieństwa z Południa”. Zapewnił, że modli się, aby „mogło to stanowić punkt wyjścia do lepszej komunikacji między Południem a Północą”.

Wspomniał też, że Kościół w Korei Południowej znajduje się „w regionie, gdzie pojednanie i ponowne zjednoczenie są bezwzględnie konieczne”. Podkreślił, że to właśnie podział jest źródłem i główną przyczyną wszystkich problemów społecznych w Korei. „Dziś stoimy w obliczu egoizmu w imię kariery, materializmu i pogardy dla życia, do jakich dochodzi w naszym społeczeństwie. Dlatego uważam, że my, przywódcy wspólnot religijnych, musimy odgrywać ważną rolę w pomaganiu pokonywaniu przeszkód na drodze do pojednania i budowania zgodnego społeczeństwa” – oświadczył metropolita Seulu.

Zaznaczył też, że jego archidiecezja wspiera inicjatywy zjednoczeniowe w Korei Północnej już od 1995, gdy kraj ten nawiedziły wielkie powodzie, a później susza. Mimo napięć politycznych w stosunkach międzyrządowych Kościół stale spieszył z pomocą północnemu sąsiadowi, realizując różne projekty w ciągu ostatnich 20 lat. W bieżącym stuleciu rozpoczęto serię nowych projektów, mających na celu odnowę roślin rolniczych, budowanie zakładów produkcji sprzętu lekarskiego i leków, wspieranie intensywnych upraw ryżu i ziemniaków, rozwój placówek służby zdrowia.

Wiele energii włożono w zapewnienie stałych dostaw pomocy humanitarnej także poza kanałami religijnymi, za pośrednictwem Czerwonego Krzyża i innych instytucji – mówił dalej kard. Yeom Soo-jung.

Wspomniał o licznych inicjatywach modlitewnych, np. w archidiecezji seulskiej w każdy wtorek o godz. 10 odprawiana jest msza „o pokój i pojednanie”; w styczniu br. odprawiono ją już po raz tysięczny. Rozpoczęto też ruch modlitewny „Kościół północnokoreański w moim sercu”, aby pamiętać o 57 parafiach, jakie istniały dawniej na Północy.

W odpowiedzi na pytanie o następstwa wizyty papieża w Korei Południowej [13-18 sierpnia 2014] dla wszystkich tych starań zjednoczeniowych, purpurat przypomniał, że Franciszek pozostawił wówczas orędzie miłości, pokoju i dzielenia się. „Sądzę, że było to przesłanie od dawna zapomniane, a przecież ważne nie tylko dla katolików, ale dla całego społeczeństwa koreańskiego” – powiedział kardynał. Zaznaczył, że papież „przypomniał nam, że w stosunkach między Koreą Północną i Południową nie ma zwycięzców ani pokonanych, jest tylko jedna rodzina”. Oba podzielone kraje Ojciec Święty przedstawił jako „dwóch braci mówiących tym samym językiem” – podkreślił hierarcha południowokoreański.

Wspomniał następnie, że dzięki nowoczesnej technice przekazu różne wypowiedzi papieskie docierają do Kościoła w Korei, co najwyżej z kilkugodzinnym opóźnieniem. Niektórzy księża spontanicznie tłumaczą je i przekazują je dalej własnymi drogami. Ostatnio uruchomiono koreańską wersję strony Radia Watykańskiego, dzięki czemu „katolicy nasi mają jeszcze łatwiejszy dostęp do słów Franciszka” – poinformował administrator apostolski Pjongjangu.

Na zakończenie nawiązując do faktu burzliwego wzrostu społeczności katolickiej na Południu, która w ub.r. stanowiła 10,6 proc. ogółu mieszkańców kraju, kardynał zaznaczył, że istnieje obawa, iż wielu wiernych może troszczyć się bardziej o własny rozwój duchowy niż myśleć o ubogich. Wyraził jednak nadzieję, że Kościół w jego kraju zachowa zdrowy samokrytycyzm.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -