8 lipca
środa
Edgara, Elzbiety, Eugeniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Pizzaballa zachęca do pielgrzymowania do Ziemi Świętej

Ocena: 0
521

– Wielu myśli, że w Ziemi Świętej jest wojna, dlatego nie chcą tutaj przyjeżdżać. Jordania jest krajem spokojnym. Podobnie Ziemia Święta. Chciałbym, aby Kościół we Włoszech, przezwyciężając lęk, był bardziej aktywny w promowaniu pielgrzymek, bo jego związki z Ziemią Świętą są bardzo mocne i mam nadzieję, że takimi pozostaną – powiedział abp Pierbattista Pizzaballa.

2016-11-22 20:49
RV / Amman, mz

Administrator apostolski łacińskiego patriarchatu Jerozolimy spotkał się z dziennikarzami włoskich tygodników katolickich w stolicy Jordanii, Ammanie.

Pielgrzymka to doskonała okazja, aby umacniać lokalne wspólnoty chrześcijańskie, które od zawsze będąc tutaj mniejszością, "od jakiegoś czasu muszą liczyć się z obecnością fundamentalistów". – Pewien chrześcijanin – opowiadał abp Pizzaballa – jakiś czas temu mówił mi: "Nie możemy iść na północ, do Syrii, ani na wschód, do Iraku, ani na południe, do Arabii Saudyjskiej, ani na zachód, do Izraela. Gdzie pójdziemy?". To pytanie ma tylko jedną odpowiedź: "Poza granice Bliskiego Wschodu". Wyznawcy Chrystusa wyjeżdżają falami. Nie ma w tym regionie chrześcijanina, który nie miałby kogoś z rodziny za granicą – dodał administrator apostolski.

– Innym wyzwaniem dla Kościoła Ziemi Świętej i patriarchatu łacińskiego Jerozolimy, który obejmuje Izrael, Palestynę, Cypr i Jordanię, jest wsparcie lokalnych wspólnot chrześcijan – kontynuował abp Pizzaballa. – Nie chodzi tylko o jakieś dzieła, ale także o formację, kształcenie i umacnianie zaangażowania laikatu, także poprzez tworzenie rad parafialnych. Mamy wielu młodych kapłanów i to bardzo pozytywny objaw. Jednak obecna sytuacja wymaga lepszej koordynacji i jasnych wskazówek duszpasterskich.

Administrator apostolski łacińskiego patriarchatu Jerozolimy mówił także o wielkiej hojności tamtejszego Kościoła, szczególnie w Jordanii: – Nie ma parafii czy wspólnoty, poza małymi wyjątkami, które nie miałyby u siebie jakiegoś miejsca przeznaczonego specjalnie dla Syryjczyków i Irakijczyków uciekających przed wojną. Problemów nie brakuje, ale jest też wielka dyspozycyjność. To dzielenie się chlebem między biednymi. Uchodźcy angażują się w życie parafii i robią to, co mogą. Należą do tej naszej rzeczywistości. Wiara ludzi prostych zawsze dodaje otuchy – dodał abp Pizzaballa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 lipca

Środa, XIV Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana z Dukli, prezbitera
Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105, 2-7; Mt 10,1-7
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter