31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Katechizmy Lutra

Ocena: 4.5
1937

Katechizmy Lutra są źródłem tej rangi, że nie można ich pominąć w refleksji nad tym, czym chciała być reformacja i w imię czego została zapoczątkowana

Portret Marcina Lutra pędzla Lucasa Cranacha Starszego

Oba swoje katechizmy (mały i duży) napisał Marcin Luter w 1529 r. Rok później ogłoszono konfesję augsburską. Od opublikowania tez na drzwiach katedry wittemberskiej minęło już tuzin lat, a to w zupełności starczyło do ogólnego skrystalizowania się protestantyzmu. Dwanaście lat to zarazem tak mało, że katechizmy Lutra śmiało możemy uznać za teksty z samego początku ruchu, który wstrząsnął Europą. Mamy w nich również idealny punkt odniesienia, jeśli zechcemy porównywać zamierzony kształt protestantyzmu z jego późniejszymi dziejami.

 

Reforma czy rewolucja

Pierwszym wrażeniem, jakie wynoszę ze spotkania z katechizmem, jest zaskoczenie, że Lutra aż do takiego stopnia cechowała świadomość kosmogoniczna, poczucie demiurga tworzącego nowy świat. Pod tym względem reformacja nie odbiega od innych rewolucji. Bo każda rewolucja ma swoją mitologię, na którą składa się „totalne” potępienie starego porządku, powrót do „chaosu” poprzez zburzenie tego porządku i wreszcie budowa „całkowicie” nowego świata. Aż trzy słowa umieściłem w cudzysłowie, bo sens dosłowny zachowują one jedynie w symbolice i ideologii rewolucyjnej.

Przedmiotem totalnej negacji Lutra był oczywiście dotychczasowy Kościół. Według opisu twórcy reformacji, Kościół ten przyjął zasady dokładnie przeciwne Ewangelii. Zamiast głosić wolność, niewolił. Prawo wyparło w nim bez reszty miłość, zabiło wszelkie poczucie wewnętrznego sensu praktyk religijnych. Ludzie chodzili w niedzielę do kościoła, spowiadali się jedynie dlatego, że ich do tego przymuszała „papieska tyrania”, pod sankcją wiecznego potępienia żądająca posłuszeństwa dla prawa. Księża – poza tym, że dręczeni obowiązkiem „nieużytecznej i uciążliwej brewiarzowej paplaniny” – „nawykli za papiestwa nie czynić nic innego, jak tylko używać dóbr”. „Żadne sumienie nie mogło być spokojne i pewne odpuszczenia”, bo w spowiedzi „kładziono nacisk wyłącznie na nasz czyn i nie myślano o niczym więcej, jak tylko o tym, abyśmy dokładnie się wyspowiadali”, zapominając zupełnie, że sakrament ten „jest dziełem Boga, który mnie przez Słowo włożone w usta człowieka uwalnia od moich grzechów”. Ba, zdaniem Lutra „za papiestwa nie zważano ani nie uczono” nawet o czymś tak elementarnym, jak obowiązek czci rodziców.

Efektem Lutrowej rewolucji był Kościół nowy, reformowany. W perspektywie kosmogonicznej posiada on dwa odmienne oblicza. Kiedy dyskutowano z przedstawicielami dawnego porządku, przedstawiano go jako bez reszty doskonały, w każdym centymetrze lepszy od Kościoła starego. W nauczaniu wewnętrznym przeważała świadomość, że budowa nowego i usuwanie starego ciągle jeszcze trwa – stąd wezwania, aby się serdeczniej włączyć w dokończenie tego dzieła. Luter napisał swój katechizm dla protestantów, zastosował więc konwencję drugą. To czyni ten tekst szczególnie interesującym.

Struktura obu katechizmów jest analogiczna. Luter wyjaśnia kolejno Dziesięć Przykazań Bożych, Symbol apostolski i Ojcze nasz, ponadto podaje elementarną naukę o chrzcie, sakramencie ołtarza i spowiedzi. Celem katechizmów nie jest więc polemika, choć sporo w nich akcentów polemicznych. Autorowi chodziło naprawdę o podniesienie świadomości religijnej ludu, o nauczenie go rudymentów wiary chrześcijańskiej. Luter był nie tylko wielkim przywódcą mas, chciał być dla nich również prawdziwym duszpasterzem. Choć, rzecz jasna, reformacji nie da się wyjaśnić po prostu jako dzieła kaznodziejów ludowych, zaniepokojonych powszechną ciemnotą religijną i upadkiem obyczajów. W tym względzie niektóre sformułowania znajdujące się w tekstach Lutra należy przyjmować ze sporą dozą niedowierzania.

Niski poziom wiary ludu był dla reformacji nie tylko czymś zastanym. Wystarczyło 12 lat, aby zaczął się już ujawniać także negatywny wpływ jej samej na pobożność ludu. Luter narzeka: „Skoro teraz obalona została tyrania papieża, ludzie nie chcą więcej przystępować do Wieczerzy Pańskiej i gardzą nią”. „Tyrania papieża” w tym zdaniu oznacza obowiązek przystępowania do Komunii Świętej przynajmniej raz na rok i w ogóle wszelkie prawo nakazujące praktyki religijne. Na temat takich obowiązków Luter myślał jak najgorzej. Jego zdaniem regulowanie życia sakramentalnego za pomocą prawa odziera wiarę z jej wewnętrznego bogactwa, redukuje ją do zewnętrznych form.

 

Mity i idealizm

Z prawdziwą satysfakcją i sympatią dla Lutra odnotujmy, że zauważywszy stopniowe odchodzenie od Eucharystii, zareagował w sposób najgłębszy, jaki na gruncie przyjętych przez niego założeń był możliwy: „Zachodzi więc potrzeba przynaglania [ludzi, aby przystępowali do Wieczerzy Pańskiej – przyp. mój], jednakże z tym zastrzeżeniem, że nie powinniśmy nikogo zmuszać do wiary lub do sakramentu ani też ustanawiać jakiegoś prawa, czasu lub miejsca, lecz takie wygłaszać kazania, aby sami, bez naszych ustaw domagali się i nieomal zmuszali nas, księży, do udzielania im sakramentu. Można to osiągnąć w ten sposób, że się im mówi: Kto nie szuka i nie pragnie sakramentu ołtarza przynajmniej raz lub cztery razy w roku, ten, widać, pogardza tym sakramentem i nie jest chrześcijaninem (...). Nie wolno ci ustanawiać tu jakiejś ustawy, jak to czyni papież; przedstaw tylko należycie pożytek i szkodę, potrzebę i przydatność, niebezpieczeństwo i błogosławieństwo tego sakramentu, a przyjdą do niego sami bez twego przymuszania. Jeśli jednak nie przyjdą, to pozostaw ich i powiedz im, że ci, którzy nie dbają o swoją nędzę i łaskawą pomoc Bożą ani jej nie odczuwają, są własnością szatana”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter