23 czerwca
sobota
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Gniezno: modlitwa o beatyfikację kard. Hlonda

Ocena: 0
438

– Odrodzenie naszego narodu będzie trwałe tylko na podstawach chrześcijańskich i na takich tylko podstawach oprze się trwały byt Ojczyzny – przypomniał w Gnieźnie słowa kard. Augusta Hlonda generał Chrystusowców ks. Ryszard Głowacki SChr.

20161010 22:03
bgk / Gniezno (KAI), sg

To wołanie – jak zaznaczył – nic nie straciło na aktualności.

W przypadającą 10 października br. 90. rocznicę ingresu kard. Augusta Hlonda do katedry gnieźnieńskiej w bazylice modliła się wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej oraz Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Mszy św. przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, który na początku Eucharystii przywołał słowa poprzednika wypowiedziane na tym miejscu przed 90 laty: „Przychodzę do was z najmłodszej do najstarszej katedry w Polsce. Od św. Jacka do św. Wojciecha (…) W czasie Mszy św. polecę się Bogu w modłach i was serdecznie o modlitwę proszę, aby początek moich rządów w archidiecezji Najwyższy pobłogosławić raczył”.

– Pobłogosławił Bóg to życie, które było niezwykle owocne dla Kościoła gnieźnieńskiego, dla Kościoła w Polsce i dla Kościoła powszechnego, zwłaszcza dla naszych braci, którzy żyją na emigracji – mówił abp Wojciech Polak.

Do nauczania kard. Hlonda nawiązał też w homilii ks. Ryszard Głowacki SChr, przełożony generalny chrystusowców, który kilkakrotnie podkreślał niezwykłą celność i aktualność słów wielkiego Prymasa II Rzeczypospolitej.

– Obecnie dokonać się musi wielkie dzieło odrodzenia narodu. Odrodzić się może naród Polski tylko przez Chrystusa. Tylko to, co na opoce Piotra zbudowane ma trwałość i moc tejże opoki. Wszystko, co zbudowane obok niej jest słabe i bez przyszłości. Więc i narodu naszego odrodzenie trwałe będzie tylko na podstawach chrześcijańskich i na takich tylko podstawach oprze się trwały byt Ojczyzny – cytował ks. Głowacki, wyjaśniając historyczny kontekst tej wypowiedzi i podkreślając, że była ona wyraźnym wskazaniem kierunku, w jakim odbudowująca się Polska powinna podążyć.

– To wołanie, gdy patrzymy na współczesność naszej Ojczyzny, na to wszystko, co działo się w ostatnich tygodniach, nic nie straciło na aktualności i znaczeniu – stwierdził kapłan. Przypomniał też słowa, które – jak się wyraził – są dobrym drogowskazem na życie i jednocześnie doskonałym komentarzem do naszej rzeczywistości.

– Jesteśmy świadkami zaciętej walki między civitas Dei a civitas diaboli. Wprawdzie walka ta stale się toczy bez zawieszenia broni, walka najdłuższa i najpowszechniejsza. Dziś jednak na oczach naszych toczy się ona tak zawzięcie jak nigdy. Z jednej strony odbywa się zdobywczy pochód Królestwa Chrystusowego, z drugiej zaś strony ciąży nad światem łapa szatana, tak zachłannie i perfidnie, jak to jeszcze nigdy nie bywało. Nowoczesne pogaństwo, opętane jakby kultem demona, odrzuciło wszelkie idee moralne, wymazało pojęcie człowieczeństwa. Upaja się wizją społeczeństwa, w którym już nie rozbrzmiewa imię Boże, a w którym pojęcie religii i moralności chrześcijańskiej są wytępione bezpowrotnie. Wynik tej rozgrywki między civitas Dei a civitas diaboli nie nastręcza żadnej wątpliwości. Kościół ma zapewnione zwycięstwo: bramy piekielne go nie przemogą. Chodzi tylko o to, by każdy człowiek rzucił na szalę tego zwycięstwa zasługę swego moralnego czynu. Jeśli kto, to zwłaszcza my kapłani Chrystusowcy winniśmy w tej decydującej walce stanąć w pierwszych szeregach. Od nas zależy, by godzinę triumfu przyspieszyć. Każdy z nas w tym boju wyznaczone ma stanowisko. Kto na wyznaczonym swoim posterunku nie daje z siebie wszystkiego, jest zdrajcą sprawy bożej i naraża na niebezpieczeństwo innych. Kto zaś z tej walki z wygodnictwa się usuwa, jest dezerterem z szeregów oficerskich Chrystusa.

– Może warto zabrać to stwierdzenie na nasze kapłańskie drogi – mówił ks. Głowacki i raz jeszcze powtórzył: „Jezus Chrystus jest fundamentem, na którym, zgodnie ze wskazówkami prymasów, powinna być budowana przyszłość naszej Ojczyzny”.

August Hlond urodził się 5 lipca 1881 roku w Brzęczkowicach w rodzinie wielodzietnej. Jako chłopiec wyjechał do Włoch, gdzie po ukończeniu szkoły wstąpił do Zgromadzenia Księży Salezjanów. Po złożeniu profesji zakonnej i zakończeniu studiów otrzymał 23 września 1905 roku święcenia kapłańskie w Krakowie. W 1922 roku papież Pius XI mianował go administratorem apostolskim Górnego Śląska. Trzy lata później został biskupem nowo utworzonej diecezji katowickiej. W 1926 roku został powołany na stolicę arcybiskupią gnieźnieńską i poznańską, a rok później otrzymał godność kardynała. Kard. Hlond rozwinął w międzywojennej Polsce szeroką działalność duszpasterską i administracyjną. Po II wojnie światowej gorliwie organizował życie kościelne w Polsce, zwłaszcza na Ziemiach Odzyskanych. Po zawieszeniu przez Stolicę Apostolską unii personalnej archidiecezji gnieźnieńskiej i poznańskiej i połączeniu Gniezna z Warszawą w 1946 roku objął rządy w archidiecezji warszawskiej. W tym samym roku na Jasnej Górze w obecności Episkopatu i miliona wiernych dokonał aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi. Prymas Hlond zmarł 22 października 1948 roku w Szpitalu Sióstr Elżbietanek w Warszawie.

W katedrze gnieźnieńskiej złożone jest serce kard. Augusta Hlonda.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły