28 marca
wtorek
Anieli, Sykstusa, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kraków: Mężczyźni św. Józefa o odkrywaniu synostwa Bożego

Ocena: 0
1974
W środowy wieczór odbyło się kolejne spotkanie Mężczyzn św. Józefa pt. „Serce syna. Jak trwać w miłości Ojca?”.
20150319 10:06
luk / Kraków (KAI), mz
 
– Nigdy nie zapominajcie, że będąc synem, jesteście powołani przez Ojca do zwyciężania – wyzwań, ale i siebie! – głosił prelegent marcowego spotkania, Michał Piekara – psychoterapeuta zajmujący się tematyką uzdrawiania relacji i lider Przymierza Wojowników.

Wskazał, że syn jest wolny – przytoczył fragment Listu do Galatów o byciu synem, a nie niewolnikiem. Zachęcił: – Chcę, byście wypowiedzieli to z mocą. Że jesteście wolni w Jezusie Chrystusie! – Przestrzegł jednocześnie, że nie oznacza to wcale, że człowiek świadomy synostwa Bożego zawsze żyje w wolności. – Często żyjesz jak niewolnik – swojej przeszłości, pragnień, zranień – mówił.

– Pamiętajcie, że możecie mieć serce syna, ale umysł może nie nadążyć za jego wolnością – kontynuował Piekara. Dodał, że wyzwolenie umysłu przynosi prawda. Przypominał, że „nasz oskarżyciel” zawsze wykorzystuje kłamstwa, bo jest ich ojcem. – Kiedy sięgniecie do prawdy, do słowa Bożego, zawsze zwycięsko skonfrontujecie się z oskarżeniami szatana – tłumaczył zgromadzonym.

Michał Piekara powiedział do zebranych, że zamknięcie procesu uzdrawiania i uwalniania serca wymaga pozostawienia za sobą wszelkich zranień czy zakrętów życia. Na przykładzie św. Pawła ukazał, że można zamknąć rozdział przeszłości i diametralnie zmienić swoją ścieżkę życia. – Nie możesz rzucić kotwicy i wypłynąć na głębokie wody. Póki oglądasz się za siebie biegnąc, nie widzisz mety. Nie wiesz jak tam dobiec i z góry jesteś przegranym – tracisz wolność – stwierdził.

– Jeśli jesteś świadomy, że masz serce syna Boga, to jesteś też powołany do "gromienia olbrzymów" – powiedział prelegent. Jednocześnie wskazał, że nie można z nimi walczyć, polegając tylko na sobie, podejmując wszystkie możliwe ludzkie działania. Wskazywał, że po spotkaniu olbrzyma-trudności pierwszym krokiem powinno być zawsze zatrzymanie i pytanie Boga o drogę. – Ważne jest zaufanie i wiara – ufnym Pan Bóg pomaga nawet podczas snu – dodał.

Piekara uczył zabranych mężczyzn, że stanięcie wobec trudności tylko swoimi siłami i brakiem wiary w Bożą opiekę będzie prowadzić do skarcenia, by nauczyć posłuszeństwa. – Każdy z nas potrzebuje wiary w swoim sercu – to jest waluta królestwa niebieskiego. To dzięki niej na ziemi dzieją się rzeczy za wstawiennictwem nieba – kontynuował. Mówca pytał prowokacyjnie zebranych, czy widzieli jakiekolwiek spektakularne uzdrowienie. – Pamiętajcie, że jeśli nie prosicie o wiarę z wiarą, nie zobaczycie wielkich rzeczy – cudów dziejących się mocą Boga. Także miłość Ojca przyjmiesz tylko przez wiarę! – wyjaśniał.

Na zakończenie prelegent wskazał, że wiara wymaga nieustannego rozwoju, a to z kolei domaga się koncentracji na Bogu. – Musisz słuchać tego, co Twój Ojciec chce Ci powiedzieć – ale jeśli masz śmietnik codzienności w głowie, tego nie usłyszysz – zaznaczył. Ostrzegł, że często wymaga to postawy „umierania dla siebie” – bo zaprzestanie prowadzenia życia skoncentrowanego na sobie otwiera na życie ukierunkowane na Boga, na odkrycie własnego synostwa Bożego.

Marcowe spotkanie Mężczyzn św. Józefa stanowiło kolejne z cyklicznych wydarzeń, odbywających się w każdą trzecią środę miesiąca w parafii św. Józefa w Rynku Podgórskim w Krakowie. Wspólnotę tworzą mężczyźni pragnący w swoim życiu duchowym czegoś więcej. Poprzez wspólną refleksję i modlitwę chcą wzrastać w Bożej wizji męskości i na nowo odkrywać miejsce mężczyzny w rodzinie i społeczeństwie.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -

- Reklama -