23 października
poniedziałek
Marleny, Seweryna, Igi
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jubileusz w Licheniu

Ocena: 4.8
242

Na mapie miejsc koniecznych do odwiedzenia w tym roku nie powinno zabraknąć Lichenia Starego. Wytrawni turyści i wytrwali pątnicy znają wiele powodów, ale jest jeszcze półwiecze koronacji cudownego wizerunku Matki Bożej.

fot. ks. Julian Głowacki

Potrzeba jedynie trzydziestu minut, by zjechawszy z autostrady A2 w kierunku Konina, zobaczyć monumentalną pięcionawową bazylikę z umiejscowioną centralnie kopułą w kolorze złotym. To największa świątynia w Polsce, wotum narodu polskiego za dwa tysiąclecia chrześcijaństwa. Oczywiście, wcześniej należy zrobić obowiązkowy postój w Grąblinie, miejscu objawień Najświętszej Maryi Panny, gdzie od 2010 roku znajduje się klasztor Sióstr Zakonu Najświętszej Maryi Panny (Anuncjatek) i kościół Matki Bożej Dziesięciu Cnót Ewangelicznych.

 

Historia objawień

Cudowny obraz Matki Bożej znalazł się na ziemiach licheńskich w 1836 roku. Przyniósł go z pielgrzymki na Jasną Górę kowal Tomasz Kłosowski z pobliskiego Izabelina. Kierował się wcześniejszym objawieniem, jakie miał podczas bitwy pod Lipskiem w 1813 roku, gdzie walczył po stronie wojsk napoleońskich. Ranny, został cudownie ocalony przez Najświętszą Panienkę, do której zwracał się w obliczu rychłej śmierci. Maryja, która mu się ukazała, życzyła sobie, by w jego rodzinnych stronach pojawił się Jej wizerunek – Matki Bożej tulącej do piersi białego orła. W tym obrazie naród miał odnajdywać łaski w trudnych dla siebie czasach.

Po śmierci Tomasza Kłosowskiego 7 sierpnia 1848 roku prawdopodobnie jedynym pamiętającym o wizerunku umieszczonym na drzewie w grąblińskim lesie był pasterz Mikołaj Sikatka. To właśnie tego skromnego starca wybrała Maryja, aby przekazać swoje orędzie, w którym przepowiadała epidemię oraz wzywała do modlitwy i nawrócenia. Ukazywała mu się kilkakrotnie jako Królowa Polski trzymająca Orła Białego. Objawienia trwały od 1 maja do 15 sierpnia. Na historie opowiadane przez pasterza początkowo reagowano sceptycznie i nie przynosiły one nawrócenia miejscowej ludności. Mikołaj został nawet wtrącony na pewien czas do więzienia. Zmarł 21 kwietnia 1857 roku w opinii człowieka prawego, pobożnego, dobrego i życzliwego – ale chorego psychicznie.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 33 (619), 13 sierpnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 23 sierpnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -