5 czerwca
piątek
Waltera, Bonifacego, Walerii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek spotkał się w Rzymie z młodymi Włochami - GALERIA

Ocena: 0
3194

Ponad 70 tys. młodych pielgrzymów ze 195 diecezji włoskich przybyło pieszo, autobusami, koleją do Rzymu na czuwanie modlitewne, które 11 i 12 sierpnia odbywa się na terenie Circo Massimo pod hasłem "Jesteśmy tutaj". Jest to etap przygotowań młodzieży i Kościoła we Włoszech do październikowego Synodu Biskupów, poświęconego młodemu pokoleniu, wierze i rozeznawaniu powołania. W sobotnie popołudnie spotkał się z nimi Franciszek, który odpowiedział na ich pytania i podzielił się z nimi kilkoma rozważaniami. Między innymi wezwał swych młodych słuchaczy, aby nie rezygnowali ze swych marzeń i aby dawali świadectwo wiary zarówno swym rówieśnikom, jak i dorosłym.

fot. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Przybywającego na miejsce spotkania Ojca Świętego, który objechał papamobilem wszystkie sektory, przyjęli radośnie oklaskami, śpiewem i chorągiewkami młodzi uczestnicy czuwania, a gdy zajął przygotowane dlań miejsce, powitała go w imieniu wszystkich obecnych Elena z Modeny. Podkreśliła, że zgromadzeni tu młodzi ludzie z całych Włoch musieli pokonać zmęczenie, upał i inne trudności, ale znosili to dobrze, a nawet radośnie, bo nie szli sami, ale wędrował z nimi Kościół i papież. Podziękowała za jego obecność wśród nich i poświęcony im czas i dodała, że łatwiej się idzie, podpierając się laską. Toteż na pamiątkę tego spotkania Franciszek otrzymał prosty "pastorał", wykonany z rozwidlonego kawałka drewna. "Byłoby pięknie, gdyby towarzyszył on obradom Synodu nt. młodzieży" - dodała młoda kobieta.

Następnie młodzi ludzie zadali swemu gościowi trzy pytania, na które odpowiadał on po kolei. Najpierw 23-letnia Letizia i 20-letni Lucamatteo krótko przedstawili siebie i swoje drogi życiowe, po czym zapytali, czy warto marzyć o czymś wzniosłym, a nawet mało realnym.

W odpowiedzi Ojciec Święty podkreślił, że "marzenia są bardzo ważne, poszerzają spojrzenie, pomagają nam ogarnąć horyzont, żywić nadzieję w każdym codziennym działaniu". "Są waszą odpowiedzialnością i waszym skarbem" - zaznaczył. Zauważył, że "młody, który nie umie marzyć, jest znieczulony, nie zrozumie życia i jego siły". Dlatego wezwał młodych, aby nie pozwolili okraść się z marzeń i zachęcił ich, aby "przemieniali swe dzisiejsze marzenia w rzeczywistość w przyszłości". Zaapelował ponadto, aby marzyli o czymś wielkim, a nie o wygodnictwie i dobrobycie, "które usypiają młodych i czynią z kogoś odważnego młodzieńca kanapowego". Powtórzył swe wcześniejsze porównania o "emerytach w wieku 20 czy 22 lat". "Młody człowiek, który marzy, idzie naprzód, nie staje się szybko emerytem!" - podkreślił papież.

Zwrócił uwagę, że wielkie i prawdziwe marzenia to te, które są płodne, gdyż myślą nie o sobie tylko, ale "o nas", wychodzą poza siebie, rodzą nowe życie. Potrzebują one "niewyczerpanego źródła nadziei i potrzebują Boga, aby nie stały się złudzeniami albo majaczeniami o wszechmocy". Marzenia młodych budzą nieraz lęki u dorosłych - mówił dalej papież. I w tym kontekście przypomniał pewnego młodego Włocha z XIII wieku, który odważył się marzyć i potrafił w ten sposób zmienić historię Włoch - był to św. Franciszek. Dodał, że marzeń nie można kupić, są one darem, które Bóg rozsiewa w sercach ludzi.

Z kolei 24-letnia Martina zapytała, dlaczego "marzenia o prawdziwych stosunkach międzyludzkich, o założeniu rodziny są uważane za mniej ważne od innych i winny być podporządkowane osiągnięciu najpierw stabilizacji zawodowej klub innym celom". Oświadczyła też, że młodzi bardzo potrzebują dorosłych, którzy będą dla nich autorytetami i przewodnikami na drodze życiowej.

Franciszek nazwał jej wypowiedź "odważną", która "porusza nas", po czym wskazał, że umiejętność dokonania właściwego wyboru i możność decydowania o sobie wydaje się być najwyższym wyrazem wolności i w pewnym sensie tak rzeczywiście jest. Tyle, że dzisiaj często chodzi o rozumienie wolności bez zobowiązań, bez angażowania się i zawsze z pewnym poczuciem ucieczki. "Wybieram, ale, zawsze jest jakieś ale, które nieraz staje się większe od wyboru i przytłumia go" - stwierdził Ojciec Święty. Zaznaczył, że warto zaryzykować miłość, ale tę prawdziwą, nie coś, co jest miłosnym entuzjazmem, udającym ją. Papież podkreślił, że "największym wrogiem miłości podwójne życie", bo "niewierność nie jest miłością". Dodał, że "największą wolnością jest wolność miłości", a "miłość nie jest zawodem, ale jest życiem".

GALERIA

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 czerwca

Piątek, IX Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Bonifacego, biskupa i męczennika
Istotą Twojego słowa jest prawda *
i każdy Twój sprawiedliwy wyrok jest wieczny.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 3,10-17; Ps 119,157,160.161 i 165.166 i 168; Mk 12,35-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter