18 stycznia
poniedziałek
Piotra, Małgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kapłan włocławski

Ocena: 0
1181

Jak to się stało, że Stefan Wyszyński wybrał seminarium włocławskie, przyjął święcenia kapłańskie we Włocławku i do czasu nominacji biskupiej posługiwał w diecezji włocławskiej?

fot.xjg

Kaplica święceń kapłańskich diakona Stefana Wyszyńskiego w katedrze włocławskiej

„Jestem kapłanem, który wyrósł pod skrzydłami Świętej Matki Kościoła Włocławskiego, który swego ducha wypielęgnował w katedrze włocławskiej, który wziął wychowanie kapłańskie od doświadczonych profesorów i wychowawców tego seminarium” – to słowa kard. Stefana Wyszyńskiego wypowiedziane 26 sierpnia 1961 r. na Jasnej Górze.

Jedno z najstarszych w Polsce i Europie seminariów duchownych zostało erygowane 16 sierpnia 1569 r. we Włocławku przez bp. Stanisława Karnkowskiego. W ubiegłym roku odbył się uroczysty jubileusz 450-lecia uczelni.

Już jako chłopiec Stefan Wyszyński mógł je znać z opowiadań pochodzących z Andrzejewa kleryków. Słowa wypowiedziane na Jasnej Górze, która niegdyś również należała do diecezji kujawskiej, później nazwanej kujawsko-kaliską, a dziś włocławską, świadczą o szacunku dla środowiska naukowego włocławskiego seminarium, z którego wyrósł Prymas Tysiąclecia.

Właśnie we Włocławku z inicjatywy ówczesnego rektora seminarium ks. Idziego Radziszewskiego powstało w 1909 r. wydawane do dziś czasopismo teologiczne „Ateneum Kapłańskie”. Ksiądz Radziszewski był również w 1918 r. założycielem i pierwszym rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ksiądz Wyszyński był później studentem KUL-u i redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego”.

 


BYŁ SOBIE UCZEŃ

Pod koniec sierpnia 1917 r. Stefan Wyszyński rozpoczyna swój pobyt we Włocławku. Szesnastoletni uczeń Liceum im. Piusa X (Niższego Seminarium Duchownego) od samego początku zakochuje się w nadwiślańskim mieście, co wspomina 8 października 1966 r. podczas uroczystości milenijnych we Włocławku: „Był sobie uczeń, który przyszedł tutaj, do niższego seminarium w 1917 r. Gdy po raz pierwszy ujrzał te katedrę, zakochał się w niej. To była młoda miłość, ale strasznie wierna”.

Szczególnie pokochał seminarium i katedrę. Z bólem patrzył „z okien seminarium na to, co na placu Kopernika czyniła najeźdźcza antykultura. Wtedy to, w pamiętny Popielec 1918 r., rabowano najeźdźczą dłonią tę świątynię. Wyrywano jej serce z wieżyc, niszczono organowe dźwięki, zerwano nawet jej ozdobę – miedziane pokrycie. Były to straszne dni i okropne przeżycia, które głęboko zapadły w duszę młodego ucznia liceum przy Wyższym Seminarium Duchownym”.

Bazylika katedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Włocławku została konsekrowana w 1411 r. jako wotum wdzięczności za zwycięstwo w bitwie z Krzyżakami pod Grunwaldem. Do dziś zachwyca blaskiem i historią świętości księży, którzy na przestrzeni wieków w jej murach przyjmowali święcenia kapłańskie i biskupie.

Absolwent trzyletniego liceum zostaje w 1920 r. alumnem Wyższego Seminarium Duchownego. Święcenia kapłańskie przyjmuje w bardzo złym stanie zdrowia w dniu swoich 23. urodzin, 3 sierpnia 1924 r., w kaplicy Matki Bożej we włocławskiej katedrze. Święceń udzielił bp Wojciech Owczarek, biskup pomocniczy diecezji kujawsko-kaliskiej i założyciel Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi.

Prymas Tysiąclecia wspominał pół wieku później, że nawet ówczesny zakrystian w dniu święceń zwrócił się do niego: „Proszę księdza! Z takim zdrowiem to chyba trzeba iść na cmentarz, a nie po święcenia”. Ksiądz Wyszyński widział jednak w tej historii cudowną obecność Matki Bożej, do której miłość wyrażała się w jego słowach: „Wszystko postawiłem na Maryję”.

Wdzięcznym szacunkiem otaczał również swojego szafarza święceń, chorującego na gruźlicę, o którym powiedział podczas wizyty we Włocławku w 1974 r.: „Biskup Wojciech, który włożył na mnie swoje ręce, był niejako osobiście zainteresowany moim życiem. Nieraz dopytywał się, gdy byłem na studiach za granicą – czy wytrzymuję ze zdrowiem. I dodawał: »Przecież to ja księdza wyświęciłem«. On był przyczyną instrumentalną wszystkiego, co miało miejsce w moim życiu później. Kiedyś mi powiedział, że specjalnie modlił się o to, by wesprzeć człowieka, który według ludzkich ocen nie za bardzo nadawał się do dźwigania ciężaru kapłaństwa. Nieraz odwołuję się do niego, wierząc mocno, że jest on wśród przyjaciół Bożych i że jego przyczynie zawdzięczam wiele”.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Zapowiedź nowego nru tygodnika Idziemy

+ Tygodnik Idziemy na 17 stycznia - dlaczego warto sięgnąć po najnowszy numer?

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 stycznia

Poniedziałek, II Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 5,1-10; Ps 110,b-4; Mk 2,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter