16 listopada
piątek
Gertrudy, Edmunda, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Konsekracja w Starej Miłośnie

Ocena: 0
1204

Uroczysta konsekracja świątyni w Starej Miłośnie – poprzedzona trzytygodniowym przygotowaniem duchowym parafian – jest ostatnim aktem jej powstania. 

fot. Radek Molenda/Idziemy

– Oprócz budowania świątyni z cegły zawsze ważniejsze jest budowanie świątyni ludzkich serc, w której chce zamieszkać Chrystus. I to jest najważniejsze zadanie, które tak naprawdę nigdy się nie kończy – przypomniał bp Romuald Kamiński podczas konsekracji kościoła w parafii św. Hieronima na osiedlu Stara Miłosna w Wesołej – zbudować Bogu świątynię w waszych sercach, stawać się świętymi, jak On jest święty, i pozwalać, by w nas było coraz mniej nas, a coraz więcej Chrystusa.

Było to dla bp. Kamińskiego pierwsze poświęcenie kościoła po objęciu opieki nad diecezją warszawsko-praską. W homilii, odnosząc się do biblijnej sceny wizyty Jezusa w domu Zacheusza, przypomniał także o wrodzonej dla człowieka potrzebie, by Bóg zamieszkał jak najbliżej niego, jego życia, rodziny. Aby Bóg mu towarzyszył i prowadził do nieba. I tak jest, kiedy w parafii powstaje nowa świątynia. Bp Kamiński – swoim zwyczajem – nie omieszkał też zapytać obecnych na uroczystości parafian: – Czy wszyscy nasi bliscy mogą z tego miejsca skorzystać, modlić się tu do Boga? Czy wiedzą o tej świątyni? Czy już ich do niej zaprosiliście?

Konsekracja nastąpiła niemal równo po szesnastu latach, od kiedy w połowie czerwca 2002 r. prowizoryczną, zbudowaną w zaledwie w półtora miesiąca kaplicę poświęcił bp Kazimierz Romaniuk, ówczesny ordynariusz. Kaplica miała służyć nowemu ośrodkowi duszpasterskiemu utworzonemu z części parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, której proboszcz, ks. prałat Jerzy Banak, podjął odpowiednie działania.

– Powstanie ośrodka wymusiło życie. Rozwijająca się parafia miała dotychczas tylko jeden, stary już, drewniany kościółek św. Antoniego – wspomina obecny proboszcz ks. Dariusz Marczak.

Już 30 września 2002 r., dając nowemu ośrodkowi nowego proboszcza, ks. Stanisława Popisa, przy kaplicy erygowano parafię. A że i bp Romaniuk, i nowy proboszcz byli biblistami, jej patronem został św. Hieronim – mało znany w Polsce, doktor Kościoła, znawca i tłumacz Pisma Świętego, patron zaledwie kilku polskich parafii. Zaraz też, przy czynnym współudziale parafian, zaczęto myśleć o świątyni.

Prace budowlane rozpoczęto wiosną 2003 r., a w piątą rocznicę powstania parafii, we wspomnienie św. Hieronima, kamień węgielny wmurował bp Romaniuk, już jako biskup senior.

Szybki rozrost ludności parafii mobilizował. Po kolejnych pięciu latach, symbolicznie od 30 września 2012 r., wszystkie Msze Święte w parafii odprawiono już w murach świątyni. Po dwóch latach kolejnych – znów 30 września – bp Marek Solarczyk oficjalnie poświęcił kościół, a przy okazji także znajdującą się na głównej ścianie prezbiterium figurę Pana Jezusa wyrzeźbioną przez pana Andrzeja Kuźmę. Przez cały ten czas gospodarzem parafii był ks. Popis, którego na probostwie zastąpił w 2016 r. ks. Marczak.

Uroczysta konsekracja świątyni w Starej Miłośnie – poprzedzona trzytygodniowym przygotowaniem duchowym parafian – jest ostatnim aktem jej powstania. – Uprzednie poświęcenie w 2014 r. wiązało się z oddaniem kościoła do użytku. Jednak kończono jeszcze prace budowlane, potrzebne były odbiory techniczne. To udało się nam późną jesienią zeszłego roku – tłumaczy ks. Marczak.

Wszystkim uczestnikom uroczystości wręczono pamiątki konsekracyjne: obrazki z ikoną św. Hieronima, która została pod koniec maja uroczyście wprowadzona do świątyni, i modlitwą do tego świętego.

Po Mszy Świętej na terenie dookoła kościoła odbyła się dla wszystkich parafian i gości agapa. Ogłoszono także wyniki konkursu dla dzieci, młodzieży i rodzin związanego z postacią św. Hieronima. Atmosfery święta dopełnił koncert zespołu Dzieci z Brodą.

Parafia św. Hieronima w Starej Miłośnie liczy ok. 6,5 tys. wiernych. – Zaangażowanie wiernych, i czasowe, i finansowe, jest bardzo widoczne. Są zżyci z parafią. Dzięki temu cała, wciąż młoda parafia jest bardzo prężna. Odczuwamy to także w kontaktach z ludźmi, w czasie odwiedzin duszpasterskich itp. Jest wiele małżeństw wielodzietnych i młodych ludzi. Świadczy o tym choćby mnogość wspólnot: ponad dwadzieścia – komplementuje swoich wiernych ks. Marczak.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -