20 kwietnia
wtorek
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Godzina łaski

Ocena: 4.95
1103

W modlitwie najpierw rozeznajemy pragnienia serca Bożego: „Jezu, uczyń serca nasze według serca Twego”. - mówi bp. Andrzej Siemieniewski w  rozmowie z Ireną Świerdzewską

fot. arch. bp. A. Siemieniewskiego

Bp Andrzej Siemieniewski (1957) – biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej, profesor nauk teologicznych, doktor habilitowany teologii Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu, doktor teologii Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu w Rzymie, delegat KEP ds. Stowarzyszenia „Rodziny Nazaretańskie”, delegat KEP ds. Federacji Bibliotek Kościelnych „Fides”, członek Zespołu ds. Kontaktów z Polską Radą Ekumeniczną (ds. Kontaktów z Polskim Forum Chrześcijańskim), członek Rady Naukowej KEP.


 

Skąd wzięła się praktyka Godziny Łaski w Kościele katolickim?

Godzina Łaski 8 grudnia wiąże się z objawieniami, które nazywamy objawieniami prywatnymi. Na przełomie 1946/47 r. w północnych Włoszech w Montichiarii Pierina Gilli widziała płaczącą Madonnę z utkwionymi w sercu trzema mieczami, w szacie ozdobionej różami. Maryja w objawieniach nazywa siebie Różą Duchowną oraz wzywa, aby 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Obiecuje ponadto szczególne łaski dla złączonych z modlitwą o tej właśnie godzinie. Miejsce objawienia i miejsce grobu Pieriny Gilli odwiedzały dziesiątki tysięcy pielgrzymów. Fenomen tego zjawiska, a potem ruch modlitewny spowodował, że po latach w 2000 r. biskup Bresci, Giulio Sanguinetti, uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej w Montichiari, a w 2013 r. wydane zostały dyrektywy dotyczące tego kultu.

 

Co szczególnego dzieje się, kiedy modlimy się w czasie Godziny Łaski?

Słyszymy i przypominamy sobie o tym w każdej Mszy świętej. Kapłan, śpiewając czy recytując prefację, mówi, że modlimy się razem z chórami aniołów i świętych. To znaczy, że zawsze my tu na ziemi modlimy się w łączności z tymi, którzy są w Niebie. Modlitwa 8 grudnia przypomina, że chcemy modlić się razem z Najświętszą Maryją Panną. Dzień Jej święta jest uprzywilejowanym czasem, żeby poczuć się w Jej modlitewnym towarzystwie, nazywamy to wstawiennictwem modlitewnym. Mówimy: „Święta Maryjo, Matko Boża módl się za nami” – to jest wstawiennictwo i wypełnienie słów o modlitwie razem z chórami aniołów i świętych. Księga Apokalipsy od pierwszego do ostatniego rozdziału mówi, że człowiek nigdy nie modli się sam, ale zawsze ze wspólnotą Kościoła, w łączności z tymi, którzy są w Niebie przed Panem Bogiem.

 

Czy modlitwa w innym czasie jest mniej wartościowa, mniej skuteczna?

To pytanie odsyła nas do dynamiki ewangelicznej. Nie zaznaczamy sobie w kalendarzu mniej lub bardziej wartościowych okresów na modlitwę. Oczywiście katolik może nie praktykować modlitwy 8 grudnia w południe, ale np. bardzo gorąco modli się o 15.00 w Godzinie Miłosierdzia. Inni modlą się, kiedy w parafii są misje parafialne, wspólnota formacyjna w swój dzień patronalny czy podczas rekolekcji albo po prostu ktoś modli się, bo został czymś osobiście poruszony. Dawniej istniał zwyczaj 12-godzinnego zegara modlitewnego. W każdym przypadku będzie to godzina łaski.

Objawienia prywatne są po to, żeby poruszyć serce, byśmy modlili się w jedności z innymi. Trzeba patrzeć na płynące z nich wezwania jako na paletę wezwań, mobilizację do modlitwy. Jeśli ktoś modli się w jedności z innymi w innej godzinie, to pewnie Pan Bóg poruszył jego serce i jest to dla niego czas łaski. Św. Paweł Apostoł pisze: „Oto teraz czas łaski, oto teraz dzień zbawienia”. Parafrazując, apostoł nie mówi: „Trudno, czas łaski minął, już za późno trzeba było przyjść wczoraj”. Trzeba przyjść wtedy, kiedy taki apel przychodzi z mocą poruszenia serca.

 

Matka Boża wskazywała, by w Godzinie Łaski modlić się za zatwardziałych grzeszników, a my zwykle przychodzimy z prywatnymi potrzebami jak na koncert życzeń. Czy nie wypaczamy Godziny Łaski?

Maryja prosiła o modlitwę w intencji tych, których „serca są twarde i zimne jak marmur”, nie goreją miłością ani do Pana Boga, ani do Jezusa, ani do ludzi. Matka Boża nawoływała także do modlitwy za kapłanów, którzy mają kryzys wiary, odchodzą od powołania; za niektórych występujących przeciw wierze; prosiła o modlitwę o świętość kapłanów i osób konsekrowanych, zadośćuczynienie i pokutę.

Możemy też przychodzić z innymi intencjami. W modlitwie najpierw rozeznajemy pragnienia serca Bożego: „Jezu, uczyń serca nasze według serca Twego”. Modlimy się o to, co jest zgodne z wolą Bożą. Przedstawiamy potrzeby naszych bliskich, nasze osobiste, naszej rodziny, nas żyjących i Kościoła w kryzysie. Te różne intencje to taki duchowy koncert życzeń – duchowa róża, w której każde życzenie staje się płatkiem kwiatu, uzgodnionym z Panem Jezusem, kiedy mówimy: „Bądź wola Twoja”.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 kwietnia

Wtorek, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
«Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął».
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6, 30-35
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter