4 czerwca
czwartek
Kwiryny, Franciszka
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół na Kubie czeka na polskich misjonarzy

Ocena: 0
743

– Prosimy, miejcie nas na uwadze – mówi w rozmowie z KAI abp Dionisio Guillermo García Ibáñez, ordynariusz archidiecezji Santiago de Cuba.

fot. Episkopat.pl

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Kuby, który jest gościem 375. zebrania plenarnego polskiego episkopatu w Warszawie, mówi m. in. o sytuacji Kościoła w swoim kraju, przemianach społecznych, papieskich wizytach i św. Janie Pawle II, który głęboko naznaczył kubański Kościół i całe społeczeństwo, a do dzisiaj jest kochany i podziwiany.

 

Krzysztof Tomasik (KAI): Jaki jest główny cel wizyty Księdza Arcybiskupa w Polsce?

Abp Dionisio Guillermo García Ibáñez: Wraz z biskupem Marcelo Arturo González Amadorem, ordynariuszem diecezji Santa Clara i wiceprzewodniczącym episkopatu przyjechaliśmy na zaproszenie Konferencji Episkopatu Polski. Przybyliśmy, by podziękować też za polskich misjonarzy pracujących na Kubie. W ostatnim czasie znacząco zwiększyła się liczba księży "fidei donum", czyli pracujących na misjach księży diecezjalnych, ale o ile to możliwe, chcielibyśmy zaprosić do nas kolejnych polskich misjonarzy.


Jak wygląda sytuacja Kościoła na Kubie?

Kuba przeżywa czas dynamicznych przemian i widać to najwyraźniej, patrząc na sytuację ekonomiczną. Zmiany następują szybciej niż tego oczekiwaliśmy. Przemiany dotyczą także życia religijnego. Cieszymy się większą wolnością religijną, która dotyczy nie tylko Kościoła katolickiego, ale także innych wyznań. Zmienia się też społeczeństwo pod wpływem coraz większego dostępu do środków masowego przekazu, przede wszystkim do internetu i tym samym informacji z całego świata, a to wpływa na zmianę mentalności ludzi. Przy większym dostępie do informacji płyną do nas także nowe idee i prądy myślowe, które chłoną przede wszystkim ludzie młodzi. Z racji wieku są bardziej dynamiczni i otwarci na świat.


Czy po śmierci "El Comandante" Fidela Castro zmienia się także politycznie?

Kuba nadal trwa w systemie jednopartyjnym – rządzi partia komunistyczna. Praktycznie po śmierci Castro nic się nie zmieniło. Trzeba przy tym pamiętać, że gdy umierał, nie był już przy władzy i nie miał wpływu na życie państwa. Nie zmieniła się konstytucja, więc możemy powiedzieć, że nic się nie zmieniło.


Jaki wpływ na życie Kubańczyków ma zniesienie amerykańskiego embarga?

Nie odnotowujemy jakichś radykalnych zmian. Widzimy je jedynie w turystyce. Przyjeżdża do nas coraz więcej gości. Oczywiście trochę zwiększyła się wymiana handlowa, co przekłada się na niewielki wzrost gospodarczy. Dużo się u nas o tym mówi, ale przeciętni obywatele specjalnie tego nie odczuwają.


Jakie największe wyzwania stoją w obecnej sytuacji przed Kościołem?

Przede wszystkim Kościół na Kubie, podobnie jak Kościół powszechny, ma za zadanie głosić Jezusa Chrystusa. Zadanie to kubański Kościół realizował i robi to nadal bez względu na to, na ile to było i jest to możliwe. W porównaniu z innymi jesteśmy nadal słabym Kościołem, biorąc pod uwagę choćby liczbę kapłanów i osób konsekrowanych.

Z drugiej strony większość Kubańczyków ma mniejsze lub większe związki z Kościołem. Pokazuje to dobrze kult Matki Bożej Miłosierdzia w El Cobre. To tam przede wszystkim pielgrzymują rzesze wiernych, prosząc o chrzest dla dzieci i inne sakramenty. Nawet gdy to nie przekłada się na codzienne życie religijne, to Kościół katolicki jest dla większości jakimś punktem odniesienia.

Realizujemy swoje powołanie, wykorzystując dostępne nam środki. Niestety nie mamy dostępu do mediów publicznych ani swojej prasy czy radia. Tylko w diecezjach ukazują się lokalne periodyki w niskich nakładach. Po wizycie Jana Pawła II w niewielkim stopniu jesteśmy obecni w radiu z okazji świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocy czy wspomnienia Matki Bożej z El Cobre, patronki Kuby. Oczywiście w mediach publicznych były transmitowane papieskie pielgrzymki do naszego kraju, a nawet niektóre etapy wizyt papieży w Ameryce Łacińskiej.

W ramach pewnej normalizacji stosunków państwo-Kościół, jak na razie, nie zabiegamy o to, co nie jest możliwe. Wykorzystujemy te możliwości, które możemy zrealizować. Nie zależy to od nas, ale od władz. Staramy się nie przesypiać momentów korzystnych dla Kościoła. Na ile to możliwe, jesteśmy maksymalnie dynamiczni i otwarci na realizację naszych zadań.


Czy są szanse na zmianę systemu politycznego, transformację podobnej do tej, jaka miała miejsce po 1989 r. w Polsce? Czy i na ile Kościół wspiera środowiska opozycyjne, na przykład "Damy w bieli"?

Mówmy raczej o sprawach duszpasterskich. Ale i o ewentualne zmiany proszę się nie martwić, one trwają (śmiech). Nawet w najtrudniejszych momentach swojej historii Kościół na Kubie trwał i realizował swoją misję ewangelizacyjną.

Zmiany rozpoczęte przed 20 laty wraz z przełomową wizytą Jana Pawła II trwają. Pielgrzymka papieża stale jest dla nas punktem odniesienia. Na przemiany wpływa także wiele czynników, w tym ogólnoświatowych. Odnotowujemy coraz większy wzrost świadomości społecznej Kubańczyków. Podkreślmy, że Kościół katolicki oraz inne wyznania chrześcijańskie nadal odgrywają dużą rolę w Ameryce Łacińskiej.

Także władze na Kubie zdały sobie sprawę, że muszą się liczyć z wierzącymi i dzięki temu poszerzyliśmy naszą obecność w przestrzeni publicznej. Staliśmy się coraz bardziej widzialni w obszarach edukacji i kultury. Podejmujemy coraz więcej inicjatyw związanych z tymi dziedzinami.

Odnośnie do misji Kościoła to podkreślmy raz jeszcze, że nie jest jego zadaniem zmiana systemu politycznego. Naszym głównym zadaniem jest głoszenie Jezusa Chrystusa każdemu człowiekowi, a z tego wynikają inne podstawowe zasady, jak szacunek dla godności każdego człowieka, kierowanie się prawdą, miłością i wolnością. Głosząc je, spotykamy się i prowadzimy dialog także z tymi, którzy w Chrystusa nie wierzą. Oczywiście, aby rozmawiać z ludźmi o innych poglądach, musimy przede wszystkim wzajemnie się dobrze poznać.

W 2013 r., po wizycie Benedykta XVI, biskupi kubańscy wystosowali list pasterski pt. "Nadzieja nie zawodzi". Poruszyliśmy w nim wiele aspektów życia społecznego, m.in. relacje państwo-Kościół i podkreśliliśmy, że wszyscy powinniśmy dążyć do tego, aby ludziom żyło się coraz lepiej, a godność każdego człowieka była respektowana. Na zakończenie wezwaliśmy Kubańczyków do podjęcia koniecznych reform politycznych, towarzyszących zmianom gospodarczym, które już otworzyły przestrzeń dla prywatnej inicjatywy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 czerwca

Czwartek, IX Tydzień zwykły
+ święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Rdz 22,9-18 lub Hbr 10,4-10; Ps 40,7-11b.17; Mt 26,36-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter