28 stycznia
piątek
Walerego, Radomira, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dekalog II - Rzeszów

Ocena: 0
1393

– Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy. Nie bądź chrześcijaninem byle jakim – zachęcał Jan Paweł II w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r.

fot. Kotyłło art.mal/CC BY-SA 4.0/link

Na polach przed świątynią Najświętszego Serca Jezusowego już od poprzedniego wieczora czekało na Ojca Świętego 600 tys. pielgrzymów z ówczesnej diecezji przemyskiej, okolicznych diecezji, a także z Ukrainy. Słowa wypowiadane przez papieża stały się dla wielu z nich mottem życiowym.

Mieszkańcy Podkarpacia od setek lat trwali wiernie przy Chrystusie. Nawet w czasach komunistycznych prześladowań potajemnie budowali kościoły, co więcej: także tamtejsi funkcjonariusze partyjni potajemnie chrzcili dzieci i prosili o pobłogosławienie małżeństwa.

W obsługę papieskiej pielgrzymki zaangażowali się liczni wolontariusze: lekarze, harcerze, straż pożarna, wojsko, a także policja – do niedawna jeszcze komunistyczna milicja. Wszyscy z niecierpliwością czekali na przybycie do nich głowy Kościoła i dokładali starań, by ta pielgrzymka wypadła wzorowo.

Ks. Janusz Podlaszczak był wtedy młodym wikariuszem w parafii św. Michała w Rzeszowie. Został jednym z ceremoniarzy odpowiedzialnych za przygotowanie liturgii i znalezienie ministrantów. Główny ceremoniarz diecezjalny nie mógł być codziennie obecny na próbach, zatem ks. Janusz je przygotowywał i obserwował.

– Nadeszła wreszcie ta chwila – wspomina – kiedy to, cośmy wyćwiczyli, zostało zaakceptowane przez ceremoniarza papieskiego, on przejął całe dowodzenie, a ja mogłem odetchnąć i popatrzeć na błonia z góry. Do dziś pamiętam ten wielki tłum, zieleń drzew, lekki wiaterek. Panowała cisza tak wielka, że słyszałem, jak śpiewają skowronki. Obserwowałem księży biskupów, którzy wychodzili z dolnej części kościoła, z bp. Tokarczukiem na czele. Utkwiło mi w pamięci także radosne nastawienie ludzi, zaangażowanie wolontariuszy, strażaków, grup religijnych i porządkowych; dyscyplina, a z drugiej strony wielka życzliwość wszystkich do wszystkich.

 


NIECH ŻYJE PAPIEŻ

Papież wylądował o godz. 10.48, po przelocie z Koszalina. Komitet powitalny oczekiwał w nieukończonym jeszcze terminalu pasażerskim rzeszowskiego lotniska. Pierwszym krokom Ojca Świętego na rzeszowskiej ziemi towarzyszyły głośne okrzyki „Niech żyje papież” i chóralny śpiew z życzeniem „Sto lat”. Papież serdecznie pozdrawiał zebranych i wsiadł do czarnego mercedesa, aby na ulicy Lubelskiej przesiąść się do papamobile.

Rzeszów został wybrany na to spotkanie, ponieważ miał lepsze połączenia komunikacyjne niż Przemyśl, stolica diecezji. Decyzja o zaproszeniu papieża przyspieszyła budowę wielu ulic, a także kościoła Najświętszego Serca Jezusowego, który rok wcześniej był jeszcze w stanie surowym.

Centralnym punktem wizyty Ojca Świętego była Msza na błoniach przy nowej świątyni. Jan Paweł II podczas całej IV pielgrzymki do ojczyzny przypominał rodakom Boże przykazania. W Rzeszowie rozważał drugie z nich: „Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno”. Najpierw w homilii nawiązał do słów Ewangelii: – „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca” (Mt 7, 21). W dzisiejszym uroczystym dniu Kościół przemyski, a w szczególności miasto Rzeszów staje wobec tajemnicy królestwa niebieskiego, tego królestwa, jakie Syn Boży, Jezus Chrystus, przekazał swoim apostołom i uczniom. Kościół, który pielgrzymuje poprzez tę podkarpacką

ziemię, żyje nadzieją królestwa niebieskiego. W dniu dzisiejszym zaś raduje się w sposób szczególny, gdy wyniesienie na ołtarze błogosławionego Józefa Sebastiana odnawia i umacnia we wszystkich tę nadzieję.

Następnie w kilku słowach przypomniał życie człowieka, na którego beatyfikację czekali wszyscy zgromadzeni: – Oto człowiek, który „spełniał wolę Boga”, nie tylko mówił: „Panie, Panie”, ale spełniał wolę Ojca, tak jak tę wolę objawił nam Jezus Chrystus.

Ojciec Święty zauważył, że Józef Sebastian swoje życie i powołanie budował na skale, tak jak kazał Chrystus.

– Co jest tą skałą? – zastanawiał się papież. – Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 stycznia

Piątek, III Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, prezbitera i doktora Kościoła
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mk 4,26-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter