6 czerwca
sobota
Norberta, Laurentego, Bogumila
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół w demokratycznym zmroku

Ocena: 0
2435
Kościół, dla którego priorytetem jest prawo Boże, zobligowany jest do publicznego zajmowania stanowiska w tak zwanych kwestiach światopoglądowych i dokładnie w tym momencie kieruje się pod jego adresem zarzut wtrącania się do polityki – pisze Stefan Meetschen.
Jedna z cel w pawilonie dla księży niemieckich w obozie w Dachau

Kościół, dla którego priorytetem jest prawo Boże, zobligowany jest do publicznego zajmowania stanowiska w tak zwanych kwestiach światopoglądowych. I dokładnie w tym momencie kieruje się pod jego adresem zarzut wtrącania się do polityki. Kościół nie może zaakceptować takich regulacji prawnych, które godzą w życie człowieka i jego godność. Rodzi się wtedy napięcie między misją Kościoła, polegającą na doprowadzeniu wszystkich ludzi do zbawienia, a trzymaniem się z daleka od polityki – jak zauważa niemiecki filozof i profesor prawa konstytucyjnego Ernst-Wolfgang Böckenförde.

Owo napięcie pojawia się, gdy rządzący interpretują jednoznaczne stanowisko Kościoła w kwestiach dotyczących życia ludzkiego, czyli aborcji, eutanazji, zapłodnienia pozaustrojowego jako zamach na demokratyczne struktury państwa. Każda wypowiedź duchownych w obronie ludzkiego życia kończy się atakiem polityków i liberalnych mediów na Kościół, bo jest odbierana jako zaangażowanie w politykę, a nie jako uzasadniona wypowiedź członków Kościoła, którzy nie mogą zgodzić się na weryfikowanie przez polityków jednoznacznego przykazania danego przez samego Boga: „Nie zabijaj!”. A przecież wszystkich katolików, nie tylko duchownych, obowiązują słowa św. Piotra: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”. Za taką postawę Kościół jest systematycznie atakowany we wszystkich czasach i na wszystkich kontynentach. Próbuje się go zmusić do milczenia poprzez inwigilację, cenzurę aż po prześladowania, które w ostatnich czasach określane są przez rządzących eufemistycznym terminem „monitoringu”, żeby nie używać słów rodem z reżimów totalitarnych. W rzeczywistości jednak współczesne metody nie różnią się wielce od tych stosowanych w okresie totalitaryzmów.

Przykładem takiego napięcia między władzą wybraną w demokratycznych wyborach a Kościołem katolickim są Niemcy z lat 30. ubiegłego wieku. I co ciekawe, największy zarzut pod adresem Kościoła wysuwany jest nadal przez historyków i komentatorów zgoła nie dlatego, że Kościół krytykował władzę, ale za to, że ją uznał, jako legalnie wybraną w demokratycznych wyborach.

Kiedy w 1933 roku Hitler został powołany na kanclerza Niemiec i stanął na czele rządu, Kościoły katolicki i ewangelicki udzieliły mu poparcia. Do tego czasu Hitler wypowiadał się bardzo pozytywnie o chrześcijańskiej spuściźnie Niemiec. Pragnąc uregulować stosunki między państwem i Kościołem oraz ukazać się jako zwolennik katolicyzmu, doprowadził do podpisania konkordatu w lipcu 1933 roku. Obiecywał przy tym niemieckim hierarchom poszanowanie wolności religijnej oraz możliwość swobodnej działalności Kościoła i organizacji katolickich.

Już jednak w kilka miesięcy później NSDAP, jako jedyna istniejąca partia, wprowadziła ustawę o przymusowej sterylizacji i projekty eutanazji. Następnie prawo rasowe i eugenikę. Kościół, broniąc wynikających z Ewangelii prawa do życia i ludzkiej godności, musiał skrytykować działania nowego rządu. I zaczęło się! Nie oglądając się ani na konkordat, ani na jakiekolwiek prawa człowieka, księży krytykujących władzę traktowano tak samo jak Żydów, czyli odbierając im wszelkie prawa. Jeszcze w tym samym roku 1933 powstały pierwsze obozy koncentracyjne dla więźniów politycznych, które – jak obóz w Dachau – zapełniły się niemal w całości duchownymi. Nastąpiła inwigilacja duchowieństwa na wszystkich szczeblach, przesłuchania, upomnienia, kary pieniężne i pozbawianie wolności, wydalenia z parafii oraz zesłania do obozów koncentracyjnych.

Prześladowanie biskupów, księży i osób zakonnych nasiliło się jeszcze po ogłoszeniu encykliki Piusa XI „Mit brennender Sorge” z 1937 roku wydanej specjalnie w języku niemieckim, która w Niemczech była rozprowadzana potajemnie. Encyklika potępiała politykę Hitlera, a odczytywanie jej w kościołach groziło aresztowaniem, torturami, zesłaniem do obozu i śmiercią. Mimo tego wielu biskupów i księży z narażeniem życia krytykowało poczynania władzy, uznając to za swój obowiązek jako duszpasterzy. Wielu z nich – za krytykę władzy, obronę krzyży, które władza nakazała usunąć ze wszystkich szkół, czy bicie w kościelne dzwony – zostało zamęczonych przez wybrany demokratycznie system w obozach koncentracyjnych, najczęściej w KL Dachau.

Pośród obrońców wiary i ludzkiej godności znaleźli się tacy księża jak Gerhard Hirschfelder z Kłodzka beatyfikowany w 2010 roku czy Georg Häfner z Würzburga beatyfikowany w 2011 roku. Warto pamiętać, że ich prześladowania zaczęły się już 6 lat przed wojną i wielu z nich zginęło jeszcze przed 1939 rokiem w warunkach pokojowych – jeśli w ogóle można je tak nazwać. Inny beatyfikowany ksiądz, Karl Leisner, jeszcze jako katolicki student z Münster był wielokrotnie nachodzony w latach 30. przez gestapo – które kontrolowało również jego listy – za to, że powiedział: „Nie podzielam ich [nazistów] szykan, wulgaryzmów, bezwzględności wobec przeciwnika, ich fanatycznego militarnego opętania narodu. Mimo tego jestem Niemcem i kocham moją ojczyznę. Ale jestem również i po pierwsze katolikiem”.

Ponad 40 proc. przypadków „wtrącania się w politykę”, czyli krytykowania poczynań systemu, odnotowano w trakcie wykonywania przez duchowieństwo normalnych obowiązków, jak sprawowanie Mszy Świętej, głoszenie kazań, duszpasterstwo, nauczanie religii w szkole, praca z młodzieżą w katolickich stowarzyszeniach.

Tak dzieje się, kiedy demokracja zaczyna narzucać obywatelom jedyną słuszną linię myślenia i wypowiadania się, czyli swoją. Przestaje jednak być w tym momencie demokracją.

Stefan Meetschen
fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Idziemy nr 50 (379), 9 grudnia 2012 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 czerwca

Sobota, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Norberta, biskupa
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 4,1-8; Ps 71, 8-9.14-17; Mk 12,38-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter