23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dołącz do nas

Ocena: 0
675

Pamiętam, jak Ojciec Święty Franciszek, odkładając kartki przemówienia, powiedział, że śni mu się Kościół, w którym każda parafia i każda wspólnota jest misyjna

fot. arch. PDRW

Misyjna – to znaczy otwarta na Chrystusa i drugiego człowieka. Trzeba przyznać, że w tych słowach zachęty wybrzmiewa w całej pełni to, co niesie ze sobą Światowy Dzień Misyjny. Każdego roku, już od 91 lat, w przedostatnią niedzielę października czytelnicy prasy, radiosłuchacze, teraz także internauci, a w lwiej części parafie słyszą: Kościół z natury jest misyjny. Mówi o tym Dekret soborowy o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes.

 

Ta szczególna niedziela

Co to oznacza dla wiernych świeckich? Oczywiście, to niedziela jak wiele innych w roku liturgicznym: ma przewidziane na ten dzień modlitwy, swoje zakotwiczenie w duchu dziękczynnym, ale przynosi też swoistego rodzaju nurtujące pytanie: Co robię dla przekazywania Ewangelii?

– Proszę księdza, jestem głęboko przekonana, że Bóg powołał mnie, bym uświęcała się w małżeństwie, a moim synom przekazała wiarę – usłyszałem kiedyś w rozmowie z młodą matką i żoną Martą Alicją Duch. – Nie wiem, może wychowuję ich do męczeństwa za Chrystusa. Jedno wiem: rodzice są po to, by przekazać dzieciom wiarę.

Oto i nasza misja: przekazać wiarę tym, którzy serce mają otwarte dla Boga. Serce, gdzie nie ma granic, stref czasowych i kontroli celnej. Serce moich najbliższych – jest tak bardzo blisko: w domu, w małżeństwie, w pracy. Ale też bratem, który czeka na Ewangelię, jest i ten, kto mieszka tysiące mil ode mnie. Przecież nie zadam Jezusowi faryzejskiego pytania: „Któż jest moim bliźnim?”. Jestem jako człowiek wiary posłany właśnie do wszystkich, by być dla nich darem.

Po raz wtóry w papieskich słowach odnajdujemy sens działalności Papieskich Dzieł Misyjnych, które są ze swej natury posłane, by przeprowadzać obchody Niedzieli Misyjnej i całego Tygodnia Misyjnego, ale zawsze mają działać na rzecz współpracy misyjnej. To osoba Jezusa sprawia w nas tę ogromną potrzebę głoszenia i dawania świadectwa. Wybrzmiewa to w haśle roku duszpasterskiego i niedzieli misyjnej: „Idźcie i głoście”.

Niedawno zmarły śp. ks. prałat Marceli Prawica, jeden z najdłużej pracujących w Zambii misjonarzy, mówił: „Trzeba być zdecydowanym, radykalnym. Trzeba iść na całego albo w ogóle nie iść. To Bóg jest najważniejszy. Dlatego codziennie na misjach proszę Ducha Świętego: Panie Boże, daj mi siłę, aby powiedzieć to, co Ty chcesz powiedzieć w tym momencie ludziom”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły