Powstanie Warszawskie jest dla nas lekcją wiary w Boga i wiary w człowieka – powiedział abp Henryk Hoser SAC. W intencji poległych i zamordowanych Powstańców Warszawy oraz ludności cywilnej stolicy, która zginęła z rąk okupanta modlono się 1 sierpnia wieczorem w katedrze św. Michała Archanioła i Floriana Męczennika na Pradze.
.jpg)
Podczas liturgii biskup diecezji warszawsko-praskiej zwrócił uwagę na duchowy wymiar powstańczego zrywu przyrównując go do Powstań machabejskich z II–I wieku przed Chrystusem. – Na miejscach publicznych zabijano dzieci mego narodu a młodzieńcy padali pod mieczami wrogów.(..) Odebrano temu narodowi całe jego piękno a jego wolni synowie stali się niewolnikami – mówił abp Hoser podkreślając, że taki był los Polski w czasie okupacji.
– Dlatego jesteśmy dumni z człowieczeństwa Powstańców Warszawy którzy walczyli o ludzką godność, którzy walczyli z przeciwnościami bestialskiego zła i morderczych działań broniąc obrazu Bożego w człowieku – oświadczył duchowny.
Mówił również o przebiegu Powstania po prawej stronie Wisły. – Ze względu na brak uzbrojenia i zbliżające się oddziały Armii Czerwonej walki trwały tu zaledwie kilka dni. Dzięki decyzji ppłk Antoniego Żurowskiego udało się ocalić część ludności cywilnej. Niestety po wycofaniu się 14 września hitlerowców i wkroczeniu NKWD rozpoczął się nowy terror wobec Polaków. Wyłapywano, torturowano i rozstrzeliwano dowódców i żołnierzy AK. Świadectwem tych zbrodni są katownie praskie – przypomniał abp Hoser.
Zwrócił uwagę, że mimo upadku Powstania i krwawych prześladowań nowego okupanta ‘legenda 63 dni walki’ przetrwała w narodzie. – Dziś jest ono dla nas lekcją wiary w Boga i w człowieka – powiedział biskup diecezji warszawsko-praskiej przypominając postać kapelana zgrupowania ‘Kryska’ ks. Józefa Stanka, który zginął w czasie walk powieszony na własnej stule.
Abp Hoser zwrócił uwagę, że w wyniku Powstania Warszawskiego Polska została pozbawiona całej młodej elity swojego narodu. – Straciliśmy dziadków, rodziców, całe pokolenie które mogłoby po wojnie odbudowywać kraj. Ich groby są dziś naznaczone brzozowymi krzyżami na Warszawskich Powązkach, a kilka ton ich prochów leży złożonych na kopcu na Cmentarzu Wolskim – mówił duchowny. Przestrzegł jednocześnie przed pochopnym ocenianiem tych którzy 73 lata temu stanęli do walki. – Oni nie mieli wiedzy o decyzji aliantów. Nie znali planów Stalina – zauważył.
Podkreślił, że mimo tragicznych konsekwencji Powstanie Warszawskie stanowi ważną lekcję patriotyzmu, a więc miłości Ojczyzny ponad wszelkimi podziałami. – Ci którzy 1 sierpnia w ‘godzinie W’ stanęli do walki z okupantem uczą nas – jak nie spodleć, jak nie ulec wzajemnej niechęci i jak nie pozwolić na rozbicie jedności. W godzinie próby wszyscy – zarówno żołnierze jak i ludność cywilna stolicy, byli zjednoczeni walcząc do końca, do ostatniej chwili – by przynajmniej godnie umrzeć, by umrzeć nie śmiercią niewolników, ale ludzi wolnych – powiedział abp Hoser.
Zwrócił uwagę, że u podstaw budowania jedności leży określenie tego co stanowi dobro wspólne, a więc dobro wszystkich obywateli. – Właśnie we współpracy Polaków powinniśmy upatrywać przyszłość naszego narodu – oświadczył biskup.
Przyznał, że również współczesne czasy nie są łatwe dla tych którzy za punkty odniesienia przyjęli te same hasła „Bóg, Honor i Ojczyzna” bo Powstańcy Warszawy ginęli z nimi na ustach.
Z kolei wieczorem pod pomnikiem "Polegli – Niepokonani " na wolskim Cmentarzu Powstańców Warszawy odbyły się modlitwy ekumeniczne. Następnie odprawiona została Msza Święta w intencji stolicy. Zgodnie z tradycją na Kopcu Powstania Warszawskiego rozpalono Ognisko Pamięci. Będzie ono płonąć przez 63 dni, czyli dokładnie tyle ile trwało Powstanie.