28 listopada
niedziela
Leslawa, Zdzislawa, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Franciszek na Anioł Pański: Chrystus - Król obdarzający wolnością

Ocena: 0
492

W rozważaniu przed dzisiejszą modlitwą Anioł Pański papież Franciszek przypominając stwierdzenie Jezusa: „Jestem królem” podkreślił, że Jego królowanie jest całkowicie odmienne od światowego. "Przychodzi nie aby panować, ale by służyć". Po modlitwie południowej papież przypomniał, że w uroczystość Chrystusa Króla we wszystkich Kościołach lokalnych obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży. Nawiązał też do wczorajszej beatyfikacji w Katowicach ks. Jana Machy.

Fot. PAP/EPA/FABIO FRUSTACI

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że królowanie Jezusa nie wiąże się ze znakami mocy, ale z mocą znaków. On nie jest przyobleczony w cenne insygnia, lecz ogołocony na krzyżu. I właśnie w napisie widniejącym na krzyżu Jezus jest nazwany królem.

Jego królewskość doprawdy nie mieści się w parametrach ludzkich! Można powiedzieć, że nie jest On królem takim, jak inni, lecz jest królem dla innych. Zastanówmy się nad tym: Chrystus mówi przed Piłatem, że jest królem w momencie, gdy tłum jest przeciwko Niemu, natomiast gdy szli za Nim i Go oklaskiwali, zachowywał dystans wobec tych aplauzów. Jezus ukazuje natomiast, że jest niezwykle wolny od pragnienia doczesnej sławy i chwały

– powiedział papież.

Zapytajmy siebie, czy umiemy Go w tym naśladować? Czy potrafimy panować nad naszą skłonnością do tego by nas ciągle poszukiwano i aprobowano, czy też czynimy wszystko, abyśmy byli poważanymi przez innych? Czy w tym, co czynimy, zwłaszcza w naszym zaangażowaniu chrześcijańskim, pytam siebie: co się liczy? Czy liczą się aplauzy czy liczy się służba?

- dodał.

Franciszek zwrócił uwagę, że Jezus nie tylko odżegnuje się od wszelkich dążeń do wielkości doczesnej, ale także wyzwala tych, którzy idą za Nim. On uwalnia od podległości złu. Jego Królestwo jest wyzwalające, nie ma w nim nic przytłaczającego. Każdego ucznia traktuje jak przyjaciela, nie jak poddanego. Idąc za Nim nie tracimy, ale zyskujemy godność. Chrystus pragnie, byśmy stawali się wolnymi.

Wolność Jezusa pochodzi z prawdy. Jego prawda czyni nas wolnymi (por. J 8, 32). Ale prawda Jezusa nie jest ideą, czymś abstrakcyjnym: prawda Jezusa jest rzeczywistością, to On sam sprawia, że prawda jest w nas, uwalnia nas od fikcji i fałszu, jakie mamy w sobie, od podwójnego języka. Będąc z Jezusem, stajemy się prawdziwi. Życie chrześcijanina nie jest przedstawieniem, w którym można założyć maskę, która nam najbardziej odpowiada

– podkreślił

Bo kiedy Jezus króluje w sercu, wyzwala je z obłudy, wyzwala od intryg, od dwulicowości. Najlepszym dowodem na to, że Chrystus jest naszym królem, jest oderwanie się od tego, co zanieczyszcza życie, czyniąc je dwuznacznym, nieprzejrzystym, smutnym. Kiedy życie jest dwuznaczne, trochę tu, trochę tam, wtedy pozostaje smutne, bardzo smutne. Oczywiście, zawsze musimy pogodzić się z naszymi ograniczeniami i wadami: wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ale kiedy żyjemy pod panowaniem Jezusa, nie stajemy się zepsuci, fałszywi, chwiejni, skłonni do ukrywania prawdy. Nie prowadzimy podwójnego życia. Zapamiętajcie dobrze: grzesznicy tak, zepsuci nigdy! Grzesznicy tak, zepsuci nigdy!

Pełne tłumaczenie papieskiego rozważania:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Ewangelia dzisiejszej liturgii, ostatniej niedzieli okresu zwykłego, kończy się stanowczym stwierdzeniem Jezusa, który mówi: „Jestem królem” (J 18, 37). Wypowiada te słowa przed Piłatem, podczas gdy tłum krzycząc domaga się skazania Go na śmierć. Nadeszła chwila decydująca. Wcześniej Jezus nie chciał, aby ludzie uznali Go za króla: pamiętamy, że po rozmnożeniu chleba i ryb, oddalił się, żeby się modlić (por. J 6, 14-15).

Faktem jest, że królowanie Jezusa jest całkowicie odmienne od tego światowego. „Królestwo moje nie jest z tego świata (J 18, 36) - mówi do Piłata. Nie przychodzi, aby panować. lecz aby służyć. Nie przychodzi z oznakami władzy, lecz z mocą znaków. Nie jest przyobleczony w cenne insygnia, lecz jest ogołocony na krzyżu. I właśnie w napisie umieszczonym na krzyżu Jezus jest nazwany „królem” (por. J 19, 19). Jego królewskość doprawdy nie mieści się w parametrach ludzkich! Można powiedzieć, że nie jest On królem takim, jak inni, lecz jest królem dla innych. Zastanówmy się nad tym: Chrystus mówi przed Piłatem, że jest królem w momencie, gdy tłum jest przeciwko Niemu, natomiast gdy szli za Nim i Go oklaskiwali, zachowywał dystans. Innymi słowy, Jezus ukazuje, że jest niezwykle wolny od pragnienia doczesnej sławy i chwały. Zapytajmy siebie, czy umiemy Go w tym naśladować? Czy potrafimy panować nad naszą skłonnością do tego by nas ciągle poszukiwano i aprobowano, czy też czynimy wszystko, abyśmy byli poważanymi przez innych? Czy w tym, co czynimy, zwłaszcza w naszym zaangażowaniu chrześcijańskim, liczą się aplauzy czy też służba?

Jezus nie tylko odżegnuje się od wszelkich dążeń do wielkości doczesnej, ale także wyzwala i czyni niezawisłymi serca tych, którzy za Nim idą. Drodzy bracia i siostry, On nas wyzwala z podległości złu. Jego królestwo jest wyzwalające, nie ma w nim nic przytłaczającego. Każdego ucznia traktuje jak przyjaciela, a nie jak podwładnego. Chrystus, choć jest ponad wszystkimi władcami, nie wyznacza linii podziału między sobą a innymi, lecz pragnie mieć braci, z którymi mógłby dzielić swoją radość (por. J 15, 11). Idąc za Nim nie tracimy, lecz zyskujemy godność. Bo Chrystus nie chce wokół siebie służalczości, lecz ludzi wolnych. I - zadajmy sobie teraz pytanie - skąd bierze się wolność Jezusa? Odkrywamy to, powracając do jego oświadczenia przed Piłatem: „Jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18, 37).

Wolność Jezusa pochodzi z prawdy. Jego prawda czyni nas wolnymi (por. J 8, 32). Ale prawda Jezusa nie jest ideą, czymś abstrakcyjnym: jest rzeczywistością, to On sam sprawia, że prawda jest w nas, uwalnia nas od fikcji i fałszu, jakie mamy w sobie. Będąc z Jezusem, stajemy się prawdziwi. Życie chrześcijanina nie jest przedstawieniem, w którym można założyć maskę, która nam najbardziej odpowiada. Bo kiedy Jezus króluje w sercu, wyzwala je z obłudy, intryg, wyzwala od dwulicowości. Najlepszym dowodem na to, że Chrystus jest naszym królem, jest oderwanie się od tego, co zanieczyszcza życie, czyniąc je dwuznacznym, nieprzejrzystym, smutnym. Oczywiście, zawsze musimy pogodzić się z naszymi ograniczeniami i wadami: wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ale kiedy żyjemy pod panowaniem Jezusa, nie stajemy się skorumpowani, fałszywi, skłonni do ukrywania prawdy. Nie prowadzimy podwójnego życia. Niech Matka Boża pomaga nam w codziennym poszukiwaniu prawdy Jezusa, Króla Wszechświata, który nas wyzwala z niewoli doczesnej i uczy panować nad naszymi wadami.

tłum. o. Stanisław Tasiemski OP (KAI) / Watykan

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 28 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
«Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie».
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 21,25-28.34-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Spojrzenie w niebo (komentarz "Idziemy")

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter