30 listopada
poniedziałek
Andrzeja, Maury, Konstantego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jestem z pokolenia JPII

Ocena: 0.3
751

 

W skład dzisiejszej diecezji łomżyńskiej wchodzą tereny kulturowe Mazowsza, Podlasia i Kurpiów. Jest jakaś specyfika duszpasterstwa w tych regionach?

Kurpie jak pokochają proboszcza, to będą go nosić na rękach. Ale jak ksiądz im podpadnie, to ma ciężki los. To ludzie gospodarujący na bardzo biednych ziemiach, ale potrafiący organizować swoje życie. Mają swoją kulturę, z której są dumni. Szczególnie znane są uroczystości Niedzieli Palmowej na Kurpiach czy kurpiowskie wesela.

Podlasie obejmuje bardziej żyzne tereny, co sprzyja większej zamożności mieszkańców. Te zaś miejscowości, które kulturowo należą do wschodniego Mazowsza, wyraźnie ciążą ku Warszawie, dokąd wielu mieszkańców dojeżdża do pracy. Z tej racji najszybciej rozwijającym się w naszej diecezji miastem jest aktualnie Wyszków. To tworzy pewną specyfikę tych miejscowości, które stają się jakby zapleczem stolicy.

 

Słyszałem, że w niektórych częściach tej diecezji są szczególnie żywe tradycje szlacheckie. W czym to się przejawia?

Przede wszystkim w odpowiedzialności za kościół. Ksiądz jest postrzegany nie tylko jako duszpasterz, ale także jako gospodarz. Jeśli więc potrafi zająć się kościołem, to ludzie we wszystkim mu pomogą i będą ten kościół upiększać. Jest w tym wszystkim jakaś pozytywna rywalizacja, żeby ich kościół był piękniejszy niż w sąsiedniej parafii. To samo dotyczy zadbania o wygląd i wyposażenie ich gospodarstwa. Takie szlachectwo jest bardzo pozytywną cechą. Oprócz tego szlachectwo to przywiązanie do nazwiska, często powiązanego z miejscowością, z której się pochodzi. To również głęboki patriotyzm.

To samo można zresztą powiedzieć o Kurpiach. Bo chociaż ziemie mają ubogie, to starają się, żeby wykształcić dzieci, żeby domy wyglądały pięknie, żeby żona była dobrze ubrana, żeby mieć dobry samochód. W tym przejawia się ich ambicja i poczucie własnej godności.

 

Czy diecezja podjęła jakieś przygotowania do zawieszonej na razie beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia? Bo Zuzela, Andrzejewo i sama Łomża to miejsca związane z dzieciństwem Stefana Wyszyńskiego.

Oczywiście. Odbyło się kilka debat prymasowskich z udziałem gości mi.in. z Warszawy. Od kilku miesięcy wierni całej diecezji w czasie każdej Mszy Świętej odmawiają specjalną modlitwę o owoce beatyfikacji. Mieliśmy zaplanowane ogólnodiecezjalne spotkanie kapłanów, ogólnodiecezjalną pielgrzymkę ministrantów do Andrzejewa i Zuzeli, którą z wiadomych powodów musieliśmy odwołać. W drugą niedzielę września, kiedy obchodzimy diecezjalne dożynki, mieliśmy dziękować Bogu nie tylko za plony, ale i za beatyfikację Księdza Prymasa. Stało się, niestety, inaczej. Można mówić o jakimś przeczuciu księdza proboszcza z Zuzeli, który jeszcze przed wybuchem epidemii mówił, że trzeba będzie to dziękczynienie przełożyć na następny rok. Ale rocznica urodzin Prymasa będzie obchodzona w Zuzeli jak corocznie w sierpniu.

 

Przy kurii biskupiej działa silne centrum medialne…

Mocny impuls do rozwoju tego Centrum dał mój poprzednik, śp. bp Stanisław Stefanek. Początkowo działało ono przy parafii Świętego Krzyża w Łomży. Już za mojego urzędowania zostało przeniesione do pomieszczeń przy kurii, gdy korzystający z nich wcześniej Instytut Katolicki zakończył działalność. Mamy teraz wszystko w jednym miejscu. Jest portal internetowy, do czasu wybuchu pandemii był samodzielny tygodnik „Głos Katolicki”. Jednak najmocniejszym naszym medium jest Radio Nadzieja, które dociera nawet poza granice diecezji i cieszy się dużą słuchalnością.

 

A czego Ksiądz Biskup spodziewa się po nawiązaniu współpracy diecezji z tygodnikiem „Idziemy”, skoro na nas padł wybór?

Uważam, że profil tygodnika Idziemy pasuje do „fizjonomii” naszej diecezji. Mam nadzieję, że dzięki tej współpracy uda się pobudzić czytelnictwo. Polacy w odróżnieniu od Niemców, Francuzów czy Włochów mało czytają prasę. Tymczasem dobry artykuł w prasie daje człowiekowi pogłębione ujęcie tematu. W internecie wszystko jest bardziej powierzchowne i ulotne, wielu czyta tam tylko nagłówki.

Tygodnik „Idziemy” ma wyraźny rys formacyjny. W Warszawie macie odstęp do najlepszych autorów. W tym trudno się z wami równać. To sprawia, że artykuły w „Idziemy” są pod każdym względem na wysokim poziomie. Ufam, że zainteresują one także księży w naszej diecezji, którzy będą je promować w swoich parafiach. Nie bez znaczenia jest także nasza bliskość z diecezją warszawsko-praską. Dzieli nas tylko Bug.

 

Bug nas dzieli, ale Bóg nas łączy…

Właśnie! Dlatego ufam, że ta współpraca będzie owocna dla tygodnika „Idziemy”, ale nade wszystko dla naszych kapłanów i świeckich.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 30 listopada

Poniedziałek, I Tydzień Adwentu
+ Święto św. Andrzeja, apostoła
Pójdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 49,1-6 / Rz 10,9-18; Ps 19,2-5b; Mt 4,18-22
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter