6 lipca
poniedziałek
Gotarda, Dominiki, Lucji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bierzmowanie w czasach COVID-19

Ocena: 0
672

Internet to kontynent, na którym żyją ludzie, a skoro tak jest, to trzeba tam z nimi być. - mówi metropolita łódzki abp. Grzegorz Ryś w rozmowie z ks. Pawłem Kłysem

fot. ks. Paweł Kłys

Codziennie o godz. 7.30 wierni mogą wraz z Księdzem Arcybiskupem modlić się za pośrednictwem internetu. Skąd pomysł?

To jest niezwykle realny i konkretny sposób, by dziś być z ludźmi. Jaki byłby ze mnie biskup, gdybym tego sposobu się nie trzymał i z tej szansy nie skorzystał? W pierwszym liście do diecezji napisałem, że jako Kościół przechodzimy przez pewną próbę. To jest próba dla nas wszystkich, także dla mnie. Nikt z nas nie przechodził takiej próby wcześniej. Nikt z nas nie przeżywał takiego Wielkiego Postu, takiego Triduum Paschalnego i takiej Wielkanocy! Przeżywamy w dość przejmujący sposób to, że nasza wiara jest wiarą osobistą i głęboko indywidualną, ale nie oznacza to, że jest wiarą prywatną. Wiarę musimy przeżywać we wspólnocie, bo wiara jest wspólnototwórcza. Moja wiara jest współtworzona przez wspólnotę, w której żyję, z którą tworzę jedno ciało. To bywa trudne, ale odkrywam przez to, jak jest ona ważna w moim życiu. Zarówno ja, jak i każdy ksiądz proboszcz, w dużej czy małej parafii, ma ograniczony dostęp do swoich wiernych i musi szukać sposobów, by nie dać się zamknąć epidemii, samemu będąc zamkniętym.

 

Czy nie obawia się Ksiądz Arcybiskup, że Kościół wirtualny takim pozostanie, a wierni nie powrócą do Kościoła realnego?

Nie boję się! Ponieważ w dalszym ciągu jest to wspólnota poddana działaniu Słowa Bożego, a ja nie mam wątpliwości, że ono nas wyciągnie z tego świata wirtualnego, wciągnie w rzeczywistość realną, kiedy to tylko będzie możliwe. To Słowo, którego tak uważnie słuchamy, pozostając w domach w czasie pandemii, będzie mówić dalej i będzie nas wołać, byśmy wyszli ze swoich mieszkań i wrócili do tego, co jest sytuacją zwyczajną – bo ta obecna jest nadzwyczajna.

Nie chodzi o to, by się do tej sytuacji przyzwyczaić. Objawiły się takie możliwości bycia razem, o których wcześniej może mieliśmy pojęcie, że można by było z nich skorzystać, ale nikt z nas ich nie stosował. Ta wspólnota, która gromadzi się na Eucharystię, nie wychodząc z domu, paradoksalnie jest większa niż ta, gdy była możliwość wyjścia z domu. W Niedzielę Zmartwychwstania – dzięki transmisji Mszy Świętej przez TVP 3 Łódź z mojej kaplicy – przekaz był odbierany za pośrednictwem blisko 111 tys. odbiorników telewizyjnych; liczbę faktycznych odbiorców trzeba by pomnożyć przez dwa i dołączyć wszystkich, którzy uczestniczyli dzięki telewizji TOYA i kanałowi YouTube Archidiecezji Łódzkiej. To są wielkie liczby. Nie pamiętam, kiedy miałem możliwość docierania z żywym i aktualnym Słowem Bożym do tak wielkiej liczby ludzi. Nigdy tak nie było! Czy to jest skuteczne? Na to są dowody, że dzięki temu przekazowi Słowo działa na ludzi, przemienia ich i porusza!

 

Dziś duchowni wiele parafii otworzyli swoje konta na YouTube’ie i na innych portalach społecznościowych, wchodząc w przestrzeń wirtualną. Czy to właściwy sposób dotarcia do tych, którzy są blisko, ale i daleko od Kościoła?

Ważne, żeby dobrodziejstwa tego rodzaju komunikacji nie przysłoniły nam związanych z nimi problemów. Myślę, że dobrze się stało, iż odkrywamy w taki doświadczalny sposób dobrodziejstwa tej formy bycia razem, bo być może za dużo było z naszej strony moralizatorskiego napominania, że „ludzie są uzależnieni od sieci”, a ta sieć to „zbiorowisko śmieci”. Nietrudno poutyskiwać na internet. Dobrze jest doświadczyć, że naprawdę może służyć komunikacji. Naszym głównym problemem pewnie jest to, że mając wszystkie narzędzia komunikacji, nie potrafimy się ze sobą komunikować i żyjemy w ogromnej izolacji. A doświadczenie tych dobrych kilku ostatnich tygodni przełamuje w dużej mierze taki jednobarwny, krytyczny stosunek do świata wirtualnego.

Jest to szansa dotarcia do tych ludzi, którzy w realu nie chodzą do Kościoła. Co nie musi wynikać wyłącznie z tego, że są wrogo nastawieni do wiary, religii czy Pana Boga. Może to wynikać z tego, że internet przestał być tylko narzędziem do przekazywania informacji, a stał się rodzajem świata, gdzie się żyje. Internet to jest kontynent, na którym ludzie żyją, gdzie spędzają większość czasu, a skoro tak jest, to trzeba tam z nimi być i nie zostawić ich w tym świecie. Trzeba nam jednak będzie w pewnym momencie wyjść ze świata wirtualnego i zaprosić tych ludzi do realnie przeżywanej wspólnoty w Kościele, w życiu liturgicznym.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 lipca

Poniedziałek, XIV Tydzień zwykły
+ Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
«Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145,2-9; Mt 9,18-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter