23 maja
poniedziałek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dekalog VI - Łomża

Ocena: 0
571

 

Papieskie kazanie było katechezą, w której Jan Paweł II wskazywał drogę wyjścia: – Ten, który uczy: „Nie cudzołóż”, jest Dobrym Pasterzem, Pasterzem ludzkiej miłości, którą chce uczynić piękną, trwałą, wierną, nierozerwalną. Jeśli ślubujecie sobie wzajemnie, „iż cię nie opuszczę aż do śmierci”, to On, Dobry Pasterz, staje się w sakramencie najwyższym poręczycielem tych waszych ślubów. Sakrament jest źródłem moralnej mocy dla człowieka, dla mężczyzny i kobiety, aby oboje sprostali swym ślubom. Aby przezwyciężyli słabości i pokusy. Aby nie dali się uwieść żadnej modzie. Trzeba tylko wytrwale współpracować z łaską sakramentu małżeństwa. Trzeba tę łaskę stale odnawiać! – wołał papież.

 


OCZY MATKI

W czasie liturgii Jan Paweł II ukoronował obraz Matki Bożej Łomżyńskiej, zwanej Matką Pięknej Miłości. – Sądzę, że fakt koronacji wpłynął na wybór Łomży jako miejsca kazania opartego na szóstym przykazaniu Dekalogu. Papież wskazał, by Matce Bożej powierzyć problemy z tym przykazaniem związane – ocenia ks. Stanisław Dziekoński.

– Matko Boża Łomżyńska, Matko z łomżyńskiej katedry, ja Ci dzisiaj włożyłem na Twoje skronie tę złotą koronę. Ukoronowałem Cię koroną pięknej miłości i ja tę całą sprawę dobrej, czystej, szlachetnej, prawdziwej miłości Polaków oddaję Tobie, a Ty czuwaj nad nimi, czuwaj po macierzyńsku, nawet kiedy Ci się wymykają, ścigaj ich, prowadź na właściwe drogi, ucz, gdzie jest prawda, żeby wszyscy fałszywi prorocy, których nie brak, z Tobą nie poradzili – mówił papież.

Na zakończenie trwającej trzy godziny liturgii powtórzył: – A na końcu zwracam się do Ciebie, Matko Boża z katedry łomżyńskiej, dzisiaj ukoronowana. Bądź Matką pięknej miłości dla nas wszystkich, dla małżonków i dla młodzieży. Ty nam pomagaj znajdować odpowiedź na te pytania, które dzisiaj zostały postawione w homilii. Ty nam kształtuj serca, abyśmy wiedzieli, jaka miłość jest prawdziwa i jak ją odróżniać od miłości pozornych. Ażebyśmy w młodości czy w małżeństwie nie ulegali fałszywym prorokom, których nie brak, nie brak na całym świecie, więc trudno się dziwić, że są i w Polsce. Zresztą każdy z nas nosi w sobie tego fałszywego proroka, który się nazywa trojaką pożądliwością. Ale nie jest to potęga nieprzezwyciężona. Trzeba tylko patrzeć od młodości, od dziecka w oczy tej Matki Pięknej Miłości, a Ona nauczy nas właściwej odpowiedzi na pytanie czasem bardzo trudne, gdzie trzeba także podjąć zmagania się z sobą. Ale jest to zmaganie o wielką wartość, bo nie można w życiu przegrać miłości. Nie można w życiu przegrać prawdziwej miłości. Kryterium niech będzie po prostu to, co każdy i każda z was ślubuje w momencie sakramentu: „miłość, wierność, uczciwość małżeńską i że cię nie opuszczę aż do śmierci”. To jest sprawdzian. Nie dajcie się uwieść innym pozorom.

 


LITEWSKIE BRATERSTWO

Następnego dnia odbyło się wymowne spotkanie papieża z 15-tysięczną wspólnotą litewską i prymasem Vincentasem Sladkeviciusem. Po drodze do katedry Jan Paweł II poświęcił dom księży emerytów, a po spotkaniu – seminarium duchowne.

– Diecezja łomżyńska jako jedyna w Polsce graniczyła wówczas z Litwą. Na naszym terenie zamieszkiwała obecna w Polsce mniejszość litewska, w takich parafiach jak Puńsk czy Smolany. Stąd naturalne było, że mieszkańcy Litwy, którzy nie mogli wtedy jeszcze gościć Jana Pawła II u siebie, spotkali się z nim w Łomży – mówi bp Bronakowski.

– Litwa dopiero rok przed pielgrzymką proklamowała deklarację o niepodległości. Spotkanie z papieżem było pokazaniem światu, że Litwa istnieje – dodaje ks. Czesław Oleksy. Na spotkanie z papieżem nie mógł przyjechać prezydent Litwy Vytautas Landsbergis, ponieważ dwa dni wcześniej na ulicach Wilna znów pojawiły się sowieckie czołgi.

Pielgrzymka miała także wielkie znaczenie dla rolników, o których prawa upominał się Jan Paweł II. – Początek lat 90. to czas, kiedy upadały PGR-y, nieuprawiana ziemia leżała odłogiem. Ludzie tracili pracę, także z powodu upadku rodzimych fabryk, jak choćby Zakłady Przemysłu Bawełnianego w Łomży. Słowa papieża podniosły ludzi na duchu – mówi ks. Oleksy.

Łomża, której komuniści przez kilkadziesiąt lat nie pozwalali podźwignąć się infrastrukturalnie, musiała włożyć niemało trudu, żeby przygotować się na spotkanie z papieżem. Zauważyły to także zagraniczne media. Miasto dzięki tej pielgrzymce wypiękniało, a w ludzkie serca wstąpiła nadzieja.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Poniedziałek, VI Tydzień Wielkanocny
Niech święci cieszą się w chwale, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 15,12-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter