23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek u św. Marty: uznanie swej grzeszności pozwala nam spotkać Jezusa

Ocena: 0
108

– Bramą do spotkania z Jezusem jest uznanie siebie za grzesznika – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swej homilii Ojciec Święty nawiązał do powołania celnika Mateusza, ukazanego między innymi na bliskim Franciszkowi obrazie Caravaggia. Dziś w liturgii obchodzone jest święto św. Mateusza.

fot.PAP/EPA/Giorgio Onorati

Papież zauważył, że ewangeliczny opis powołania Mateusza zawiera trzy etapy: spotkanie, ucztę i zgorszenie. Jezus uzdrowił paralityka i spotkał Mateusza siedzącego w komorze celnej, który pobierał podatki od Izraelitów, aby następnie przekazywać je Rzymianom. Z tego powodu pogardzano nim, uważano za zdrajcę Ojczyzny.

Franciszek przypomniał, że Jezus spojrzał na niego i powiedział: "Pójdź za Mną". A Mateusz wstał i poszedł za Nim – jak mówi dzisiejsza Ewangelia. Z jednej strony mamy nieufne spojrzenie Mateusza, który jednym okiem spoglądał na Boga, a drugim na pieniądze. Caravaggio namalował go jako człowieka kurczowo trzymającego się pieniędzy, o ponurym spojrzeniu. Z drugiej strony miłosierne spojrzenie Jezusa, który spojrzał na niego z wielką miłością. Złamany został opór tego człowieka, żądnego pieniędzy, który wstał i poszedł za Nim. – To jest walka między miłosierdziem a grzechem – podsumował tę scenę Ojciec Święty.

Papież zaznaczył, że miłość Jezusa zyskała dostęp do serca tego człowieka, ponieważ uznał on swą grzeszność, wiedział, że nikt go nie lubi, że jest wręcz otoczony pogardą. I właśnie "ta świadomość swej grzeszności otworzyła drzwi na miłosierdzie Jezusa", umożliwiła spotkanie grzesznika z Jezusem.

– To pierwszy warunek, aby być zbawionym: poczucie zagrożenia; tak jak pierwszym warunkiem uzdrowienia jest poczucie się chorym. Zatem poczucie się grzesznikiem jest pierwszym warunkiem otrzymania tego spojrzenia miłosierdzia – powiedział Franciszek. 

Ojciec Święty zauważył, że następnie Mateusz czując się szczęśliwym zaprosił Pana Jezusa na ucztę. Zaprosił też swych przyjaciół, podobnych do siebie grzeszników i celników. Z pewnością stawiali Panu Jezusowi pytania. W tym kontekście papież przypomniał słowa z 15 rozdziału Ewangelii św. Łukasza: „w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (15,7). Jest to święto miłosierdzia – zaznaczył Franciszek.

Wreszcie trzecim etapem jest zgorszenie. Faryzeusze, widząc, że celnicy i grzesznicy siadali do stołu z Jezusem, mówili: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. Ojciec Święty wskazał, że zgorszenie zawsze zaczyna się od tego pytania: jakże to możliwe? Faryzeusze, uczeni w Prawie świetnie znali normy, ale zapomnieli o przykazaniu miłości, sami będąc skoncentrowani na składaniu ofiar. Byli przekonani, że oni sami zasłużą sobie na zbawienie. „Nie, zbawia nas Bóg, zbawia nas Jezus Chrystus!” – podkreślił papież. 

Franciszek przestrzegł, że podobne zgorszenie może się przytrafić katolikom, gdy widzą dzieła miłosierdzia i zachęcił: Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. Zachęcił, by uznać swoją grzeszność nie ogólnikowo, ale konkretnie. – Pozwólmy, by Jezus spojrzał na nas owym spojrzeniem miłosiernym, pełnym miłości – zachęcił Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że również dzisiaj w Kościele sporo jest ludzi, którzy się gorszą.

– Mówią oni: «Nie, nie można, wszystko jest jasne ...ci ludzie to grzesznicy, musimy ich usunąć ». Wielu świętych było w ten sposób prześladowanych lub podejrzanych. Pomyślmy o św. Joannie d'Arc, posłanej na stos, bo uważali, że jest czarownicą i potępioną. Święta! Pomyślmy o świętej Teresie, podejrzewanej o herezję, pomyślmy o błogosławionym Antonim Rosmini. «Miłosierdzia chcę a nie ofiary». Bramą, aby spotkać Jezusa jest uznanie siebie takimi, jakimi jesteśmy, to prawda – grzesznikami. A On przychodzi, i spotykamy się. Jakże to wspaniałe spotkać Jezusa!  – powiedział na zakończenie swej homilii Ojciec Święty.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły