20 lutego
środa
Leona, Ludomira, Zenobiusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Cerkiew dalej od państwa

Ocena: 5
946

Premier Grecji Aleksis Tsipras chce, by jego kraj, konstytucyjnie związany z prawosławiem, stał się neutralny światopoglądowo. Wtedy 10 tys. duchownych straci status urzędników państwowych.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Konstytucja Grecji w artykule 3 stanowi: „Dominującą religią w Grecji jest religia Wschodnioprawosławnego Kościoła Chrystusowego. Prawosławny Kościół Grecji, uznający Pana Naszego Jezusa Chrystusa za głowę Kościoła, jest nierozerwalnie związany w swoich dogmatach z Wielkim Kościołem Konstantynopola i ze wszystkimi innymi kościołami chrześcijańskimi uznającymi te dogmaty”. Ale rządząca krajem Koalicja Radykalnej Lewicy, znana jako Syriza, chce to zmienić. Koalicję, później przekształconą w jedną partię, stworzyły w 2004 r. ugrupowania komunistyczne, radykalnie lewicowe i ekologiczne. Koalicja jest eurosceptyczna i prorosyjska, m.in. sprzeciwia się sankcjom, nałożonym na Rosję po jej agresji na Ukrainę.

Ale w sprawach ideowych Syriza jest przede wszystkim antyreligijna. Niedawno skierowała do parlamentu projekt ustawy mającej „zmodernizować” artykuł 3. Państwo ma stać się neutralne światopoglądowo, ale prawosławie ma pozostać religią państwową. I Cerkiew wstępnie wyraziła na to zgodę.

Około 90 proc. Greków wyznaje prawosławie. Według badań Pew Research Center, opublikowanych na początku tego roku, 76 proc. Greków stwierdziło, że ich narodowość zdefiniowana jest przez chrześcijaństwo (na pierwszym miejscu w tym badaniu jest Armenia – 82 proc., a dalej Gruzja – 81 proc. i Serbia – 78 proc.).

 

Z korzyścią dla Cerkwi

Rządowi i Kościołowi prawosławnemu oddało się osiągnąć porozumienie. Poinformowali o tym na wspólnej konferencji prasowej Aleksis Tsipras oraz abp Hieronim (Ieronymos), zwierzchnik greckiej Cerkwi. Przedstawione przez premiera i arcybiskupa wspólne oświadczenie składa się z preambuły i 15 punktów. Stwierdzono w nim, że „po wieloletnim, otwartym i rozległym dialogu pomiędzy Państwem i Cerkwią, dialogu, który przechodził w atmosferze szacunku i zrozumienia, jest możliwość przejścia do uzgodnionych i wzajemnie przyjętych i uzgodnionych inicjatyw”. Celem ma być „umocnienie autonomii greckiej Cerkwi wobec państwa greckiego, uznając jej wkład i historyczną rolę w jego powstawaniu i formowaniu”.

Kluczowym elementem porozumienia jest stwierdzenie, że duchowni nie będą już więcej uważani za urzędników państwowych i w związku z tym zostaną skreśleni z urzędowych list płac. W zamian państwo co rok będzie wypłacać Kościołowi subsydia w wysokości równej rocznym zarobkom wszystkich duchowych. Jednak w razie zwiększenia liczby księży lub kleryków kwota ta nie będzie podnoszona.

W praktyce oznacza to, że państwu ubędzie 10 tys. pracowników – biskupów, księży i innych osób pracujących w Kościele prawosławnym. W zamian Cerkiew otrzyma pokaźną kwotę, według agencji Reuters sięgającą 220 mln euro, a według anglojęzycznego greckiego pisma „Ekathimerini” – 189 mln euro rocznie.

Ta decyzja miała być po części związana z wymogami Unii Europejskiej wobec Aten. Przeżywająca kryzys i obciążona wielkimi długami Grecja ma zmniejszyć wydatki m.in. poprzez ograniczenie pieniędzy dla urzędników i innych pracowników sektora budżetowego. I na skutek porozumienia wydawana kwota zdecydowanie się zmniejszy – tyle że państwo dalej będzie subsydiować Cerkiew, choć z innej „kieszeni”. A premier Tsipras oznajmił, iż udało się uzyskać porozumienie z kredytodawcami Grecji, i miejsca zwolnione przez duchownych zajmą lekarze i nauczyciele. Ale być może jest to tylko chwyt propagandowy lewicowego premiera: „zamiast na religię, damy pieniądze na służbę zdrowia i oświatę”. Jednak w praktyce konieczne byłoby po prostu znaczące zwiększenie na te cele wydatków państwa.

Rząd i Cerkiew postanowiły też powołać wspólny fundusz, który będzie zarządzał nieruchomościami, co do których obie strony od lat zgłaszają roszczenia – a przychody i koszty będą dzielone po połowie. Generalnie rzecz biorąc, porozumienie reguluje sprawy finansowe Kościoła prawosławnego. I to z korzyścią dla Cerkwi.

 

Skuteczność arcybiskupa

W interesujący sposób sytuację w Grecji skomentował rosyjski prawicowy portal Car’grad. W artykule pod tytułem „Pociąg pośpieszny Ateny-Sodoma jedzie bez postojów” czytamy: „Legalizacja »związków jednopłciowych«, ograniczenia wjazdu rosyjskich duchownych, rozdział Cerkwi od państwa: »bezbożna pięciolatka« lewicowo-liberalnego rządu Grecji trwa”. Zdaniem portalu, 7 listopada, tak jak kiedyś dla Rosji, może stać się „krwawo-czerwony” i dla Grecji. Bo właśnie w tym dniu ogłoszono tam początek zmian w kwestii statusu Cerkwi.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -