20 listopada
środa
Anatola, Sedzimira, Rafala
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Budujmy relacje

Ocena: 0
797

Coraz wyraźniej widać, jak bardzo w wychowaniu religijnym brakuje rodziców - mówi bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego przy Episkopacie Polski, w rozmowie Ireną Świerdzewską.

fot. BP KEP

Po co nam w ogóle Tydzień Wychowania, który po raz kolejny obchodzimy w Polsce w dniach 15-21 września?

Tydzień Wychowania został pomyślany jako mobilizacja wszystkich środowisk wychowawczych dla jednego celu: wychowania młodego pokolenia Polaków. Ta inicjatywa nawiązuje do istniejącej przed wieloma laty praktyki Kwartalnych Dni Modlitw za dzieci i młodzież oraz wychowawców, a także o ducha chrześcijańskiego wychowania. Trzeba powiedzieć, że w wielu diecezjach pojawia się sporo cennych inicjatyw w tym zakresie. To wspólna sprawa nas wszystkich. Abp Stanisław Wielgus powiedział, że jeśli z czegoś Pan Bóg będzie nas surowo sądził, to zwłaszcza z tego, jak wychowaliśmy młode pokolenie. Na Jego sądzie staniemy wobec podstawowego pytania: czy wychowaliśmy nasze dzieci na szlachetnych, dobrych, uczciwych ludzi, którzy będą rozdawali dobro i szczęście innym, czy też na egoistów, przestępców, zdrajców i pasożytów społecznych? Dlatego dla Kościoła, państwa i szkoły, a zwłaszcza dla rodziny nie ma ważniejszego zadania od dobrego wychowania dzieci i młodzieży.

 

Młodzież z nosami w smartfonach wypisuje się z lekcji religii. Jakie Ksiądz Biskup widzi środki, by zatrzymać ten proces i by odzyskiwać młodzież?

Przyznam się, że nie znam dobrej i skutecznej odpowiedzi na to pytanie. Jesteśmy świadkami, jak młodzi ludzie dostają coraz to nowe zabawki, mają się czym zająć, wypełnić swój czas; chłoną coraz to nowe informacje, przez co uchodzi z nich zdolność do dłuższej refleksji, a nawet logicznego myślenia. To jest ich świat, skróconej perspektywy. Natomiast dla człowieka wierzącego jest niezwykle ważne, aby odkryć perspektywę dłuższą – perspektywę wieczności. I to jest pole działania dla katechezy szkolnej. Myślę, że dobrze poprowadzona katecheza, z jej wymiarem egzystencjalnym, byłaby jakąś propozycją.

 

A jak na poziomie parafialnym można poprawić kształtowanie wiary u dzieci i młodzieży?

Widać coraz wyraźniej, że na katechezie szkolnej poprzestać nie można, że trzeba ją uzupełnić o katechezę parafialną, a jeszcze bardziej katechezę rodzinną. Rodzina coraz bardziej nas niepokoi i wydaje się, że coraz mniej możemy liczyć na jej główny udział w religijnym wychowaniu dzieci i młodzieży. Coraz wyraźniej też widać, jak bardzo brakuje tego bardzo ważnego partnera w wychowaniu religijnym dzieci i młodzieży, którym są rodzice. Nasze katechetyczne „być”, to przede wszystkim wzmocnienie kontaktów z rodzicami oraz ich katecheza – katecheza dorosłych.

 

List na IX Tydzień Wychowania wskazuje właśnie na relacje między dzieckiem i rodzicami, którzy powinni być jego pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami. Jak te relacje budować?

Pamiętajmy, że całe nasze życie utkane jest z relacji. Dobre relacje to zdrowy organizm. Jesteśmy odpowiedzialni za dojrzewanie w relacjach i do relacji. One są fundamentem życia. Brak właściwej relacji jest główną przyczyną wielu osobistych trudności, nieporozumień, a niekiedy przyczyną różnego typu zaburzeń. Tak budowane są wspólnoty: przez traktowanie innych z miłością, ofiarną służbę, solidarną pracę dla dobra wspólnego – poczynając od wspólnoty podstawowej, jaką jest rodzina. O tym trzeba stale przypominać. Tydzień Wychowania to zaproszenie do budowania wzajemnych relacji.

 

Co dziś jest największym problemem środowiska nauczycielskiego? Jak na tym tle wygląda sytuacja katechetów?

Pierwsza refleksja, jaka pojawiła się po strajkach nauczycieli, była mniej więcej taka: formacja katechetów zdała egzamin. Spotkała ich za to ostra krytyka, wręcz niechęć ze strony nauczycieli strajkujących. I chociaż sami katecheci wiedzieli, że sytuacja materialna nauczycieli musi ulec poprawie, muszą się też zmienić warunki ich pracy w szkole, to jednak intuicyjnie wyczuwali, że dzieci samych zostawić nie wolno. Zwłaszcza że chodziło o ważny etap w ich edukacji, jakim był czas egzaminów. Powraca zatem pytanie o tożsamość nauczyciela: kim jestem, jaką spełniam misję, co jest celem tej misji i na czym chcę ją budować? Podczas spotkań formacyjnych z nauczycielami religii często odwołujemy się do tych pytań.

 

Jak powinny kształtować się relacje między księżmi, katechetami świeckimi i nauczycielami?

W przestrzeni wychowania konieczna jest odnowa przymierza edukacyjnego: dom, szkoła, parafia. I tak jak naturalnym środowiskiem katechetycznego posługiwania dla katechetów świeckich jest szkoła, tak dla duszpasterzy, dla księży-katechetów, takim środowiskiem jest parafia. Tu musi być wzajemna współpraca: rodzice, nauczyciele, katecheci, duszpasterze. Warto wspólnie popracować nad dobrym programem wychowawczym w szkole i w parafii.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 listopada

Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.
Dziś w Kościele:
+ środa, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie obowiązkowe św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Mch 7,1.20-31; Ps 17,1.5-6.8.15; Łk 19,11-28
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -