12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Doświadczyć Boga w uwielbieniu

Ocena: 4.83333
996

Wielbij Boga i wspominaj, jak wiele razy działał na Twoją korzyść. Ale znajdź też czas na ciszę, na stanięcie przed Najświętszym Sakramentem, by powiedzieć: Jezu, ufam Tobie!

fot. Radek Molenda / Idziemy

Głównymi wydarzeniami popołudniowej sesji spotkania „Jezus na Stadionie” 1 lipca na Stadionie Narodowym, była druga konferencja o. Johna Bashobory oraz Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił abp Henryk Hoser SAC.

Zanim przemówił, o to, „co buduje naszą wiarę? Mówienie o Bogu, czy doświadczenie Boga?”, pytał Marcin Zieliński ze skierniewickiej wspólnoty „Głos Pana” – jedna z osób najmocniej w Polsce zaangażowana w Ewangelizację uliczną. – Co zrobić, by napełnić się ogniem Bożym, zapłonąć ewangelizacją? Oddać się Bogu tak, jak Maryja, w całości. I powiedzieć Mu swoje Magnificat. Bóg chce, byśmy jak Maryja wypełniali swoje życie Duchem Świętym. Jeśli będziemy chodzić w mocy Pana Boga, z Nim my sami będziemy dokonywać rzeczy wielkich – przekonywał.

 

Wielbić całym sobą

Tropem tym poszedł o. Bashobora, który swoją konferencję rozpoczął modlitwą uwielbienia, w czasie której – jak rozeznał – sześć osób wstało w inwalidzkich wózków, a prawie sto par małżeńskich zostało pozbawionych problemów z niepłodnością. Zaznaczył przy tym: „żaden cud nie może i nie powinien odciągnąć nas od Kościoła. Potrzebujemy Kościoła, by stawać się człowiekiem Bożym”.

To właśnie Boży styl życia, który winien charakteryzować każdego wierzącego, i który pozwala mu uwielbiać boga, był głównym motywem konferencji o. Bashobory.

– Boży człowiek nieustannie dąży do odnowy w Chrystusie, dlatego potrzebujemy Eucharystii, potrzebujemy, zanim pójdziemy spać, zrobić rachunek sumienia. Musimy być świadomi, że dokądkolwiek idziemy, jesteśmy świątynią Boga. Jesteśmy świadectwem, wizytówką Boga. Nie jesteśmy tu po to, by powiedzieć: jesteśmy szczęściarzami. Jesteśmy po to, by nieustannie oddawać się Bogu – przekonywał.

O. Bashobora zwrócił uwagę także na to, by oddawać chwałę Bogu – jak Maryja – całym sobą, bez zostawiania dla siebie jakiejś części naszego życia. – Nie wystarczy Boga wielbić, ale trzeba go wielbić całym duchem, całym jestestwem. Dopiero wtedy nawracamy się ze swoich grzechów, kiedy uwielbiamy Go całym sobą – mówił. Wymienił także „klucze”, które pomagają naszemu językowi szczerze wielbić Boga. Zdaniem o. Bashobory to przestać wyszydzać innych. Posługiwać się słowami, które są od Boga. Oczyścić serca ze złej mowy. Drugim kluczem jest niekoncentrowanie się na sobie, jacy jesteśmy niedoskonali. Trzecim – nie nastawianie się na porażkę w przekonaniu, że nasze słabości, choroby są nieuleczalne, bo wierzyć Bogu, to wierzyć, że On wszystko może.

O. John wiele uwagi poświęcił także potrzebie „Bożego zachowania”. – To wzrastanie w świętości, gdy zrozumiemy, że Bóg nam błogosławi, i że jesteśmy błogosławieństwem dla innych. I zmienimy się w naszych postawach, by żyć w sposób, który przynosi zadowolenie Bogu. W ten sposób Bóg chce i prosi nas, byśmy byli jego partnerami, narzędziami tego, co czyni dla innych – tłumaczył.

Jak to zrobić? – Wielbij Boga i wspominaj, jak wiele razy działał na Twoją korzyść. Ale znajdź też czas na ciszę, na stanięcie przed Najświętszym Sakramentem. Tylko Bóg może Cię ocalić. Kiedy widzisz przeszkody, trudności – zamknij oczy, dostrzeż przeszkodę, potem zamknij oczy, patrz na Boga, pozwól, by Bóg dostrzegł twoja sytuację, twoje problemy, i powiedz: Jezu ufam Tobie! A potem raduj się, bo Bóg zadziała. Wielbij Boga, a on cię uzdrowi całkowicie – radził o. John Bashobora.

 

Bóg daje więcej

– Gdy się gromadzi 35 tys. osób w tej największej świątynię w Polsce, jego obecność jest bardzo bliska – rozpoczął homilię ordynariusz warszawsko-praski. Już na początku przypomniał o obecności na ówczesnym Stadionie Dziesięciolecia, dziś PGE Narodowym, 17 czerwca 1983 roku św. Jana Pawła II, który już wtedy wygłosił hymn na cześć Zbawiciela. – Bóg wszystko czyni nowe. I my dziś tego doświadczamy. On jest z nami, nie opuszcza nas. Nie spuszcza z nas swojego spojrzenia. I posyła nam swoja Matkę, obecną dziś wśród nas w swoim jasnogórskim wizerunku. Maryja przez swoje Magnificat jest nauczycielką wielbienia Pana. Jest najdoskonalszym dziełem, jakie wyszło spod rąk Boga – mówił.

Nawiązując do pierwszego, mszalnego czytania o mądrości Bożej, abp Hoser przypomniał, że ta mądrość jest darem Ducha Świętego, Najświętsza Maryja Panna jest tą, która wciela w sobie mądrość Bożą i przypomina, że jej historia jest również naszą historią. – Bóg nas znał, zanim się poczęliśmy. Utkał nas we wnętrzu matki. Dlatego nie ma ludzi niepotrzebnych, nieudanych. Bóg nigdy nie odwraca się od człowieka. Dlatego jesteśmy błogosławieni i winni szacunek każdemu człowiekowi.

Z kolei rozwijając wątek wesela w Kanie Galilejskiej, którą przedstawiała mszalna Ewangelia, abp Hoser zauważył, że Matka Boża była tą, która pierwsza zauważyła, że zabrakło wina i przez to uratowała wesele.

Wychodząc od postawy Maryi w Kanie abp Hoser określił cechy Matki Bożej. – Pierwsza to ta, że dostrzega nasze potrzeby zanim my sami je widzimy. Dlatego powierzajmy się Jej, bo ona czuwa nad nami. Bo to jest Matka tkliwa. Druga cecha to ta, że prowadzi nas do Jezusa, wskazuje na Niego, by robić, co nam powie. Dlatego nie bójmy się realizować to, czego pragnie od nas Bóg. Dlatego tak ważne jest zawierzyć się Maryi – tłumaczył. Dodał także, że Bóg zamienił w wino 600 litrów wody, ponieważ jest tak hojny, że zabezpiecza nie tylko potrzeby nasze, ale także daje nam dzielić się tym, co daje, z  innymi.

– Niech dobre wino z rąk Bożych będzie winem naszego wesela. Winem na nasze trudne chwile życia. I niech wstawiennictwo NMP będzie też dla nas tym winem. Dzielmy się, tym, co daje nam Bóg i świećmy światłem odbitym od Jezusa Chrystusa – zakończył.

Spotkanie „Jezus na Stadionie” zakończy adoracja procesyjnie wniesionego na płytę stadionu Najświętszego Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie i wieczór uwielbienia zakończony Apelem Jasnogórskim. 

Czytaj także: Stadion wielbi Pana

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły