23 lipca
poniedziałek
Stwosza, Bogny, Brygidy
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kard. Duka doktorem honoris causa PWT

Ocena: 0
2339
Prymas Czech kard. Dominik Duka, dominikanin, otrzymał w poniedziałek doktorat honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.
20150316 21:55
lk, st / Warszawa (KAI), mz
 
– To człowiek umiejący rozmawiać ze wszystkimi, a współczesna kultura jest dla niego wyzwaniem, zaproszeniem do sensownego dialogu i pracy u podstaw – mówił w laudacji o arcybiskupie Pragi ks. prof. Józef Kulisz z PWTW.

Uroczystość nadania honorowego doktoratu kard. Duce odbyła się z udziałem m.in. Episkopatu Polski w Centralnej Biblioteki Rolniczej. Wzięli w niej także udział rektorzy warszawskich uczelni wyższych i przedstawiciele ambasady Republiki Czeskiej w Polsce.

W słowie wstępnym rektor PWTW – Sekcja św. Jana Chrzciciela ks. prof. dr hab. Krzysztof Pawlina podkreślił, że sama obecność kard. Duki to wystarczający motyw do świętowania dla społeczności akademickiej. – Są bowiem takie osobowości, które przez bogactwo swoich doświadczeń i autentyzm reprezentowanych przez siebie wartości, każą nam się pytać o sens podejmowanych przez nas wysiłków, o drogi, jakimi prowadzi nas opatrzność – powiedział ks. Pawlina.

Jak dodał, drogi kard. Duki były po ludzku skomplikowane – pragnienie wolności zaprowadziło go do więzienia, gdzie w męczeństwie dojrzewała chwila wolności. To samo pragnienie wolności każe dziś czeskiemu purpuratowi "płynąć pod prąd tendencjom sekularyzacyjnym, w imię przekonania, że wolność nie może być tylko wolnością od, lecz ma się stać wolnością do”.

Laudację wygłosił jezuita ks. prof. dr hab. Józef Kulisz SJ z PWTW – Collegium Bobolanum. Na wstępie zażartował, że „nie jest tak źle, skoro jezuita będzie głosił laudację dominikaninowi”. W swoim wystąpieniu przypomniał trudnej drodze przyszłego prymasa Czech do życia zakonnego i jeszcze trudniejszym życiu w ramach Kościoła podziemnego w okresie dyktatury komunistycznej. Wspomniał o daleko posuniętych represjach władzy, cenzurze, wszechobecnej kontroli aparatu państwa wobec struktur kościelnych. Zastanawiał się, co by się stało, gdyby młody Dominik Duka, tak jak wielu jego rówieśników, w latach 60. wyjechał z Czechosłowacji na Zachód.

Ks. prof. Kulisz nawiązał do refleksji kard. Duki na temat kondycji wiary społeczeństwa czeskiego, w którym stykają się postawy wiary wynikającej z przywiązania do różnych wyznań chrześcijańskich i postawy ateistyczne lub agnostyczne, głównie w młodszym i średnim pokoleniu. Z tym ostatnim środowiskiem – zdaniem prymasa Czech – Kościół powinien rozmawiać, poruszając takie kwestie jak sens ludzkiego życia i jego godność. Właściwe zrozumienie tych kwestii tkwi bowiem w cywilizacji zachodniej, tradycji chrześcijańskiej, z którą czeskie społeczeństwo się styka i którą de facto wewnętrznie akceptuje.

Autor laudacji przywołał też kilka priorytetów duszpasterskich, jakie kard. Duka widzi odnośnie do kondycji duchowej czeskiego społeczeństwa. Jednym z nich jest konsekwentne budowanie pomostów między wiarą i kulturą, które nie mogą funkcjonować oddzielnie. Kościół powinien też wyjść z „mądrą katechezą” do dorosłych tak, by „ukazać w tym powszechnym analfabetyzmie religijnym piękno i powagę przesłania Jezusa Chrystusa”.

Kościół powinien ponadto wyjść na ratunek rodzinie, wskazywać na piękno pielęgnowanej wewnątrz niej miłości, tłumaczyć potrzebę jej zakładania jako powołania i wyzwania dla mężczyzn i kobiet związanych małżeństwem.

Kardynał widzi też konieczność wychowania do wolności. – Ostatnie wydarzenia we Francji i redakcji „Charlie Hebdo” zdają się przekonywać, że żyjemy w kulturze, w której mówi się dużo o wolności, ale i w której wolność zaczyna być wolnością bez odpowiedzialności. Z programowych haseł Rewolucji Francuskiej po latach nie mamy ani równości, ani braterstwa, została tylko w myśl Sartre`a wolność bez odpowiedzialności – tłumaczył ks. prof. Kulisz.

– Tymczasem w rozumieniu ojca kardynała, wolność to szansa i możliwość rozwoju swojej osobowości, ofiarowana każdemu na miarę jego talentu. Ma ona swoje granice – jest nią drugi człowiek i jego wolność – wskazywał autor laudacji.

Kard. Duka to także „człowiek renesansu”, który nie narzeka na dzisiejsze czasy, współczesna kultura jest dla niego wyzwaniem, zaproszeniem do sensownego dialogu i pracy u podstaw. – Jeśli chcemy wzbogacać kulturę i cywilizację wartościami chrześcijańskimi, trzeba wejść do instytucji kulturalnych i od wewnątrz, twórczo uczestniczyć w ich pracy – tłumaczył myśl kard. Duki ks. prof. Kulisz.

Zauważył tu podobieństwo z przekonaniem św. Jana Pawła II o skuteczności chrześcijańskiego świadectwa, o tym, że „nie można narzucać niewierzącym poglądów wynikających z wiary, ale trzeba najpierw zinterpretować i chronić wartości zakorzenione w samej ludzkiej naturze. A dopiero potem należycie uzasadnić stanowisko Kościoła”.

Autor laudacji przywołał na koniec fakt docenienia kard. Duki przez czeską opinię publiczną, która uważa go za człowieka dialogu umiejącego rozmawiać z każdym środowiskiem, w tym z niewierzącymi i młodym pokoleniem.

W swoim wykładzie z okazji przyznania doktoratu h.c., kard. Duka przypomniał, że z warszawską uczelnią łączy go bardzo ważne wydarzenie: to właśnie na niej przed ponad 35 laty uzyskał licencjat, stopień naukowy pozwalający wykładać na uczelniach kościelnych. – Działo się to w czasie, gdy nasze kraje znalazły się w bloku imperium sowieckiego, a władze komunistyczne nie pozwalały mi pracować duszpastersko, nie mówiąc już o możliwości rozwoju naukowego – powiedział. Był to przejaw wsparcia Kościoła czeskiego przez Kościół w Polsce.

W swoim wykładzie kard. Duka przypomniał sytuację religijną oraz dzieje chrześcijaństwa na ziemiach czeskich, od chrztu w IX w., poprzez rewolucję husycką i polityczno-religijne zawirowania wieków XV-XVII, aż po wiek XX.

Jak poinformował, obecnie odsetek ochrzczonych katolików wynosi w Republice Czeskiej ok. 40 proc., a liczba osób ochrzczonych w innych Kościołach ok. 7 proc. Jednak jedna czwarta ochrzczonych Czechów nie wie o swojej przynależności do Kościoła. – Dzieje się tak dlatego, że zostali ochrzczeni jako niemowlęta, głównie dzięki dziadkom, choć w ich późniejszym życiu nie było wychowania religijnego. Jest to również konsekwencją tego, że wiarą dominującą w Republice Czeskiej jest wiara w „coś”. „Coś musi być”, „coś, to czy owo musi nad nami istnieć” – powiedział Prymas Czech.

Wskazał z ubolewaniem, że jednym z najpoważniejszych następstw okresu posttotalitarnego jest nieskuteczna i niedostateczna katecheza i taka sama jej obecność w szkołach, mediach i innych działaniach edukacyjnych Kościoła katolickiego, ale także innych Kościołów chrześcijańskich. – W przeciwieństwie do odbudowy szkół wyznaniowych lub organizacji katolickiej, Caritas czy podobnych instytucji charytatywnych innych Kościołów, musimy powiedzieć, że nie udaje się nam przezwyciężyć indyferentyzmu – dodał.

W jego opinii, Republiki Czeskiej nie można jednak nazwać krajem ateistów lub krajem głęboko zsekularyzowanym. – Europejskie Spotkanie Młodych organizowane przez Wspólnotę z Taizé na przełomie 2014 i 2015 r. ujawniło, że Kościoły chrześcijańskie w naszej stolicy są wyraźnie młode i żywe. Były szczególnie zaskoczone udziałem ludzi młodych, a także współpracą z osobami w wieku średnim, hojnym wsparciem i zrozumieniem ze strony władz, jak i mieszkańców, którzy sami przyznają, że nie są członkami Kościołów – zaznaczył.

Na zakończenie kard. Duka podkreślił, że za swój obowiązek uznaje dialog i kontynuację walki o ludzką godność i wolność. Tak też – powiedział – rozumie stosunek Polaków do jego osoby oraz do Kościoła w Republice Czeskiej. Jak stwierdził, czuje się dłużnikiem polskiego narodu, gdyż znaczną rolę w powrocie do wolności i przywróceniu ludzkiej godności jego rodaków odegrał pontyfikat św. Jana Pawła II, który "jest synem narodu polskiego, jak i synem polskiego Kościoła". – Kościół ten był zawsze świadomy znaczenia pełnej wolności i suwerenności zarówno Kościoła, swego narodu jak i ojczyzny – dodał Prymas Czech.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz nazwał przyznanie honorowego doktoratu zaszczytem dla PWTW. Jego zdaniem, dzisiejsza uroczystość jest symbolicznym powrotem do historycznej współpracy Kościoła w Polsce i Kościoła na ziemiach czeskich, która ugruntowała się od czasów chrztu obydwu narodów.

Nawiązał przy tym do zbliżającej się 1050. rocznicy chrztu Polski. – To dzięki Czechom Polska została włączona do rodziny chrześcijańskich narodów Europy i zawsze to podkreślamy. Dzisiaj stajemy przed takim samym zadaniem, jakie mają Czechy i cała Europa – przypomniał.

– Spór o to, który kraj jest bardziej zlaicyzowany, jest sporem bezprzedmiotowym – mówił kard. Nycz. – Pytanie brzmi: w jaki sposób dzisiaj dokonywać tego wprowadzenia nowych pokoleń do rodziny narodów europejskich wyrosłej z chrześcijaństwa? Jak otwierać Europejczyków na potrzebę wartości duchowych, moralnych? To zadanie jest podejmowanie ciągle na nowo, w obecnym pokoleniu wydaje się trudniejsze niż wcześniej – stwierdził metropolita warszawski.

W imieniu Konferencji Rektorów Szkół Warszawski kard. Duce pogratulował prof. Marek Krawczyk, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Doktora honoris causa dla prymasa Czech to „oddanie hołdu niezłomnej postawie, jaką prezentuje ksiądz kardynał, stanowiąc niekwestionowany autorytet społeczny i religijny w tak niełatwym świecie współczesnym – podkreślił prof. Krawczyk.

Kard. Dominik Duka OP urodził się 26 kwietnia 1943 r. w Hradec Králové w rodzinie oficera czeskiego wojska. W 1965 rozpoczął studia w seminarium duchownym w Litomierzycach, a w 1968 r. wstąpił do działającego w konspiracji zakonu dominikanów, przyjmując imię Dominik. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1970. Pięć lat później władze komunistyczne odebrały mu pozwolenie na posługę duszpasterską i przez 15 lat o. Duka pracował jako kreślarz w zakładach “Škody” w Pilznie. W latach 1975-86 był wikariuszem prowincjała dominikanów. Był też odpowiedzialny za konspiracyjną formację kandydatów do zakonu. W 1979 r. uzyskał licencjat z teologii biblijnej na Papieskim Wydziale Teologicznym św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

W 1981 r. został skazany na 15 miesięcy więzienia za nielegalną z punktu widzenia komunistycznych władz działalność religijną. W więzieniu w Pilźnie-Borach poznał i zaprzyjaźnił się z późniejszym prezydentem niepodległej Czechosłowacji i Czech Václavem Havlem. W latach 1986-98 był prowincjałem dominikanów w ówczesnej Czechosłowacji, a następnie w Czechach i Morawach. Po 1989 r. kierował Konsultą Wyższych Przełożonych Zakonnych, a w latach 1992-96 był wiceprzewodniczącym Europejskiej Unii Wyższych Przełożonych Zakonnych. W latach 1990-99 wykładał teologię biblijną na Wydziale Teologicznym w Ołomuńcu. 6 czerwca 1998 r. Jan Paweł II mianował go biskupem Hradec Králové. Sakrę przyjął 26 września 1998. W latach 2004-2008 był też administratorem apostolskim diecezji litomierzyckiej.

13 lutego 2010 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem praskim, z czym łączy się godność prymasa Czech. 18 lutego 2012 r. ten sam papież włączył go do Kolegium Kardynalskiego.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI