22 sierpnia
wtorek
Cezarego, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kraków: Słowacy w Sanktuarium św. Jana Pawła II

Ocena: 0
44

Kilkaset pielgrzymów ze Słowacji uczestniczyło w poświęceniu wizerunku Matki Bożej z Lewoczy, którego w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie dokonał kard. Stanisław Dziwisz.

fot. ks. Paweł Kummer / Sanktuarium św. Jana Pawła II

W uroczystości wzięli udział również pasterz diecezji spiskiej bp Štefan Sečka i bp Stanislav Stolárik – ordynariusz diecezji rożnawskiej.

Witając Słowaków w papieskim sanktuarium kard. Dziwisz zaznaczył, że poświęcony dzisiaj wizerunek Matki Bożej z Lewoczy będzie z jednej strony zapisanym w tym miejscu znakiem wiary i maryjnej pobożności narodu słowackiego, ale jednocześnie trwałym i widomym znakiem więzi, jakie łączyły naród słowacki ze świętym Janem Pawłem II.

Podczas Eucharystii zostały wykorzystane teksty liturgiczne z Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, które jest świętem patronalnym w Bazylice Matki Bożej w Lewoczy. Kard. Dziwisz nawiązując do Ewangelii przypomniał, że w scenie spotkania dwóch Matek uderza nas, że to Elżbieta jako pierwsza, napełniona Duchem Świętym, rozpoznaje niewyobrażalną, trudną do przekazania komukolwiek tajemnicę Maryi.

– Zapis słów Maryi tworzy wspaniały hymn Magnificat, będący niezrównanym uwielbieniem Boga. Nic więc dziwnego, że do tego hymnu powraca wielokrotnie Kościół, i my go również powtarzamy, aby wyrazić to, co czują wobec Boga nasze serca – mówił hierarcha.

Purpurat zwrócił także uwagę, że słowa Maryi pomagają nam spojrzeć głębiej na historię świata, w którym żyjemy, i na historię naszego osobistego życia.

– Może nam się nieraz wydawać, że Bóg jest daleko, że nie wkracza w nasze sprawy, że nie interesuje się naszym losem. Tymczasem nasz los jest w ręku Boga. Bez Niego nie istnielibyśmy ani przez chwilę. Od Niego wyszliśmy i do Niego zmierzamy. Czyż nie doświadczyliśmy Jego mocy w naszej części świata, gdy po kilkudziesięciu latach panowania bezbożnego i totalitarnego systemu komunistycznego nasze narody odzyskały wolność, wybłaganą również przez pielgrzymów, którzy pomimo wszystkich przeciwności podążali z wiarą do Lewoczy? – pytał kardynał.

Emerytowany metropolita krakowski podkreślił, że jednym z najbardziej charakterystycznych rysów pobożności ludu Bożego są maryjne sanktuaria, gdzie w sposób szczególny wierni doświadczają pomocy Matki Bożej.

– Polacy mają Jasną Górę czy Kalwarię Zebrzydowską. Słowacy mają Lewoczę. Tam właśnie, u podnóża gór, na Mariańskiej Górze, Maryja upodobała sobie miejsce, a Jej przedziwna obecność w Lewoczy trwa już od XIII wieku. Kolejne pokolenia pielgrzymują nieustannie do tego miejsca, a tego pielgrzymowania nie zatrzymały ani trudne czasy Reformacji, ani system komunistyczny – przypomniał hierarcha.

Osobisty sekretarz polskiego papieża przypomniał, że pośród pielgrzymów zdążających do Lewoczy był również Ojciec Święty Jan Paweł II.

– Przez całe lata pontyfikatu słyszał głosy braci Słowaków, zapraszających go do Lewoczy podczas audiencji generalnych na placu św. Piotra w Rzymie i czekających na niego w tym ważnym dla nich miejscu. I wszyscy doczekaliśmy się pamiętnego dnia 3 lipca 1995 roku, gdy nazajutrz po kanonizacji męczenników koszyckich Biskup Rzymu – Piotr naszych czasów dotarł na Mariańską Górę. Pamiętamy niezwykle entuzjastyczne przyjęcie, z jakim się spotkał ze strony olbrzymiego tłumu pielgrzymów. Ojciec Święty był niezwykle wzruszony. Spełniało się jego marzenie, które nosił od lat w swoim sercu – wspomniał kardynał.

Hierarcha zwrócił również uwagę, że w Lewoczy, pośród słowackich maryjnych pielgrzymów, Jan Paweł II czuł się jak u siebie w domu.

– Stamtąd spoglądał w kierunku słowackich i polskich Tatr. Do Zakopanego dotarł dopiero dwa lata później. A wspominając na Mariańskiej Górze minione lata panującej marksistowskiej ideologii stwierdził, że „na pewno sanktuarium w Lewoczy wielu synów i córek ziemi słowackiej zawdzięcza to, że prawda o Bogu i wiara w Boga utrzymała się w ich duszach".

Nawiązując do uroczystej chwili poświęcenia na Białych Morzach wizerunku Matki Bożej z Lewoczy hierarcha podkreślił, że od dziś ta mozaika jeszcze bardziej złączy świętego papieża ze Słowacją: "Najpierw on udał się do Matki Chrystusa, roztaczającej swoją opiekę nad narodem słowackim z wyżyn Mariańskiej Góry. On wielokrotnie wcześniej i później o Niej mówił, powierzał Jej Kościół na Słowacji. A teraz Ona symbolicznie, w kopii swej figury, przyszła do niego, do jego sanktuarium, by zająć w nim jedną z kaplic".

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wyraził także radość, iż pielgrzymi słowaccy, tak licznie nawiedzający pobliskie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, a teraz także Sanktuarium św. Jana Pawła II, znajdą w tej kaplicy swoje miejsce, swoją Matkę. – Za życia Jana Pawła II pielgrzymowali do niego, do Rzymu, przyjmowali go w swojej ojczyźnie. Teraz tutaj, w jego sanktuarium na Białych Morzach, będą prosili go o wstawiennictwo.

– Wizerunek Matki Bożej z Lewoczy – kontynuował kardynał – może tutaj przypominać Słowakom i Polakom o ich duchowym powinowactwie, o przenikaniu się ich kultur, o bliskości ich języków oraz o najważniejszym języku, jaki ich łączy, a jest to język wiary w Jezusa Chrystusa, język chrześcijańskiej nadziei i język miłości.

Na zakończenie kard. Stanisław Dziwisz przypomniał, że rok temu podczas Światowych Dni Młodzieży w papieskim sanktuarium na Białych Morzach modlił się i sprawował Eucharystię papież Franciszek.

– W tym wielkim święcie wiary uczestniczyło również bardzo wielu młodych Słowaków. Dziś korzystam z okazji, aby na ręce Księdza Biskupa Štefana złożyć podziękowanie Kościołowi słowackiemu za zaangażowanie w tę wielką sprawę – zakończył kardynał.

Bazylika Marii Panny na Górze Mariańskiej w Lewoczy należy do najstarszych miejsc świętych na wschodzie Słowacji. Najstarsze dokumenty o świątyni pochodzą z 1274 r., a znajdująca się tam łaskami słynąca figura Matki Bożej powstała w XV wieku. Lewocza znana jest z wielkiej liczby pielgrzymów z kraju i zagranicy, przybywających każdego roku na święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, które tutaj obchodzi się 2 lipca oraz w następującą po tym dniu niedzielę. Wzgórze Maryjne odwiedza rocznie około 2 mln ludzi, z tego w pierwszym tygodniu lipca około miliona, łącznie z tymi, którzy pozostają na uroczystości odpustowe.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły